Parę dni temu rząd PO podsumował swoje dwuletnie sukcesy.O niepowodzeniach nie mówiono, jeżeli już to w kontekście przeszkód jakie stwarza awanturnicze PiS i nieustająca walka między dwoma ośrodkami konstytucyjnej władzy.
Zobacz także:
Artykuły
(85)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.27)
Miejscowość: Polska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 24.11.2009 07:58
A ja uważam, że wizja D. Tuska, choć nie spełniająca moich nadziei oraz zbyt mało radykalna w aktualnej potrzebie, jest jakby wetknięciem kija w mrowisko wszystkich istniejących na rynku opcji politycznych. Nie wiem, czy tylko taki był sens tych propozycji, ale nawet jeśli tak, to jest to i tak mocno znaczące dla wybrańców jak i społeczeństwa. Kropla drąży skałę. Czy w to możecie uwierzyć? I w realna sytuację na obecnej scenie - tzw. realpolitik.
Magda Wieczorek 23.11.2009 22:34
Magda każdy ma prawo wyboru. A ja wolę coś niż nic.
Magdalena Gawryś 23.11.2009 22:07
Ja tam wolę brak wizji Tuska niż katastroficzne wizje Kaczorów ...
Magda Wieczorek 23.11.2009 22:04
Panie Rafale ja też nie wierze, że wśród wątpliwej jakości naszej klasy politycznej, znajdą się tacy dla których interes Państwa jest ponad wszystko.
Rafał Gdak 23.11.2009 20:40
W pełni zgadzam się Pani Magdo, że ustrój nie może być zmieniany na wariackich papierach. Obawiam się jednak, że z uwagi na uwarunkowania naszej rzeczywistości politycznej nigdy nie będzie dobrego momentu na zmiany, bo mamy nieustanną kampanię wyborczą. Podobnie, jak Pani czarno widzę rolę posłów w zmiane konstytucji w tym sensie, że doraźny interes polityczny przesłania im interes Państwa. To czego nam potrzeba to ponadpartyjne porozumienie, które pomoże stworzyć lepszą ustawę zasadniczą. Dość długo obserwuję scenę polityczną, by jednak wyrazić przekoanie, iż nie wierzę, iż będziemy jego świadkami. To smutne...
Magda Wieczorek 23.11.2009 16:46
Oczywiście w Konstytucji należy dokonać pewnych zmian, ale nie na wariackich papierach. To nie jest zmiana godzin przyjęć w jakimś tam gabinecie lekarskim. To zbyt poważna decyzja , mająca wpływ nie tylko na rolę prezydenta czy premiera, to są, a przynajmniej powinny być, decyzje dotyczące państwa i społeczeństwa. Nie wierzę w czyste intencje Tuska , dlatego uważam , że powinna być powołana Komisja Konstytucyjna, bez udziału posłów, którzy Konstytucji nie znają.
Jedną z cech demokratycznego państwa jest podział władzy i szerokie prawa obywatelskie. Jeżeli dzisiaj proponuje się odebrać obywatelom część ich praw to oznacza monopol na władzę jednej partii, chyba żeby zmienić też zasady funkcjonowania wszelkich partyjnych tworów.
Prace nad zmiana Konstytucji nie mogą wyznaczać nazwiska Kaczyńskiego czy Tuska, to powinny być prace nad zmianą państwa z dalekosiężną perspektywą.
Sądzę, że najlepszym system jest system amerykański.
Robert Grzeszczyk 23.11.2009 13:22
Mnie natomiast wydaje się, że marność frekwencji i aktywności obywatelskiej a tym samym zawłaszczania Państwa przez nieliczne grupy wynika z przyjętego od zarania systemu wyborczego. Niestety zmiana proponowana przez D. Tuska jest minimalna i służyć będzie w dalszym ciągu tym nielicznym i cynicznym "wybrańcom - nie wybrańcom". Wybrańcy, póki co, kpią ze swoich wyborców. I tak będzie póki system nie zagwarantuje pełnej zależności wybrańców od wyborców. Wprowadzenie takiej gwarancji (i to tylko częściowej wg propozycji D. Tuska) dla senatorów nie naprawi Państwa. W dalszym ciągu mamy łykać bezsensowne obietnice bez żadnej odpowiedzialności za ich realizację. Kliki partyjne nie mają żadnych wyrzutów i skrupułów.
Aleksandra Rzeszutko (Skrobarczyk) 23.11.2009 08:56
Kolejna zagrywka pana premiera ma na celu przybliżenie jego osoby do fotela prezydenckiego... według sondaży PO, pomimo słabych rządów nadal jest najlepiej oceniane... gdyby udało mu się wprowadzić poprawkę do konstytucji o sposobie wybierania prezydenta, jego marzenia o władzy mogłyby się ziścić... cztery lata temu był tak pewny, że zostanie prezydentem, że długo nie mógł dojść do siebie kiedy okazało się, ze sondaże przedwyborcze także i jego wprowadziły w błąd. Chyba nie chciałby powtórki z rozrywki, więc powziął się zmiany Konstytucji, żeby to co mu się od dawna należy nareszcie się urzeczywistniło. To się nazywa żądza władzy...
Jadwiga Kowalczyk 23.11.2009 07:45
Stefan Bratkowski:
http://alfaomega.webnode.com/products/stefan%20bratkowski%3a%20owszem%2c%20mo%c5%bcliwe%21/
W tym trybie nasz ustrój zbudował w praktyce aż trzy rządy: radę ministrów, kancelarię premiera i kancelarię prezydenta. Ten ostatni - „nad-rząd”, tylko z władzą przeszkadzania, z dublującymi gabinet rządowy ministrami, sekretarzami i podsekretarzami stanu, z osobnym ministerstwem bezpieczeństwa narodowego w postaci BBN, z kilkuset pracownikami, od czasu Wałęsy pochłania olbrzymie, coraz większe pieniądze, dziś - dobrze ponad pół miliarda zł rocznie. Podczas gdy – co wytknął pierwszy przed laty prof. Marek Drozdowski – prezydent Mościcki miał 40 osób kancelarii cywilnej i 20 wojskowej, ja zaś dodam, że miał i prerogatywy nieporównywalnie szersze, bo wydawał rozporządzenia z mocą ustawy (tak promulgował prawo, które było dziełem największych prawników Polski, nie posłów; to była inna koncepcja władz państwa, bliższa ustrojowi prezydenckiemu)."
"
Łukasz Wolski 23.11.2009 07:35
Tusk w ogóle nie ma wizji państwa - to kolejna zagrwka PR - wprowadzenie tych zmian jest niemożliwe, choćby ze względu na terminy. Także najwcześniej to w kolejnych wyborach, czyli 2015.
Z resztą najpierw rozmawia się z klubami, tworzy jakiś projekt zmian, a potem się ogłasza... a tutaj tylko puste słowa.
Niestety.