Facebook Google+ Twitter

10. edycja Festiwalu Tańca Współczesnego Ciało/Umysł za nami!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-10-04 15:10

Spektaklem Jérôme’a Bela The Show Must Go On zamknęliśmy tegoroczną, 10! edycję Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego Ciało/Umysł. TSMGO czyli historia opowiedziana przebojami muzycznymi i grą świateł; historia stworzona przez warszawskich performerów i jednego DJ’a; wreszcie historia, która poruszyła publiczność Teatru Dramatycznego. Atmosfera koncertu gwiazdy rocka: płomienie zapalniczek i wspólny głośny śpiew. To nieczęste w teatrze!

 / Fot. Logo10! C/U to dwa intensywne tygodnie - warsztaty taneczne Janusza Subicza, międzynarodowa konferencja naukowa poświęcona dziedzictwu Piny Bausch, projekcje filmowe, 16 spektakli - w tym 5 światowych premier i 8 spektakli po raz pierwszy pokazywanych w Polsce oraz fantastyczna impreza muzyczna na zakończenie. W tym roku byliśmy w Teatrze Collegium Nobilium - Akademii Teatralnej, Teatrze Dramatycznym, Teatrze Studio, Instytucie Teatralnym, Centrum Sztuki Współczesnej.

Edyta Kozak, dyrektor artystyczna festiwalu, tak podsumowuje tegoroczną edycję:

"10. edycja festiwalu zaprosiła do przyjrzenia się historii tańca, historii, która ma swoje konsekwencje w sztuce. Prezentowane w tym roku spektakle współczesnego tańca, czerpiące z niej inspiracje, były z jednej strony przeglądem najnowszej sztuki tańca, a jednocześnie stawały się częścią historii.

To nie była łatwa edycja, gdyż widz nie tylko osobiście odkrywał znaczenia poszczególnych prac, ale jeszcze musiał rozumieć ich sąsiedztwo, wpływ, związek. Próbował też odróżnić podróbkę od oryginału i przypomnieć sobie, że taniec był jedną z pierwszych dziedzin aktywności pierwotnego człowieka.

Szczególnie zadowolona jestem z polskich premier. Ta wyrazistość, różnorodność prac i odwaga w podejmowaniu osobistych tematów całkowicie wyrównała ciągnącą się latami nikłą obecność polskich twórców. Dziś mogę powiedzieć, że mamy świetnych polskich artystów na europejskim poziomie, którzy bez kompleksów i z dużą samoświadomością otwierają nas na nowe przeżycia.

Tegoroczną edycję uważam za szczególnie udaną, gdyż pokazała ogromny potencjał, jaki tkwi w historii tańca, i że współcześni twórcy znakomicie potrafią z niej czerpać. Na koniec Jérôme Bel w The Show Must Go On udowodnił że współczesna sztuka tańca, oprócz przypominania o śmierci, może być znakomitą rozrywką, porywającą kilkuset widzów do śpiewu, tańca i płaczu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.