Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22830 miejsce

10 kwietnia 2011 r. w Warszawie okiem lokalnej gazety

W najnowszym 16. numerze "Gazety Ostrowieckiej" ukazała się sążnista relacja z Warszawy, a dokładniej z Krakowskiego Przedmieścia w dniu 10 kwietnia tego roku. Z wielu względów, jak sądzę, jest to relacja "wyjątkowa".

Artykuł Danuty Rucińskiej. / Fot. Krzysztof KrzakNiezwykle emocjonalne, co w dużym stopniu zrozumiałe, sprawozdanie autorstwa Danuty Rucińskiej, sekretarza redakcji "Gazety Ostrowieckiej" nosi tytuł "Tak w Polsce zabija się pamięć. Tak w Polsce zabija się prawdę" i determinuje cały artykuł. W podtytule pani redaktor posiłkuje się cytatem z Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego: "Gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła u ramion, natomiast trzęsą się portki pętakom". Mocno i bezpardonowo! I tak jest w całym tekście ostrowieckiej żurnalistki. To z tego strachu "demokratyczna" władza w Polsce (owi pętacy, jak się domyślam), nie pozwala księżom przejść za barierki ustawione przed Pałacem Prezydenckim i poprowadzić modlitwę za ofiary katastrofy smoleńskiej. "Tak w Polsce zabija się pamięć - grzmi autorka. - Tak w Polsce (...) władza chce wymazać z ludzkich serc patriotyzm, zatroskanie o Ojczyznę (...). Zabijanie pamięci to zabijanie tożsamości narodowej, owego l e p i s z c z a (podkreślenie moje - KK), które z bezwolnej masy rodzi naród, rodzi wspólnotę obywateli zatroskaną o swoją matkę - Ojczyznę".

Danuta Rucińska w swojej relacji nie ukrywa w najmniejszym stopniu, po której jest stronie, co trochę mnie dziwi, gdyż uczony byłem, iż relacja to bezstronne, obiektywne i chronologiczne sprawozdanie z wydarzeń, których relacjonujący był świadkiem bądź uczestnikiem (no, ale może źle mnie uczono). Tymczasem dla autorki artykułu zamieszczonego w "GO" Jarosław Kaczyński nazywany jest premierem, a obecny szef rządu po prostu Tuskiem; Lech Kaczyński to "nasz prezydent", a urzędujący prezydent to dla Danuty Rucińskiej B. Komorowski.

Dostaje się także mediom, tym mainstreamowym (trudne słowo!), które, "że kłamią, to Artykuł w "Gazecie Ostrowieckiej". / Fot. Krzysztof Krzakpewne" i starają się zdezawuować to, co działo się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie w rocznicową niedzielę. Autorka "zaświadcza", że "było pięknie, godnie i spokojnie", a nie jak napisała "Gazeta Wyborcza" w artykule "Żałoba i pogarda", że przed Pałacem Prezydenckim dominowała agresja. I tu, przyznaję, nieco się pogubiłem, bo sama Rucińska pisze, że "ktoś dorywa się do mikrofonu i zaczyna mówić o zdradzie, zdrajcach i odpowiedzialności B. Komorowskiego i D. Tuska za śledztwo, za to, że kraj nasz znajduje się na krawędzi zapaści", a w innym miejscu swojej relacji przytacza okrzyki kierowane przez tłum pod adresem Straży Miejskiej: "gestapo, gestapo!" One oczywiście świadczyły o wielkiej miłości do funkcjonariuszy, w żadnym wypadku nie o agresji czy nienawiści. Prawda, Pani Redaktor?

Na szczęście redaktor Rucińska żywi zgoła odmienne uczucia do policjantów "wystawionych przeciwko Polakom, którzy przyszli czcić pamięć poległych, wybitnych Polaków (...)". Po matczynemu nazywa ich autorka "niemal dziećmi". "Dwudziestoparoletni dziewczęta i chłopcy" - użala się nad nimi. Jest zatem nadzieja, że może i ja, ze swoją pięćdziesiątką na karku, zasłużyłbym w opinii dobrotliwej red. Danuty Rucińskiej na miano młodziana?

