Pozycja materiału w rankingach:
10 maja powinien być dniem refleksji nad wolnością słowa. Naziści w 1933 roku palili na placach książki najwybitniejszych autorów. Władcy Polski Ludowej 10 maja 1951 roku ustalali listę nieprawomyślnych publikacji na przemiał.
10 maja 1933 roku na Placu Augusta Bebla w Berlinie studenci wrzucili do ognia około 25 tys. książek. Wykrzykiwali przy tym zatwierdzone przez Josepha Goebbelsa slogany propagandowe. Sam szef propagandy na placu Opery w Berlinie mówił siłach podczłowieczeństwa, które muszą ustąpić niemieckiemu jestestwu. Wierni Hitlerowi profesorowie podczas prelekcji przekonywali, że palenie książek jest najlepszą decyzją pod słońcem.Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.23)
Miejscowość: Elbląg | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
vvv 10.05.2011 21:47
ciekawy artykuł. stalinowcy polscy odziedziczyli straszliwy analfabetyzm. na terenach polski wschodniej sięgający 60%, w galicji 40%. po 15 latach analfabetyzm zlikwidowano. chyba dlatego, że analfabeci byli kijem gonieni do czytania tych zmielonych książek.
Tadeusz Wojewódzki 10.05.2011 20:40
ROBIMY SWOJE
"Naziści palili książki, a stalinowcy dawali je na przemiał"
straszne!
Może ktoś przytoczy pocieszający wizerunek Polski - w tym kontekście?Może już nie historyczny, ale współczesny.
Jakie są ceny książek? Ile buduje się stadionów, a ile bibliotek? Ilu ludzi czyta? Cokolwiek. Jaki % tych, którzy czytają - rozumieją treść? W Polsce. Obecnie.
I dla porównania - NIEMCY.Jak to wygląda u nich?
Skoro wywołuje się temat KSIĄŻKI - jak zawsze u nas - słusznie, gdyż historycznie, to może półgębkiem chociaż wspomnieć o tym - kto, jakie nauki wyciągnął z historii i co robi z książką teraz? Jaki procent Niemców czy Francuzów czyta regularnie książki i jaki procent Polaków (nie liczą się te do nabożeństwa).
Inni palili książki. Ale przedtem, potem i w trakcie (inteligencji nikt im nie wymordował) czytali je.Ich rządy prowadziły politykę nakierowana na oczytanego, inteligentnego obywatela. My - jak zawsze robimy swoje.
Nie czytaliśmy masowo, a teraz konsekwentnie tym bardziej.
KSIĄŻKĘ NALEŻNY SZANOWAĆ! Nie palić, NIE oddawać na przemiał, nie czytać. BO NIE PO TO ONA JEST!
Akademicki Zlot Maluchów w Częstochowie. Fotorelacja
(odsłon: +480)