Pozycja materiału w rankingach:
Tu nie jest Londyn, tu się nie chodzi po nocy – szyba się zamyka, ze środka czuć zapach alkoholu co w tym kraju dziwi, ale i pozwala snuć domysły na temat europejskich doświadczeń kierowcy. Muzyka także jest europejska. Samochód odjeżdża.
Sielski kicz codzienności podróży z plecakiem w tej części świata wyłącza czujność, wyrabia leniwe, uogólnione poczucie bezpieczeństwa. Na pierwszy rzut oka jest tu tak samo jak w miastach Iranu, Indii czy nawet wschodniego Pakistanu - jak wszędzie. Wzrok wyłapuje znane kody: zgadza się standard czystości azjatyckich miast, chaos ruchu drogowego, spontaniczna urbanistyka czy uliczna zewnętrzność życia ludzi. Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Sortuj komentarze:
Agnieszka Wojewoda 16.10.2009 23:05
No cóż - szkoda.
Zupełnie nie zostało to tutaj docenione...
Agnieszka Wojewoda 15.10.2009 21:13
Materiał po prostu niezwykły, jestem pod wrażeniem. Tekst - potężny plus za to, że niedogmatyczny.Zdjęcia - rewelacyjne, bo wymagają niesłychanego taktu - nie trzeba tłumaczyć, dlaczego.
To chyba najlepszy materiał na W24, mam ogromną nadzieję, że nagroda tygodnia, i to skumulowana, dostanie się Autorom. Tekst godny wydania papierowego - Autorzy dokonali wyczynu, na który mało kto by się odważył.
pozdrawiam serdecznie,
A.
Autor usunął profil 15.10.2009 15:50
Dobry materiał, ciekawe foty.
Czyta się lekko i przyjemnie.
Beata Szczurzewska 15.10.2009 15:31
Takie przeżycia na zawsze pozostają w pamięci. Jakiś czas temu, jak odbywałam podróż w całkiem inny zakątek świata, to właśnie mieszkańcy tego miejsca byli najbardziej wiarygodnym źródłem informacji i dzięki nim wiedziałam o której i jakimi szlakami mogę się poruszać. Z przyjemnością przeczytałam ten podróżniczy tekst :)
Bornholm z roweru widziany. Fotorelacja z podróży. Część 1
(odsłon: +810)