Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

105467 miejsce

0.3 proc. podatku dla Kościoła? Ruch Palikota oferuje 2.5 proc.

Janusz Palikot postuluje aby podatnicy mogli odpisać od podatku nie 0.3 a nawet 2,5 proc.na rzecz wybranego Kościoła, związku wyznaniowego, organizacji pożytku publicznego lub partii politycznej. Kościół mówi "Nie".

 / Fot. PAP/Jacek TurczykKościół waży "za" i "przeciw" zamiany funduszu kościelnego na część podatków Polaków. Jaką część? To jest do dyskusji. Pozycją wyjściową rządu jest 0.3 proc., czyli przy obecnych dochodach państwa – maksymalnie 120 mln zł w zamian za 80 mln funduszu kościelnego.

Należy jednak od razu wyraźnie powiedzieć, że sens istnienia funduszu kościelnego w ogóle stoi pod znakiem zapytania, od kiedy Kościołowi zwrócono majątek odebrany przez komunistów. Wg wyliczeń strony kościelnej nie zwrócono majątku w całości. Pamiętając skandal towarzyszący funkcjonowaniu komisji majątkowej można mieć jednak poważne wątpliwości czy zwracane mienie rzeczywiście Kościołowi się należało oraz czy dobrze zostało wycenione.

Dziś tak naprawdę nikt nie wie, ile Kościołowi dokładnie zwrócono. Wiadomo co zwrócono, ale nie wiadomo jakiej wartości. Oficjalnie w ciągu 20 lat komisja przekazała instytucjom kościelnym ok. 65 tys. ha ziemi oraz 143 mln zł i 490 budynków.

Należy jednak do tego doliczyć wszystkie sprawy sądowe zakończone oraz toczące się o zwrot mienia, które Kościół państwu wytoczył. A zasądzane kwoty również są niebagatelne. http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,8880068,75_5_miliona_zl_odszkodowania_za_Malte_plus_dzialki.html, a dot. działek na Malcie zasądzono kościołowi ponad 75 mln zł plus odsetki. Należy też dodać, że Kościół jak żaden inny podmiot w Polsce, otrzymał zwrot w tak wielkim zakresie.

O ustawie reprywatyzacyjnej nie ma mowy, a ew. zwroty dla obywateli mają sięgać co najwyżej 10-15 proc., o ile w ogóle do uchwalenia ustawy dojdzie. Kościół traktuje przy tym państwo i jego obywateli jako beneficjentów komunizmu, a nie jego ofiary, które wcześniej całymi pokoleniami pracowały na rzecz kościelnych majątków postrzegając je jako symbol narodu. Zasadne jest więc pytanie czy właścicielem działek na Malcie powinno się uznać Kościół czy Naród.

Jak działała komisja majątkowa wszyscy pamiętamy. Zwroty tego, co się kościołowi nie należało, zwroty wielokrotne, zaniżanie wartości zwracanych gruntów i budynków, brak uregulowanego statusu prawnego nieruchomości (co dziś obciąża Państw) to tylko część grzechów komisji. Oczywiście Kościół twierdzi, że wszystko odbywało się zgodnie z prawem, a z pretensjami o ew. błędy odsyła do urzędników, którzy popełniali błędy.

W kontekście dyskusji o likwidacji funduszu kościelnego trzeba o zwróconym majątku rozmawiać. Należałoby ponadto wiedzieć ile w istocie zostało zwrócone. Dlatego powinna zostać wynajęta prywatna agencja konsultingowa z biegłymi rewidentami, którzy przejrzą wszystkie transakcje na linii Państwo – Kościół, ocenią ile było do zwrócenia, ile zostało zwrócone, ile wypłacono w ciągu kilkudziesięciu lat z funduszu kościelnego (skoro Kościół domaga się zwrotu działek wg dzisiejszego kursu, to logiczne jest, że również powinno się przeliczyć wypłacone kilkadziesiąt lat temu kwoty na dzisiejsze pieniądze) oraz ile Kościół czerpie korzyści rocznie z budżetu Państwa.

Raport Katolickiej Agencji Informacyjnej, która badała dochody kościoła wyraźnie pomija szereg istotnych punktów, jak choćby wielkość odpisów podatkowe na rzecz Kościoła czy wielkość działalności gospodarczej Kościoła, którą trudno podciągnąć pod cele religijne. Strona Kościelna konsekwentnie odrzuca sugestię, aby taki bilans otwarcia uczciwie stworzyć. Jest to jednak niezbędne, jeśli zamierzamy uczciwie rozliczyć kwestię funduszu kościelnego, a co za tym idzie wielkości odpisu podatkowego Polaków w zamian za jego likwidację.

