Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7965 miejsce

10 tys. użytkowników Facebooka lubi „Tiry na tory”

Wczoraj (30 listopada) w serwisie Facebook do grona fanów inicjatywy „Tiry na tory” weszła 10-tysięczna osoba. Profil powstał w kwietniu br. w ramach kampanii Instytutu Spraw Obywatelskich w Łodzi.

Logo kampanii "Tiry na tory" / Fot. www.tirynatory.plPomysł odciążenia polskich dróg za sprawą przerzucenia części tranzytu na tory kolejowe ma wiele lat. Transport intermodalny (z wykorzystaniem wielu środków transportu) w prostej kalkulacji jest droższy od zwykłego. Modernizacja taboru to ogromne koszty. Przy całościowym spojrzeniu na zagadnienie może jednak okazać się bardziej ekonomiczny.
- Dotowanie w jednym miejscu zmniejsza koszty gdzie indziej, na przykład na leczenie poszkodowanych w wypadkach drogowych – mówi wiceprezes Instytutu Spraw Obywatelskich Olaf Swolkień. Oszczędności można szukać też w lepszym stanie technicznym dróg i dochodach za sprzedaży paliwa. Tiry jeżdżące po polskich drogach często nawet nie tankują w naszym kraju.

Temat jak bumerang

W Polsce o konieczności modernizacji taboru kolejowego dla potrzeb transportu tirów mówi się często - na forach internetowych, w mediach. Brak jednak politycznej woli, czy wręcz odwagi, do wprowadzania zmian. Celem ISP jest wywołanie społecznej debaty, podniesienie świadomości obywateli i promowanie transportu kolejowego. Za pośrednictwem strony Tiry na tory obywatele mogą wziąć udział w akcji pisania listów do mediów i posłów. Strona daje możliwość adresowania listu do dziesiątek mediów regionalnych w całym kraju oraz do wybranego przedstawiciela w Parlamencie. Od czerwca 2010 pod petycją do Premiera podpisało się ponad 40 tysięcy osób.

Efekty wprowadzenia transportu kombinowanego na szeroką skalę w Szwajcarii, Niemczech, Austrii, Francji, Holandii i Republice Czeskiej przekonały nas, że warto tego dokonać.
– Czytamy w petycji. – Bo warto, by nasze drogi były bezpieczniejsze, bez zderzeń samochodów osobowych z ciężarowymi, bez setek dziur i kolein. Bo warto, by powietrze było czystsze, miasta cichsze, a my – zdrowsi. Bo nie chcemy, żeby nasze, budżetowe pieniądze pokrywały szkody spowodowane przez prywatne tiry.

Logo kampanii "Tiry na tory" / Fot. www.tirynatory.plZima a sprawa tira

Pierwszy atak dniach zimy pokazał niemały udział tirów w blokowaniu dróg. W sparaliżowanym Białymstoku tkwiące w zaspach tiry wydatnie przyczyniały się do pogorszenia sytuacji. By opanować sytuację, władze miasta zmuszone były na kilka godzin zakazać ich wjazdu od strony Warszawy. W poniedziałek przez kilka godzin tiry nie mogły wjeżdżać również do Lublina.

Do dwudziestogodzinnego korku doszło w poniedziałek (29 XI) na drodze wojewódzkiej 718 między Pruszkowem a Ołtarzewem. W trudnych warunkach kierowca tira próbował zawrócić, ale zsunął się z jezdni do rowu i utknął w zaspie. W korku utknęło blisko sto ciężarówek jadących w obie strony.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

mirwojski
  • mirwojski
  • 20.09.2011 03:43

Miało być KJamróz,wyszło jak wyszło -przepraszam za pomyłkę w nazwisku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mirwojski
  • mirwojski
  • 20.09.2011 03:41

Po pierwsze-proponuję by pan "redaktor" K Mróz zanim zacznie oceniać ".. wyjście obronną ręką kolei z ataku zimy.."poczytał choćby wypowiedzi ( rolnika !!!) Piechocińskiego na temat kolei. Po drugie- propagował (tak jak ja na wszystkich dostępnych forach) uściślenie, kto to jest KOLEJARZ (na drogach kołowych użytkownik -kierowca - nie jest drogowcem < od " droga" > a na kolei użytkownik - Cargo,Inter City, Przewozy Regionalne - to wszystko "kolejarze", dotowani, z rozbudowanymi strukturami zarządzania, uzwiązkowieni kilkunastokrotnie, z wysokimi apanażami "zarzadzających, SUPERUŻYTKOWNICY w przeciwieństwie do około 30 przewoźników prywatnych spółek też jeżdżących po torach). Po trzecie - przypomnę historię - (kiedyś senatora) Gawronika - jak to chciał budować specjalne wagony do przewozów całopociągowych TIR-ów od granicy wschodniej do zachodniej ( i jak to się dla niego skończyło)... Na drodze kołowej przejezdność zimą odzyskuje się przepuszczając co jakiś czas, przy intensywnych opadach, spychacze. Za "komuny" obowiązywał system objazdów pługami odśnieżnymi całodobowy i w czasie "luki międzypociągowej" dłuższej niż 2 godziny - jazdy lokomotywy LUZEM. Zapytajcie co się stało na "kolei" z pługami odśnieżnymi i lokomotywami do nich, kto został właścicielem jednych i drugich, ile ocalało. Ale tutaj bardzo ważne są nazwiska tych co decydowali i z czego teraz żyją. PANIE REDAKTORZE MRÓZ - DO ROBOTY ( INNI "ZNAWCY" PROBLEMATYKI KOLEJOWEJ TEŻ) i dopiero potem- za papier,maszynę do pisania, komputer, nie wcześniej !!! A TIR-y na tory - w Szwajcarii nie ma mowy o jazdach TIR inaczej (!!!) i można ??? I na koniec - dla mnie KOLEJARZE to infrastruktura -drogowiec od torów, automatyk od sterowania i zabezpieczania ruchu pociągów, sieciowiec nadzorujący sieć trakcyjną ( prąd można kupić bez PKP Energetyka) i nadzór techniczny tychże oraz dopuszczonego na tory taboru i lokomotyw. RESZTA TO PASOŻYTY ŻYJĄCE NA KOSZT W/W I PODATNIKÓW.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdybyśmy nie byli "republiką bananową" to ten postulat byłby spełniony już 20 lat temu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno nie lubić tego "postulatu":)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tświrek
  • Tświrek
  • 02.01.2011 19:23

Aniou, odezwij sie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kto jeszcze jest za tą akcją? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałeś dodać że kolej wcale z tego ataku zimy nie wyszła obronną ręką a było by zapewne jeszcze gorzej gdyby te TIRy były na torach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.