Za ciężkie torby, za dużo ulotek, brak drobnych do końcówek rent i zbyt małe zarobki - to zdaniem listonoszy z Gdańska powód do strajku.
Jak doniósł portal Trójmiasto.pl od wczoraj strajkują listonosze w Gdańsku. Domagają się przede wszystkim wyrównania płac nowych pracowników z resztą załogi, dodatkowego wynagrodzenia za roznoszenie ulotek albo całkowitego zaprzestania tej działalności.Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 23.11.2006 21:32
Za organizację pracy na poczcie odpowiada dyrekcja, jeżeli firma jest niewydolna powinni zmienić zarządzających. Mnie jako klienta poczty nie obchodzi wewnętrzna organizacja pracy pocztylionów i ich ciężki los. Wiem jedno jeżeli list krajowy idzie do 12 dni to znaczy, że to badziewie a nie instytucja i potrzebna jest konkurencja. A co do agresywnego ferfaxa i jego wiedzy z rejonu to sam pracowałem na poczcie kilka dni, ale się zwolniłem, bo taka praca mi nie pasowała. Sam się zwolniłem i znalazłem sobie inną robotę a nie terroryzowałem emerytów i rencistów oraz innych klientów. Co do warunków płacy i pracy to w Polsce wszyscy powinni o wiele, wiele lepiej zarabiać co nie znaczy, że np. listonosz ma zarabiać tyle co lekarz nawet początkujący. Sam do moich listonoszy z rejonu nie mam większych zastrzeżeń, ale co do całej instytucji tak, a tutaj liczą się tylko fakty, a nie pyskówki. Co do faktów: listy idą bardzo długo, często nie docierają do adresata, wymuszane są wysyłki priorytetowe, często zostawiane jest awizo zamiast listu, pracownicy w okienkach często bywają nieuprzejmi i opryskliwi. Listonosze są tylko trybikiem w tej niewydolnej machinie, ale niewątpliwie na teraz działają na szkodę swojej instytucji i nabijają kabzę konkurencji.
Iwona R 21.11.2006 18:06
Czytam to czytam i śmiech mnie bierze że wypowiadają się ludzie, którzy nie mają pojęcia o pracy na poczcie.Dla nich za wszystko winny jest listonosz jako ostatnie ogniwo w łańcuszku i do głowy im nie przyjdzie zadać sobie pytanie - dlaczego? Nie wiem może myślą,że listonosze chodzą z pełną torbą i często z wózkiem codziennie do godziny 18 - 19 dla przyjemności. Nigdy nie przyszło wam do głowy że w tak dużej firmie nagminnie łamane są przepisy,że czas na doręczenie listu czy przekazu jest zaniżony do granic możliwości, że ci ludzie są często przepracowani i sfrustrowani bo za pracę ciężką i często po godzinach nikt im nie zapłaci i nawet nie powie dziękuję. Że zwalnia się ludzi na rozdzielniach i urzędach po to by ich zatrudnić w dyrekcji za biurkiem i dlatego listy przychodzą do doręczenia już opóźnione.I na koniec tylko dodam że ta sytuacja pomimo próźb i rozmów trwa od wielu lat.
Pozdrawiam wszystkich tych którzy wiedzą lepiej i maja dobre samopoczucie mogąc skrytykować innych
Mateusz Strużyna 21.11.2006 15:18
Po pierwsze za paczki odpowiadają nie listonosze tylko kierowcy,a po drugie najbardziej nieobowiązkowa na poczcie jest dyrekcja-to wszystko ich wina-śrubują obciążenia rejonów jakby tam pracowali sami Pstrowscy.Niech wreszcie zrozumieją że na poczcie pracują ludzie a nie roboty,chociaż za niedługo trzeba będzie ich wynająć(roboty).Poza tym listonosz musi jeszcze wypłacić przekazy ludziom,a ty na pewno nie masz 70 lat żebyś po paczkę nie mogła przyjść na urząd.Jesteście wszyscy za bardzo wygodni i stąd to nagłe oburzenie.Myśleliście może że listonosze będą łaskawie czekać na was?Ja sam jestem listonoszem i znam uroki tej pracy więc najpierw zapraszam na rejon w dzień terminów płatności,roznoszenia reklam i rozbiórek rejonów a potem do komentarzy,wtedy nabierzecie szacunku do tych ludzi.
Magdalena Tobik 21.11.2006 10:27
Ferfax. U mnie listonosz zawsze zostawiał awizo, nawet nie chciało mu się zadzwonić do bramki. Więc moja babcia musiała raz, dwa razy w miesiącu drałować na pocztę po odbiór listów, mimo że zawsze przed południem siedziała w domu. Sama przyłapałam "mojego" listonosza, że po prostu wrzuca do skrzynek wypisane wcześniej awiza i nawet nie fatyguje się, żeby zadzwonić. Uznaję, że to jednostkowy przypadek i wszyscy pozostali roznosiciele są fantastyczni. Zastanawiam się jednak, skoro w Poczcie Polskiej wszyscy są tacy obowiązkowi i ciężko pracują, dlaczego do kilku naszych autorów nie dotarły paczki z książkami? Adresy się zgadzały, znaczki naklejone przy pani w okienku, wszystko cacy, a książki idą, tak od września.
Mateusz Strużyna 21.11.2006 10:14
@ peti-"zostawiają awiza mimo że wszyscy w tym czasie są w domu" no to dlaczego nie otwierają drzwi jeśli są w domu jak listonosz do nich dzwoni?najpierw poznaj "uroki" bycia listonoszem a potem wypisuj bzdury.Zresztą co ty dziecko wiesz o tej pracy? nigdy nie byłaś na rejonie to co możesz wiedzieć?
@ drzycimski-jeśli twierdzisz że strajk jest nielegalny to sam spadaj na rejon a potem pogadamy,nie masz pojęcia o tej pracy,nie jesteś listonoszem to po co głupoty piszesz? życzę wam obydwu żebyście zostali listonoszami!-kto się śmieje ten się śmieje ostatni!
drzycimski i peti-do zobaczenia na rejonie.
Autor usunął profil 18.11.2006 10:26
Poczta działa beznadziejnie. Wiem coś o tym z własnego doświadczenia. List krajowy zwykły potrafi być dostarczony nawet w terminie 12-14 dni. Norma to jest 5 do 10 dni. To jest śmieszne i jakość usług poczty znacznie się pogarsza z roku na rok. Wymuszają wysyłanie o wiele droższych priorytetów. Często zdarza się, że listy giną w trasie. Czekam aż wreszcie zacznie działać konkurencja. Jak w takiej sytuacji można strajkować i pogrążać instytucję to już sprawa listonoszy. Rozumiem, że protestują i nie chcą roznosić ulotek, ale roznoszenie zwykłych listów leży w ich zawodowym interesie, to ich praca i byt. Jeżeli uważają, że za mało zarabiają niech najpierw negocjują z zarządami a dopiero potem biorą się za strajki.
Patrycja Stanilewicz 14.11.2006 14:43
Żeby tylko chociaż terminowo przesyłki dostarczali. No i te listy polecone - zostawiają awiza mimo, że w tym czasie wszyscy są w domu.
Macierewicz potwierdza zamiar przejścia do PiS
(odsłon: +5324)