Są też propozycje, które wydają się być znacznie korzystniejsze dla strony kościelnej. W sukurs Kościołowi przychodzi niespodziewanie sam Janusz Palikot http://palikot.blog.onet.pl/2,ID437584481,index.html aby dopuścić do znacznie większych odpisów niż 0.3%: “Postulujemy aby podatnicy mogli odpisać od podatku nie 1, a 2,5 proc.na rzecz wybranego Kościoła, związku wyznaniowego, organizacji pożytku publicznego lub partii politycznej. Wszystko z korzyścią dla państwa, kościoła i obywatela.”

Propozycja przewodniczącego Ruchu Palikota oczywiście jest nie do zaakceptowania dla hierarchów mimo, że daje im potencjalną szansę uzyskania niemal dziesięciokrotnie większych wpływów niż przy proponowanym 0.3%. Jest nie do zaakceptowania, gdyż może się okazać, i tak najprawdopodobniej by było, że Polacy gremialnie wyrażą swoją opinię na temat tego, co myślą o finansowaniu instytucji kościelnych.

Będą woleli przekazywać swoje podatki na domy dziecka, samotne matki i schroniska dla zwierząt. Kościół przede wszystkim tego się boi i nigdy nie zgodzi się na umieszczenie go wśród innych organizacji pożytku publicznego, choć nie wiadomo jakie ma do tego prawo aby się sprzeciwiać.

Należy jednak dodać, że zaproponowana przez Palikota propozycja jest w gruncie rzeczy wielką szansą polskiego Kościoła. Oznaczałoby to, że to obywatele, wierni oceniają jak działa Kościół i czy warto go wspierać i tylko wzrost autorytetu tej instytucji prowadziłby do zwiększenia przychodów, czyli byłby to bardzo silny element motywujący duchownych.

Dobrzy księża, szanowani przez parafian, działający na rzecz wspólnoty, z dużym mirem mieliby mnóstwo środków. Element, który jest podstawą funkcjonowania każdej zdrowej instytucji – motywacja, jest zmorą Kościoła.

Cóż możemy powiedzieć? „Nie lękajcie się”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Coyot
  • Coyot
  • 06.09.2012 03:23

A to Pani Doroto, że jeżeli teraz płaci Pani 19% podatku, który teoretycznie idzie na policję, straż pożarną, szkoły, muzea itp. itd. , to w opisanym przez Panią rozwiązaniu Państwo otrzyma tylko 18% a ten brakujący 1% przeznaczy Pani np. na miłą Pani sercu partię lub religię. Jeżeli tak zrobi 80% obywateli to te pozostałe 20% nie finansujących żadnej partii i religii będzie płaciło np. za gaszenie Pani mieszkania bo akurat Pani 1% zabraknie na tą właśnie interwencję SP.
Jeżeli ktoś ma kaprys popierania jakiejś partii czy religii niech to robi z pieniędzy, które pozostaną mu po opłaceniu podatków. To chyba sprawiedliwe.
No chyba, że zaangażowanie polityczne czy też religijne wynika tylko z obłudy i występuje tylko wtedy kiedy koszty można rozłożyć na wszystkich - nawet tych co w d... maja wszystkie partie i ich programy.
Bo jeżeli Pani szlachetnie przeznaczy swój podatek na polityków lub też księży a wymagać będzie ochrony policyjnej, interwencji strażaków, korzystać z dóbr kultury za symboliczną złotówkę, ze szkół za darmo za które ja zapłacę ... to chyba coś w tym złego jednak jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń
trol
  • trol
  • 21.03.2012 12:36

Jezeli nie wiodomo o co chodzi to chodzi o kase kosciol ciagie do siebie jak kazdy im wiecej dostanie wiecej do podzialu a my biedne zuczki jak cierpielismy bide ! tak bedzemy cierpiec dlaczego tak pisze , to jest najwieksza agecja wywiadowcza a politycy ida sie wyspowiadac i kto wszystko wie co tu sie rozwodzic ??? BASTA TROL

