Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61154 miejsce

10 miesięcy w rzeźni - wspomnienia Jechiela Rajchmana

Skromna książeczka o wstrząsającym ładunku emocjonalnym - tak najkrócej można by powiedzieć o wspomnieniach Jechiela Rajchmana z lat 1942 - 1943 zatytułowanych "Ocalałem z Treblinki", które właśnie ukazały się nakładem "Czytelnika".

Okładka książki "Ocalałem z Treblinki. Wspomnienia z lat 1942 - 1943". / Fot. www.czytelnik.plWspomnienia te, choć powstały prawdopodobnie tuż po zakończeniu II wojny światowej, ukazały się drukiem dopiero pod koniec XX wieku w Urugwaju, dokąd zagnały Jechiela Rajchmana vel Henryka Romanowskiego powojenne losy. Po 13 latach od pierwszego wydania ukazują się one na polskim rynku wydawniczym.

Autorem wspomnień jest polski Żyd, urodzony w Łodzi, w 1914 roku, który w okresie II wojny światowej trafia kolejno do getta w Warszawie, a następnie w Ostrowie Lubelskim. I stamtąd właśnie, jak tysiące jemu podobnych trafia 10 października 1942 roku do obozu zagłady w Treblince. Towarzyszy mu młodsza siostra Rywka, którą Niemcy zagazowali tuż po przybyciu do tej fabryki śmierci. Jechielowi udało się przeżyć, jak sam pisze, by opowiedzieć "światu o milionach zamordowanych, niewinnych ofiar". A widział Rajchman rzeczy straszne, bo w ciągu 10 miesięcy pobytu w Treblince, skąd udało mu się uciec po wybuchu powstania w obozie 2 sierpnia 1943 roku, pracował tu jako sortujący odzież ofiar hitlerowskich zbrodni, fryzjer, "dentysta" (usuwał złote zęby zagazowanym), tragarz zwłok. Głodzony, bity, poniewierany przez obozowych funkcjonariuszy codziennie był świadkiem śmierci całych transportów nowych więźniów, ale także innych robotników obozu w Treblince. Tym porażającym wydarzeniom daje wyraz w swoich wspomnieniach. I robi niezapomniane wrażenie, choćby wtedy, gdy znajduje pośród ubrań zagazowanych kobiet sukienkę należącą do jego nieżyjącej już siostry. Albo w scenie, gdy starsza kobieta prosi go, by golił ją nieco wolniej, bo chce pójść do komory gazowej wraz z córką, którą pozbawia włosów jego kolega na sąsiednim "stanowisku fryzjerskim".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Muszę przeczytać5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*. Zaciekawiłeś mnie recenzją i chętnie tę książkę przeczytam.
Ps. Pocieszę Cię trochę. To u mnie jest gorzej z pocztą - przesyłki znikają bezpowrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwięźle i na temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo ciekawa recenzja

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.