Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19129 miejsce

10 najlepiej sprzedających się płyt w Anglii w tym tygodniu

Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt w Anglii zamyka Adele, która jest z w zestawieniu z dwoma płytami "19" i "21". Sprawdźcie co jest na pierwszym miejscu...

Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt w Anglii zamyka Adele z płytą "19", czyli tą starą. Minęło kilka lat od jej ukazania, a wciąż mieści się w top 10. Ostatnio nawet słyszałem, że Adele sprzedała do tej pory więcej płyt niż Michael Jackson. Oczywiście, dziś mamy inne, cyfrowe czasy i sprzedaż albumów też jest inna niż w erze Króla Popu. No ale, tak czy siak, Adele jest już żywą legendą.

Miejsce 9. to Florence And The Machine z płytą "Ceremonials". Florence, okrzyknięta kilka lat temu przez radio BBC nadzieją, spełniła oczekiwania dziennikarzy i jest dzisiaj w pierwszej lidze angielskich artystów. Niedługo ma nagrać płytę w słynnej serii MTV Unplugged.

Pozycja 8. to Coldplay i krążek "Mylo Xyloto", z której to, dla przypomnienia, pochodzi przebój "Paradise". Chris Martin i spółka ostatnio przyznali się, że żałują nazwania nowej płyty tak jak nazwali i przeprosili nawet za to fanów. Mnie się ta nazwa podoba. Zresztą Coldplay to nie nazwy, ale dźwięki.

Numer 7. to zmarła niedawno Whitney Houston z albumem "Essential", czyli czymś na kształt greatest hitsów. Zawsze tak jest, że po śmierci artysty sprzedaż jego płyt nagle idzie w górę. A wracając do jej zgonu - wciąż niejasne są jego przyczyny. Jedni mówią że alkohol, inni że narkotyki.

Miejsce 6. należy do Gotye. Nie wiem czy wiecie, że on najpierw zrobił karierę w Australii i przez to zainteresowała się nim Europa i Anglia. Tutaj powtórzył swój sukces. Piosenki na tym albumie są bardzo spokojne, spokojniejsze niż singlowy "Somebody I Used To Know", dużo dźwięków w stylu Petera Gabriela. Zachęcam.

Na 5. w dziesiątce najlepiej sprzedających się albumów w Anglii jest Meat Loaf z albumem "Hell In Handbasket". To taki nagły powrót do lat 80.

Na 4. osławiona Lana Del Ray z "Born To Die". Miała być nową Lady Gagą, a z tego, co widać, za rok nikt jej nie będzie pamiętał. Nawet ja... Aczkolwiek jej piosenki są OK. Po prostu jest przereklamowana.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

mikołajek
  • mikołajek
  • 16.03.2012 15:00

Podobno Tatiana Okupnik ( kiedyś wokal w polskiej pop grupie Blue Cafe ) , która ma swoją bazę muzyczno-logistyczną w Londynie i która na swoje koncerty zaprasza mieszkającego po sąsiedzku Jimmiego Pagea ( to ten zacny Pan od gitarowego wiosłowania w Led Zeppelin ) nosi się z zamiarem podboju tego rynku swoim nowym autorskim wydawnictwem. Drżyjcie Adele , Gagi , zgagi i cała reszta bo Tatiana nadchodzi. Ponoś w tzw. kręgach dobrze poinformowanych mówi się że Zakk Wylde - ten od Black Label Society oraz przygrywek dla Ozziego jest tak za Tatianą że zamierza dla niej grać i razem z nią śpiewać.
To jest dopiero kawałek newsa !!!!!!!!!
Mk

Komentarz został ukrytyrozwiń
rr
  • rr
  • 13.03.2012 01:44

i jest najlepiej sprzedajacym sie albumem wszechczasow nie przebil go jeszcze zaden album pod wzgledem sprzedazy

Komentarz został ukrytyrozwiń
rr
  • rr
  • 13.03.2012 01:42

zanim zaczniesz pisac ze adele sprzedala wiecej albumow niz jackson to radzilbym troszke o tym poczytac najpierw bo z tego co wczytuje to sprzedala kilka moze kilkanascie milionow plyt a taki jackson sprzedal do tej pory sdamego thrillera w 104 mln

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.