Komentarz został ukrytyrozwiń
Coyot
  • Coyot
  • 19.03.2012 02:00

Jak już chcecie tak rozdawać te procenty, to zastanówcie się co to są za pieniądze. Nie ma znaczenia czy Państwo dopłaca do Kościoła z kasy czy robią to obywatele pomniejszając w ten sposób wpływy do budżetu. I tak i tak zawsze w końcu zabraknie tych pieniędzy w budżecie na służbę zdrowia, edukację, bezpieczeństwo lub emerytury. I co wtedy? Wtedy zostanie albo pracować do 78 roku życia albo podnieść podatki.
Ja osobiście wolę wariant niemiecki. Kto się deklaruje katolikiem, prawosławnym czy członkiem innego kościoła - opodatkowuje na ten cel swoje pozostałe dochody.
W końcu płacenie kościołom pomniejszając tym samym podatki płynące do budżetu niczym nie różni się od finansowania przez Państwo - to są te same pieniądze.
Zapraszam na www.coyot.eu

Komentarz został ukrytyrozwiń
eAgaton
  • eAgaton
  • 18.03.2012 18:23

ZJAZD W GNIEŹNIE =
Zabierzcie sobie Boga a oddajcie nam, pieniądze księże abp Kowalczyk. Jak poucza nas długa historia chrześcijaństwa, święty obywatel to przede wszystkim obywatel głupi, wychowany na waszej moralności jak na narkotykach. Jego miejsce w historii ludzkości zostało ustalone przez Boga, ma modlić się i pracować, żyć skromnie nie obżerać się za dużo i bogobojnie czekać na sąd ostateczny. Od św. Wojciecha tak wszyscy kłamiecie po kolei i przyklejacie nowe etykiety do starej zgranej historii. Modlicie się do tego swojego patrona a nie zdajecie sobie sprawy ,że ta trumna stoi pusta bo jego zwłoki poroznosiliście po wszystkich odpustach na handel.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Karlik, @Mikołajek Chyba nie zrozumieliście przesłania Chodzi o to, ze Kościół ma być tak samo traktowany jak inne organizacje pożytku publicznego. Już dziś można przeznaczyć 1%. Dlaczego nie dołożyć do tych organizacji Kościoła? Niech walczy tak samo jak reszta.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karlik
  • Karlik
  • 18.03.2012 11:52

Pan Palikot już całkowicie się pogubił , sam nie wie kiedy jest za a kiedy przeciw. Pogubił się w sprawie ACTA, gubi się w sprawie Kościoła, gubi się w sprawie ideowej pozycji swego ugrupowania w społeczeństwie. Popiera antyspołeczne i błędne zapędy liberałów Tuska w sprawie domniemanego uzdrowienia finansów Polski za 30 - 40 lat i akceptuje ich głupawe uzasadnienia w tej sprawie, wciąga do polityki różne egzotyczne środowiska z pogranicza marginesu społecznego i sam praktycznie nie wie czym faktycznie jego środowisko jest. Prawdopodobnie jest to koń trojański , którym chce wjechać do wielkiej polityki.ZAMACH NA NASZE EMERYTURY TO ANTYNARODOWA KRUCJATA RZĄDU I CAŁEJ ŻYDOWSKIEJ ELITY POLITYCZNEJ WYMIERZONA PRZECIWKO POLSKIEMU SPOŁECZEŃSTWU. O TYM TRZEBA DYSKUTOWAĆ.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mikołajek
  • mikołajek
  • 18.03.2012 00:41

Jeśli już to niech będzie 3%a może i 3,5% ?.
Jak trzeba będzie to pan minister Rostowski przygotuje kreatywną kalkulację , która precyzyjnie i "merytorycznie" wykaże trafność każdego z tych i im podobnych pomysłów a temat ten w zastępstwie tematów istotnych i ważnych będzie żył sobie własnym życiem przy aktywnym udziale mediów i wszystkich , którym to pasuje.
Pozdrawiam Mk

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dorota Małgorzata Zielińska
  • Dorota Małgorzata Zielińska
  • 17.03.2012 09:48

Warto dodać, że w owych 2,5% w propozycji Ruchu Palikota mieści się także finansowanie partii. Obywatele sami decydowaliby, czy chcą wspierać kościół, partię, organizację pożytku publicznego. Mogliby przekazać na każdą z tych organizacji po trochu lub oddać cały podatek państwu. Ważna, że ta kwota nie byłaby dodatkowym obciążeniem dla podatnika, a odpisywałaby się od podatku, jak obecne 1%. Ważne też, że warunkiem tej regulacji jest CAŁKOWITE zaprzestanie kościołów i partii przez budżet państwa. Także zaprzestanie finansowania katechetów i kapelanów. To gwarantuje, że przychody budżetu nie zostaną uszczuplone. Zmieni się tylko jedno - to obywatele zdecydują, czyją działalność warto finansować. Cóż jest złego w tej propozycji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.