Pozycja materiału w rankingach:
IPN przygotowuje się do wydania kolejnej publikacji. Tym razem jej bohaterem będzie były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Instytut Pamięci Narodowej już dawno wywołał nie lada zamieszanie wokół osoby byłego prezydenta, ogłaszając, iż jest on zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie ''Alek''. Kwaśniewski od początku zaprzeczał owym doniesieniom, jednak jak podaje RMF FM, w książce mają znaleźć się całkiem nowe dokumenty o byłej głowie państwa. Zobacz także:
Artykuły
(103)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 24 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Chorążak 10.07.2009 01:58
Jest to zapewne doskonała promocja zarówno Kwaśniewskiego jak i IPN-u.
Ireneusz Mateusz Bratek 09.07.2009 23:14
Czyżby publikacja IPN której bohaterem ma być były prezydent Aleksander Kwaśniewski będzie kolejną pracą magisterską ?
Michał Hodurek 08.07.2009 23:11
Nie mamy dowodów, nie możemy osądzać. Ale należy pamiętać, że to mało prawdopodobne by tak wysoko postawiony funkcjonariusz partyjny nie miał kontaktów ze służbami bezpieczeństwa. Rzecz w tym, że dowodów może już nie być tak naprawdę, bo w swoim czasie można było się ich pozbyć. Przykład Józefa Oleksego pokazuje, że co wybitniejsi działacze taką współpracę mogli podejmować.
Nie oszukujmy się, takie wtedy były czasy, że chcąc być np. wysoko postawionym prezesem trzeba było współpracować (przecież wszystkie wyjazdy zagraniczne były monitorowane przez SB, a któż mógł udzielić lepszych informacji od delikwenta, który spotykał się np. z prezesem "czegoś tam" z innego kraju). Wydaje mi się, że sama współpraca nie powinna być publicznie potępiana, a jedynie jej charakter (jeśli był bezpośrednio szkodliwy dla kogoś). Większość ludzi w naszym kraju ma błędne przeświadczenie o współpracy i jeśli tylko usłyszy, że ktoś ma swoją teczkę oznaczona "TW", to należy go równać ze zdrajcą. To dlatego wielu polityków bało się i nadal boi przyznać, że współpracowało.
Kuba Drożdżowski 06.07.2009 12:10
Czepiamy się szczegółów. TW Bolek - "film dokumentalny" :)
Joanna Pachla 06.07.2009 12:02
Błędnie, Agnieszko - Krzysztof ma rację.
Tym bardziej, że tak sformułowałaś zdanie, że każdy świetnie je zrozumie bez użycia cudzysłowu ;-)
Ewa Karnowska 06.07.2009 11:56
No cóż widzę różnicę w spojrzeniu, bo uważam, że skoro owych dokumentów nie widziałam i nie mam potwierdzenia, to zaznaczam je w cudzysłów.
Krzysztof Kowalczyk 06.07.2009 11:42
Ale "ma" sugeruje, że nie ma. Zwłaszcza jak popatrzy się na całość zdania, w którym występuje. Przypomina mi to język "Wyborczej" - ja napisałbym to jednak inaczej. Jednak czy to ma aż takie znaczenie czy był zarejestrowany jako agent bezpieki czy nie był? Warto się zastanowić czy Kwaśniewski, gdyby wszedł w latach 80 w posiadanie jakiejś cennej wiedzy na temat "nielegalnej" działalności opozycyjnej, nie podzieliłby się tym ze swoimi przełożonymi. Oczywiście, że by się podzielił, bo on był członkiem tamtego reżimu i to dość wysoko postawionym, a bycie w tych strukturach to większe obciążenie niż bycie TW.
Ewa Karnowska 06.07.2009 10:58
No właśnie w cudzysłownie bo tych dokumentów nie znamy ;)
Krzysztof Kowalczyk 06.07.2009 10:26
A czemu "ma" w cudzysłowie? Przecież jeszcze nie znamy tych dokumentów. Sąd Lustracyjny też nie musiał o wszystkim wiedzieć, a nawet gdyby wiedział, to nie musiał być rzetelny.
Przypominam, że Sąd Lustracyjny "oczyścił" też Lecha Wałęsę w 2000 r., a wystarczy obejrzeć film "TW Bolek", aby przekonać się ile było w tym prawdy (tak się jednak złożyło, że Cenckiewicz odnalazł nowe kwity na Wałęsę już po tym wyroku, tam gdzie się ich nikt nie spodziewał):
http://video.google.com/videoplay?docid=8925540803212198237
Macierewicz potwierdza zamiar przejścia do PiS
(odsłon: +4769)