Pozycja materiału w rankingach:
Polska jest krajem awantur politycznych. Kłótnie trwają w Sejmie, w telewizji, w gminach. Ekscytujemy się, kto komu dokopie bardziej. I często nie zauważamy miejsc, gdzie jest normalnie. Takim miejscem są Chojnice.
W tradycyjnym dorocznym głosowaniu Rada Miasta Chojnice uchwala absolutorium burmistrzowi. W tym roku Arseniusz Finster uzyskał mocną akceptację radnych po raz 11. z rzędu. Tym razem ze szczególnym wynikiem - 20:0. W tym miejscu należałoby dużo napisać o tym, kim jest Arseniusz Finster, jaki jest jego dorobek - po prostu popełnić jakiś Portret Sławnego Polaka. Przyjdzie na to pora. Najpierw jednak o jego mieście.
W Polsce względnie współczesnej Chojnice znalazły się w roku 1920 - w województwie pomorskim z siedzibą w Toruniu. Przez wiele lat pozostawały w bydgoskiem, w 1999 roku znów znalazły się w województwie pomorskim (dziwnym zrządzeniem losu) tym razem z siedzibą w Gdańsku. Więzi z Gdańskiem są jednak słabe. Ani porządnych szlaków komunikacyjnych, ani szczególnych więzi historycznych. Poza tym w Chojnicach nie ma ani gdańskiej gazowni, ani gdańskiego zakładu energetycznego, nawet telekomunikacja dba o to, by były w innej strefie numeracyjnej niż Trójmiasto. No i studiować jedzie się raczej do Bydgoszczy czy Poznania, niż do Gdańska. A jednak są Chojnice Bramą Kaszub czy - jak chciał Jan Długosz - kluczem i bramą Pomorza.
W latach 90' w Chojnicach starły się ze sobą dwa zjawiska. Po pierwsze kryzys początków rządów pokomunistycznych - stąd wynika wysokie bezrobocie, wciąż występujące w całej okolicy. Tu nie rozumie się tragedii gospodarczej Japonii, gdzie bez pracy pozostaje aż 3 proc. ludności, czy USA, gdzie obwieszczono straszny kryzys finansowy, gdy bezrobocie wyniosło 4 proc. Tutaj 20 proc. jest stanem trudnym do przełamania.
Aktywne miasto, aktywny burmistrz. Arseniusz Finster, gdy zostawał burmistrzem, miał niewiele ponad 30 lat. Wcześniej miejscowa podstawówka, miejscowe technikum, potem studia, które skończył dyplomem nt. „Konstrukcja głowicy tocząco-nagniatającej do obróbki powierzchni”, pracował w Rejonie Dróg Publicznych, potem był dyrektorem zespołu szkół zawodowych i pełnomocnikiem rektora Politechniki Koszalińskiej. No i w listopadzie 1998 roku został burmistrzem. I tak mu zostało. Słowem: z dziecka Chojnic stał się Ojcem Miasta. I to nie byle jakim, tylko cenionym za realne osiągnięcia związane ze sprawnym zarządzaniem i rozwojem miasta. I za dotrzymywanie obietnic - kolejne kadencje rozpoczynał ogłaszaniem programów. W swoim manifeście (Program 2010) pisał przed trzema prawie laty, że Program 2002 i Program 2006 zostały zrealizowane. W kolejnej kampanii wyborczej poddaję Państwa ocenie trzeci już czteroletni program działania, który można nazwać krótkookresową strategią rozwoju.Zobacz także:
Artykuły
(50)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.32)
Wiek: 45 | Miejscowość: Trójmiasto | Kraj: Polska
O mnie: Wszystko o mnie: www.dwojacki.pl
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Jerzy Erdman 17.05.2009 00:41
Bardzo rzetelnie i precyzyjnie napisałeś. Jako radny RM Chojnic w latach 1994-2002 i 2004-2006, stwierdzam, że nigdzie nie przesadziłeś. Żeby tylko burmistrz nie nadużywał liczby pojedyńczej...
Piotr Dwojacki 10.04.2009 12:41
Jest w Gdańsku pomysł na "pomniejszenie" miasta. W końcu Oliwa czy Wrzeszcz nie są naturalnymi częściami miasta pod nazwą "Gdańsk"...
Mirosław Sznajder 09.04.2009 18:00
Brawo...
Mając wolną chwilę wejdźcie na stronę gazety internetowej w Kraśniku, w którym rządzi PO. Burmistrz do niedawna był zastępcą Palikota. Istny cyrk i wieczne igrzyska...
http://dziamber.wordpress.com/