Pozycja materiału w rankingach:
Reprezentacja "canarinhos" pokonała piłkarzy Stanów Zjednoczonych 3:2, przegrywając do przerwy 0:2, w meczu finałowym Pucharu Konfederacji rozgrywanym w RPA.
Mimo iż to Brazylia była w posiadaniu piłki już od pierwszych minut spotkania, to gracze z USA objęli prowadzenie jako pierwsi. W 10. minucie meczu z prawej strony dośrodkował piłkę Jonathan Spector, a Clint Dempsey dość niechlujnym wolejem skierował piłkę w długi róg bramki Julio Cesara. Wtedy Amerykanie przeszli do swojej ulubionej gry obronnej jaką wyśmienicie prezentowali w meczu półfinałowym z reprezentacją Hiszpanii. Zobacz także:
Artykuły
(21)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.38)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: próba sygnału - proszę nie regulowac ekranu
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Bogusławski 30.06.2009 10:11
właśnie. a np w copa america w przedostatniej edycji Adriano i Diego zostali odkryci i genialnie grali. z kolei w pucharze konfederacji przed mistrzostwami świata w Korei i Japonii, pamiętam że zagrali w ogóle nie znani zawodnicy jak Washington czy Ramon i mimo że Brazylia zajęła 4 miejsce po przegranej z Australią, to w Pucharze konfederacji testowano nowych zawodników a gwiazd pokroju Ronaldo nie było przez posezonowe zmęczenie. Rok później Brazylijczycy zdobyli Mistrzostwo świata...
Teraz wygrali w przecietnym stylu, będą mieć krótki urlop, potem czeka ich krótki sezon a meczy tyle samo w Europie= za rok będą bardziej wyczerpani... Dunga musi przetestować ze 3 jedenastki.
Pewniakami dla mnie są bramkarze Gomes i Cesar. co do reszty to Dunga przemieszał nieopierzonych i niedoświadczonych z podstawowymi graczami i to był niewypał bo nie trafił ze zmiennikami. w Brazylii od czasów Savio nie ma prawoskrzydłowego pomocnika a dla mnie Maicon własnie na tej pozycji winien grać a nie na obronie gdzie jest przeciętny
za rok widziałbym taka podstawową 11:
Cesar
D. Alves-Lucio-Luisao-Marcelo
--------------G. Silva------------
Maicon!---- Diego-----Robinho
-------------------Kaka----------
-----------Grafte----- -----------
Seweryn Lipoński 29.06.2009 17:15
Podpisuję się pod tym, co napisał Wojtek. W obecnej formie - Ronaldo do kadry, bo nawet w wieku 33 lat ma ten instynkt strzelecki, którego wyraźnie brakowało napadowi Brazylii! Luis Fabiano wprawdzie się przełamał w drugiej połowie, ale to wyraźnie nie jest napastnik, który byłby w stanie poprowadzić Canarinhos do zwycięstwa w mundialu.
Brazylii przydałby się taki atak skutecznych napastników jak choćby Ronaldo-Amoroso na Copa America 1999, gdy z zimną krwią umieli wykończyć akcje i praktycznie w każdym meczu strzelali po bramce.
Wojciech Bogusławski 29.06.2009 16:14
w pierwszej połowie Brazylia grała koszmarnie
Luis Fabiano był do bani, Andre Santos jest 100 razy gorszy od Marcelo<który nie wiadomo czemu nie grał> itd. Dunga powinien rozsądniej powoływać piłkarzy szczególnie w ataku. Ramirez nie nadaje się nawet do Skrzydła Glinnik. Powinien grać Pato albo Grafite, albo nawet Ronaldinho czy Adrianmo lub Ronaldo!!
FC Barcelona nie obroni mistrzostwa? Druga porażka w sezonie [Wideo]
(odsłon: +5054)