Facebook Google+ Twitter

10 noworocznych postanowień rodzica

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-12-27 19:30

Nowy rok to czas postanowień. Jak być lepszą mamą lub lepszym tatą dla naszych pociech? Co robić by zapewnić im zdrowe i szczęśliwe życie? Oto dziesięć złotych zasad, do które warto zastosować!

Znajdę trochę czasu tylko dla dziecka

Dzieciom poświęcamy go mnóstwo - pomagamy im się ubierać, odrabiać lekcje, dla nich zarabiamy pieniądze. Ale gdy jesteśmy razem to najczęściej coś nam jeszcze towarzyszy - grający telewizor, myśli o kłopotach w pracy... Nie chodzi o to by go było dużo, ważne jest jednak byśmy weszli w świat dziecka z naszą pełną i nierozproszoną uwagą. Porozmawiajmy przytuleni o przyjaźniach w szkole, zatańczmy wspólnie do jakiejś szalonej muzyki, powygłupiajmy się razem.

Będę dobrze go wspierać

Szukajmy okazji by pochwalić nasze dziecko. Chwalmy jego działania, a nie same osiągnięcia i cechy. To rozróżnienie wcale nie jest oczywiste, a jest bardzo ważne. Gdy dziecko coś pięknie narysuje to nie mówmy "Będzie z Ciebie artysta!", "Jaki Ty masz talent do rysunków". Zwróćmy za to uwagę na najlepszą cechę rysunku i pochwalmy starania - "Bardzo napracowałeś się by narysować tego konika", "Podoba mi się to jak dokładnie pokolorowałeś niebo". Dzięki temu dziecko będzie się chciało doskonalić, a nie osiądzie na laurach.

Pozwolę dziecku być dzieckiem

Znacie takie dzieci? Takie trochę stare maleńkie. Uczące się w przedszkolu dwóch języków, a w zerówce dodatkowo jeszcze jednego, tenisa, gry na pianinie i szachów. Kariery nie trzeba zaczynać będąc w pieluszkach pod hasłem wielkiego wyścigu szczurów, do którego trzeba małego wytrenować. Dajmy im czas na zabawę, przyda się nawet trochę nudy, w której może pojawić się

Inicjatywa i kreatywność dziecka

Będę mądrze stawiał granice i pozwolę mu popełniać błędy. Dziecko potrzebuje jasnych granic. Bez nich się gubi w wielkim świecie. Są one więc potrzebne - dobrze sformułowane i stanowczo egzekwowane. Ograniczmy je jednak do sytuacji gdy są rzeczywiście niezbędne. Zwykle jako dorośli wiemy lepiej jakie będą konsekwencje działań naszych pociech. Czy to znaczy, że powinniśmy mówić co mają, a co nie mają robić? Wcale nie! Jeżeli widzisz, że dziecko swoim działaniem zepsuje sobie budowlę z klocków możesz je ostrzec, ale decyzję co zrobi zostaw jemu.

Nie będę krytykował dziecka

No jak to? Nie można krytykować? A jak zrobi coś złego? Już śpieszę wyjaśnić! Nigdy nie krytykuj dziecka, jasno za to powiedz co Ci się nie podoba w jego zachowaniu. Jeżeli Twój synek uderzył kolegę to nie mów "Jesteś niegrzeczny!", "Jesteś niedobry!". Powiedz za to - "Nie podoba mi się gdy bijesz chłopca! Nie wolno Ci tak robić?". Zrób to jak najszybciej po zaistnieniu niedobrej sytuacji i w miarę możliwości na osobności. Wtedy zadziała najskuteczniej.

Nie będę realizował swoich ambicji przez dziecko
To jest trudne. Zawsze chciałem umieć grać dobrze w piłkę. Byłbym bardzo szczęśliwy gdyby, któryś z moich synów okazał się znakomitym piłkarzem. Zanim jednak zacznę ich katować zajęciami piłkarskimi ugryzę się w język. Niech spróbują co im się najbardziej podoba i wybiorą. Wygląda, że starszy dużo bardziej woli zajęcia judo. I jeżeli tak rzeczywiście jest - niech tak zostanie.
(pawel ksiezyk)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.