Facebook Google+ Twitter

"102 powody do dumy z Polski". Dołącz i wydaj z nami książkę!

Projekt napisania książki pod tytułem „102 powody do dumy z Polski” wkracza w fazę działania. Poszukiwane są osoby, które napiszą i zilustrują poszczególne rozdziały. Może jesteś jedną z nich?

Książka / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Zdj%C4%99cie_makro_ksi%C4%85%C5%BCki.jpg&filetimestamp=20070502183955 Napisać samemu książkę nie jest łatwo. Ale napisać ją wspólnie? Pewnie łatwiej. Właśnie pojawiła się okazja, by to sprawdzić. Pomysł napisania książki o powodach do dumy z Polski wszedł w fazę działania. Czyli pisania. Ale nie tylko. Jeśli jesteś fotografem lub rysownikiem, możesz ją również zilustrować. Po prostu przyłącz się i zostań jednym z autorów tego wydawnictwa.


Robimy nie dla siebie

Planowana książka ma sto dwa rozdziały. Każdy z nich, to jeden powód do dumy z naszego kraju. O tym, w jaki sposób je wybrano, pisałem w tym miejscu. Poprawiona i ostateczna ich lista znajduje się na końcu tego artykułu. Zainteresowanych proszę o wybór rozdziału lub rozdziałów i kontakt ze mną. Zajmę się koordynacją wszystkiego. Chodzi o to, żeby nad tą samą częścią książki nie pracowało kilka osób.

Książka ma być o Polsce i Polakach, ale nie będzie przeznaczona dla nas. My znamy powody do dumy z naszego kraju, ale pojęcia o nich nie mają nie-Polacy. To dla nich piszemy. Dlatego, gdy książka ujrzy światło dzienne, nie będzie to jeszcze koniec dzieła. Wtedy do pracy ruszą tłumacze. Nieważne jakich języków. Oby było ich jak najwięcej. Jeśli nie piszesz, nie fotografujesz i nie rysujesz, a potrafisz tłumaczyć, proszę, też skontaktuj się ze mną. Albo opowiedz o tym projekcie swoim przyjaciołom i znajomym.

Dwieście stron od chwalipiętów

O powodach do dumy można w nieskończoność. Gdy się o nich rozpiszemy, powstanie epopeja, która pewnie trafi do docelowego czytelnika. Ale czy ją przeczyta? Zrobi to, jeśli na pierwszy rzut oka książka wyda mu się ciekawa. Jak to osiągnąć? Nie wiem. Ale myślę, że gdybym nie był Polakiem, wczytałbym się w rozdziały, które nie są długie. Maksymalnie na półtorej, góra dwie strony.

Konkretne dwie strony na konkretny temat. Do trzech i pół tysiąca znaków w edytorze tekstowym. Plus jedna, dwie ilustracje do każdego rozdziału. To może nas zaprowadzić do finału, w którym książka ma około dwieście stronic. Takie dobrze się czyta.

Z reguły w sprawach narodowych stoimy na baczność. Tu trzeba dać "spocznij". W przenośni i dosłownie. Spocząć wygodnie w fotelu, zrelaksować się i pomyśleć o człowieku na drugim końcu świata. A potem zamienić każdy pełen powagi rozdział na historię dla tego człowieka. Interesującą opowieść o tym, dlaczego to, o czym piszemy, jest powodem do dumy z naszego kraju. I z nas samych.

Gdybym nie był Polakiem, z przyjemnością sięgnąłbym po niezbyt grubą książkę napisaną przez chwalipiętów z nieznanego kraju.

Magiczny rozdział sto trzeci

Na listę stu dwóch powodów nie trafiły wszystkie, którymi warto się pochwalić. Z czegoś trzeba było zrezygnować, bo z gumy jest tylko guma. Ale gdyby było to konieczne, po napisaniu wszystkich rozdziałów proponuję utworzyć jeszcze jeden. Rozdział numer 103.


Mogłyby znaleźć się w nim wszystkie istotne powody do naszej dumy, które nie zmieściły się na listę. Każdy z nich opisany tylko jednym zdaniem.

Jedno zdanie o sprawie tak poważnej jak duma? Tak, tylko kilka słów. Bez uderzania w narodowe struny, ale z muśnięciem wyobraźni czytelnika. To wielka sztuka osiągnąć taki efekt. Nie każdy to potrafi. Ale podobno Polak potrafi wszystko.

Można na tym sporo zarobić

Na koniec sprawa, o którą już mnie pytano. Pieniądze. Skąd je wziąć? Ile będzie kosztować wydanie książki? Jaka będzie jej cena? I - to pytanie uprzedzam - kto i ile na niej zarobi?

Odpowiedź nie jest trudna. Do wydania książki nie potrzeba ani grosza, gdyż można ją wydać w wersji elektronicznej. Nikt też na niej nie zarobi, bo będzie za darmo.

Chociaż z tym zarobkiem nie jest do końca tak. Jeśli e-book rzeczywiście powstanie, całkiem możliwe, że jego autorzy i polscy czytelnicy poczują coś, czego wycenić się nie da. Coś w głębi serca. Może będzie to duma. Po prostu duma, na którą zasługujemy.

Autorów przyszłej książki proszę o kontakt przez wewnętrzną pocztę Wiadomości 24 lub na maila: malachowski@hotmail.com.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (48):

Sortuj komentarze:

Już mija tyle czasu, tyle pracy, a jaki efekt ? pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Kowalski
  • Jan Kowalski
  • 22.12.2011 18:59

temat umarł ???

Komentarz został ukrytyrozwiń
Michał Wnuk
  • Michał Wnuk
  • 18.11.2010 15:39

Naprawdę nie ma szans na wydanie normalne, papierowej książki??? Jestm cholernym tradycjonalistą i dla mnie ksiązka to okładka i kartki a nie jakieś e-buki ;/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za milczenie urlopowo-wyjazdowe. Za kilka dni ogarnę się i napiszę jak to się wszystko kula. A kula się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Również wysłałem opracowane tematy.

Ciekawe jak wygląda postęp pracy nad e-bookiem...

No i na pewno zmieniłbym tytuł książki - obecny raczej nie przykuje uwagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spoko loko - odezwie się...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr nie ma dostępu do netu. Odezwie się, jeśli tylko będzie mógł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, to twórz, będziemy mieli powody do dumy! Szkoda, że Piotr nie daje znaku życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja jestem w trakcie tworzenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, to Ratku! (czy tak mamy się zwracać do Ratomira/), gratulacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.