Fragment artykułu. / Fot. Krzysztof KrzakNie jest jednak do końca pewne, czy dziennikarka "Gazety Ostrowieckiej" była rzeczywiście na tych uroczystościach, o których pisze, bo już na wstępie jej tekstu czytamy, że rzecz dzieje się 11 kwietnia 20011 roku (czyli za 18 tysięcy lat! - ot, do jakich absurdów prowadzi niedbała korekta), w "niespełna rok" po tragedii smoleńskiej, choć w innym miejscu pada stwierdzenie, że jednak "minął równy rok". Totalne pomieszanie z poplątaniem, ale kto by się tym przejmował w sytuacji, gdy - jak pisze pani redaktor - "jesteśmy w s z y s c y (podkreślenie moje - KK) zdradzeni przez demokratycznie wybrane władze".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Karolina Majewska
  • Karolina Majewska
  • 21.04.2011 15:16

Pani Danuto, nikt tu Pani nie obraża, tylko zwraca uwagę na jednostronność Pani relacji. I podstawowe błędy w sztuce dziennikarskiej i używaniu języka polskiego, powodujące niedorzeczności w Pani relacji. Myślę, że wielu zazdrości też Pani PEWNOŚCI, bo Pani wszystko wie: kto spowodował katastrofę, kto dzieli Polaków, kto jest dobry, a kto zły... Poza tym te błędy - dyskwalifikują niektóre "służby" w Pani gazecie. Swoją drogą: gratuluję takiej agitki politycznej, jaką stanowi tekst, który Pani napisała. PiS powinien Pani wypłacić dodatkową wierszówkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Danuta Rucińska
  • Danuta Rucińska
  • 21.04.2011 11:56

Czuję się niemal zaszczycona, że trafiłam na Państwa forum. Za błąd w dacie przepraszam, ale to podświadomość, skojarzenie z inną wielka tragedią. Na Krakowskim Przedmieściu byłam 10 kwietnia od 8.30. Co wiedziałam to opisałam. Dobrze o tym wie każdy, kto tego dnia tam był. Możecie Państwo mnie obrażać ile tylko chcecie, ale faktów nie jesteście w stanie zmienić. Kto dzieli Polaków? Czy ukrywanie prawdy, obrażanie tych, którzy świadczą o faktach służy nam wszystkim. Czy nie rodzi podziałów, konfliktów, frustracji? Jestem przekonana, że prawda sama, wcześniej, czy później, ale się obroni. Serdecznie pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Danuta Rucińska
  • Danuta Rucińska
  • 21.04.2011 11:47

Za błąd przepraszam. Czuję się niemal zaszczycona, że trafiłam na Państwa forum.
Ja tam byłam. Oczywiście 10 nie 11, a ten jedenasty, to podświadomość, wspomnienie innej tragedii. Prawdy nie da się zakrzyczeć. Trzeba być, zobaczyć, dotknąć. I w przypadku dziennikarza opisać. Możecie Państwo nie wiem, jak głośno krzyczeć, ale prawdy nie da się zakrzyczeć. Ten, kto tego dnia był na Krakowskim Przedmieściu, dobrze wie, ze napisałam prawdę. Moi Czytelnicy mogą się ze mną nie zgadzać w poglądach, ale dobrze wiedzą, że nigdy nie kłamię. Serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście panie Krzysztofie, relacja "wyjątkowa"!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
werol
  • werol
  • 20.04.2011 17:24

Pani Danuta Rucińska szykuje sie chyba do wyborów-z list PiS-u.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kraj na skraju zapaści - autorka tych słów niedługo bedzie musiała oddac komputer do lombardu. Nędza wieje z każdego kąta, a z wyładowanych zakupami wózków to już nic tylko płacz i zgrzytanie zębów dobiega.
http://www.pbp-bank.pl/przeglad/Przeglad_02_03_pl.pdf

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wolność prasy oczywiście mamy. To fakt, ale z realizacją tego zapisu bywa różnie - to tak na marginesie. Meritum wypowiedzi pani redaktor (sekretarza redakcji -jak by nie było) nie zwalnia redakcji Gazety Ostrowieckiej od rzetelnej i starannej korekty materiału. Chyba korektora jakiegoś mają?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Danuta Rucińska tak właśnie te zdarzenia widziała, tak odczuwała i tak opisała. Ma prawo o tym pisać. Wyrazić swoją opinię. Wszak podobno mamy wolność prasy? Nieprawdaż?
Po drugie jeśli chodzi o popis agresji i nienawiści, to popatrzmy na popis >miłości<:
http://citisus.salon24.pl/297599,blekitny-marsz-po-czyli-kto-pierwszy-dzielil-polske

Poza tym nie ma co się czarować, to prawda, że kraj znajduje się na skraju zapaści, przypomina o tym rosnący dług publiczny. Również prawdą jest, że rząd ponosi odpowiedzialność za swoją działalność. Polityczną i konstytucyjną. Ale podobno wszystko jest w porządku. Widocznie musi być gorzej. Oby nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani redaktor z Ostrowca poszła na całość, a wyszło jak wyszło.
Demokracja pozwala mieć różne poglądy,ale w tym przypadku nierzetelność i byle jakość zdominowała Gazetę Ostrowiecką i za to dostaje cięgi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten numer Gazety Ostrowieckiej ma być zapewne jej przepustką do kariery przy Pospieszalskim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.