Pozycja materiału w rankingach:
Debiutancki tomik wierszy Aleksandry Sas-Wisłockiej „Przynosiłeś mi fiołki”
Warto promować tych ludzi, o których w ogólnym obiegu niewiele wiemy lub uzyskujemy wiedzę o ich zacięciu poetyckim zupełnie przypadkowo. Niedawno w miejscowej prasie przeczytałem o Aleksandrze Sas-Wisłockiej. I tu zupełne zaskoczenie. Przecież od wielu lat znałem jej nieżyjącego męża Franciszka. Ba współpracowaliśmy, byliśmy przyjaciółmi. Aleksandra była w przeszłości jednym z moich współpracowników. Nie wiedziałem jednak, że pisze wiersze. Podczas jednego ze spotkań przekazała mi je. O ich ocenę poprosiłem swego belfra i przyjaciela, Zygmunta Dmochowskiego–wybitnego znawcę tematu, znanego poetę.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Karol Szmagalski 15.07.2009 13:54
Wiersz jest jednym z nowych utworów poetki, który znajdzie się w przygotowywanym, kolejnym już, tomiku.
Aleksandra Sas Wisłocka
„Rapsodia miasta”
Jest takie miejsce
na ziemi,
gdzie się rodzimy.
Jest też i takie,
gdzie istniejemy
z losu przyczyny.
Rapsodia miłością
pisana,
rapsodia miasta,
które jest moim
domem.
Kościoła wieża
słońcem oblana,
rapsodia dźwięcząca
dzwonem.
I w tej rapsodii
dźwięczącej,
historia miasta
spisana.
Błysk gwiazdy
na niebie
wschodzącej,
od dawnych dziejów
zarania.
I wszystkie wschody
słońca
i noce z ogromem
czułości,
rapsodia dzwonem
dźwięcząca
w sercach pełnych
miłości
I aby melodia
trwała,
dźwięczała piotrkowskim
dzwonem,
na miasto spływała
chwała
i zawsze Piotrków
był domem.
Czekamy na nowy tomik
Karol Szmagalski
54. gala "Grammy Awards". Gdzie zobaczyć ją na żywo?
(odsłon: +2027)