Pozycja materiału w rankingach:
W niedziele 14 listopada mija 100 dni piastowaniu urzędu Prezydenta RP przez Bronisława Komorowskiego.
Upływające 100 dni liczone jest od 6 sierpnia 2010 roku, tj dnia zaprzysiężenia Bronisława Komorowskiego na Prezydenta RP. W tym okresie Bronisław Komorowski:
Zobacz także:
Artykuły
(127)
Galerie
(22)
Średnia ocen
(4.23)
Miejscowość: Wrocław 68 | Kraj: Polska
O mnie: Krzyczę wszem, mówię Wam/ A i tak ogół swoje wie/ Racja tu, racja tam/ Wiara pozostaje/ Czyżbym sam, wierząc w to Miarę słów, miernik sum Wszystko pozostawiał Żadne och, żadne ach Myśli pozostaną Czułość dusz, wiara w sens Jedność... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Ireneusz Mosiczuk 15.11.2010 19:10
Panie Romanie my bez polityki nie potrafimy się nawet przeżegnać.
Roman Kożminski 14.11.2010 17:50
Ale społeczeństwo skłócił - usuwając krzyż z pod Pałacu Prezydenckiego . Tablica pamiątkowa zamontowana cichcem to też parodia p. Mosiczuk ,musi Pan przyznać!!
Roman Kożmiński 14.11.2010 17:27
Rozsądny z Pana facet, to była podpucha, je też na ten temat bym tu nie pisał - nie miejce po temu.
Ireneusz Mosiczuk 14.11.2010 17:13
Panie Romanie. O krzyżu nie zamierzam. O innych aspektach 100 dni Prezydenta proszę bardzo.
Robert Grzeszczyk 14.11.2010 17:09
Pani Małgorzata wskazując na sytuację w jakiej Komorowski przejął schedę wskazała jednocześnie na konieczność rozszerzenia zapisu Konstytucji w sprawie okoliczności przejęcia uprawnień prezydenta również na inne okoliczności - nie tylko śmierć prezydenta. A może wrto by było powołać również wiceprezydenta?
Ta wielość zrealizowanych zadań budzi statystyczny podziw.
Aż dziw, że stalówka się nie nadtopiła.
I od razu żyje nam się lepiej.
14 maja 2010 napisałem, że: "Tusk będzie miał swojego prezydenta" (link .
Było dużo czasu i dla Komorowskiego i dla Tuska.
Niestety ten czas odbieram jako kolejną gołosłowną gadaninę, która w żaden sposób nie wpływa na rzeczywiste uzdrowienie najważniejszych spraw kraju. A podejmowane działania nie służą modernizacji państwa lecz wstecznictwu.
Roman Kożmiński 14.11.2010 16:40
No p. Mosiczuk ; nie chce, Pan podjąć dyskusji???
Roman Kożmiński 14.11.2010 16:26
Jak bieda to wszyscy do krzyża p. Mosiczuk . I za nim zatęsknią .Dzisiaj się go poniewiera - nie wszyscy oczywiście!!!
Ireneusz Mosiczuk 14.11.2010 16:23
Panie Romanie widzę, że Pan też podążą w słowach za mediami. A tak z ciekawości. Jak ludzie dojrzeją, to za czym zatęsknią?
Roman Kożminski 14.11.2010 14:24
Z tym krzyżem to było różnie . Ludzie zaczeli zmieniać zdanie po wściekłej nagonce w mediach, a i teraz zmieniają zdanie . W tych sprawach to się zmienia w zależności co mówią media. Ale za jakiś czas ludzie dojrzeją i zapragną go .
Norbert Sadowski 14.11.2010 13:54
Panie Kożmiński przed wyborami czy po wyborach ludzie w zdecydowanej większości nie chcieli krzyża przed Pałacem, więc takie fantazjowanie jak w Pana przypadku nie ma podstaw
wystarczyło przejrzeć obiektywne sondaże nie związane z prawą czy lewą stroną i wszystkie wskazywały, że miejsce krzyża jest na cmentarzu lub w kościele a nie przed Pałacem gdzie nikt nie zginął ani nikogo tam nie pochowano
"kończ Pan wstydu oszczędź"