Pozycja materiału w rankingach:
Skaryfikacja, implanty, rozszczepianie języka, modyfikacje narządów płciowych - większość osób myśli, że to dziwactwa jak najbardziej współczesne, zrodzone z nudy i chęci szokowania. Błąd! To wszystko już wymyślono!
Modyfikacje ciała to rzecz starsza od cywilizacji, już jaskiniowcy ją praktykowali. Historia zna kolczyki u rodów faraona, przebite sutki rzymskich legionistów i piercing genitaliów w rodzinie królewskiej w czasach wiktoriańskich, o czym pisałam w poprzednim artykule. Właściwie szokować może fakt, że wszystko, co praktykuje się dzisiaj, a co uchodzi za szokujące i nowatorskie - już było. Ktoś to gdzieś wymyślił i ktoś to kiedyś rozpowszechnił, choćby w jakimś zapomnianym plemieniu żyjącym na końcu świata.
jest właściwie ze wszystkim. Wszystkie znane nam modyfikacje ciała to nie jest bynajmniej szatańska praktyka wymyślona przez świrów XXI wieku, lecz kopiowanie praktyk plemiennych bądź religijnych z różnych części świata. Oczywiście kopiowanie i modyfikowanie, a następnie dalsze rozwijanie.Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.87)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: www.symulakra.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Szelbracikowski 04.12.2009 16:50
W latach 80-tych przez wiele lat praktykowaöem rózne medytacje indyjskie mistrza OSHO jak "Kundalini Yoga" lub medytację dynamiczną , które równiez mają za cel: katarsis oraz oddychanie pramą: - jak widać i bez rozcinania języka można dojść do tych samych celów ; ))
Medytacje: dynamiczna & kundalini yoga mają także zastosowanie w terapii medycznej lub psychicznej w szpitalach.
Pozdrawiam
Agnieszka Bukowczan-Rzeszut 04.12.2009 11:45
Ach, Marylin:) Nie poznałam osobiście, ale jest bardzo kolorowa. Polecam film z jej udziałem - "Witajcie w mroku" H. Dederki, produkcji HBO. Osobiście otrzymałam film od dystrybutora, więc nie wiem na ile jest obecnie dostępny do zdobycia, ale jest warty obejrzenia jeśli ktoś interesuje się subkulturą gotycką, body modifications i podobnymi zagadnieniami. A program oglądałam oczywiście, lubuję się w tematyce podejmowanej przez P. Drzyzgę;) Pozdrawiam Cię Marku i dziękuję za ocenę:)
Marek Jurkiewicz 03.12.2009 23:15
Daję 5 i jako bonus zdjęcie zrobione na ulicy Łodzi: http://oknonalodz.blogspot.com/2009/09/piesek-piasek-i-lodzianka.html
Ciekawostka: później dowiedziałem się, że ta panienka była swego czasu gościem "Rozmów w toku" TVN, a tatuaż na lewym ramieniu zrobiła bezpośrednio przed wywiadem. W programie uczestniczyło kilka równie ciekawych "egzemplarzy": http://www.tvshow.com.pl/zobacz-jak-wygladam-i-podziwiaj/
Agnieszka Bukowczan-Rzeszut 01.12.2009 20:31
Pani Jadwigo, wiele form ozdabiania i wyrażania siebie wiąże się z bólem. Weźmy np. woskowanie bikini (mówię o tzw. depilacji brazylijskiej;) u kosmetyczki. Depilacja laserowa - ból, spalona skóra, poparzenia. Dalej - operacje plastyczne. Dalej - chirurgia kosmetyczna, a więc usuwanie blizn, znamion itd. Czy jeśli kobieta regularnie chodzi na woskowanie bikini to jest niezrównoważoną psychicznie sadomasochistką? Nie sądzę;)
Trudno w takich przypadkach postawić granicę, gdzie kończy się zdobienie i ekspresja a zaczyna samookaleczanie i dewiacja. Trudno nadawać znamiona dewiacji praktykom kulturowo-religijnym, jak choćby ukrzyżowanie na wzór Jezusa praktykowane na Filipinach czy niektóre krwawe i bolesne praktyki hinduistyczne. Ryty przejścia na całym świecie niemal są związane z bólem i krwią, a dzieci muszą je przejść, aby udowodnić swoją dorosłość. Według mnie nie jest uprawomocnione w żaden sposób twierdzenie, że osoby lubujące się w kolczykowaniu swojego ciała radzą sobie w ten sposób ze swoimi problemami. A już na pewno nie można porównywać piercingu do zachować autodestrukcyjnych typu samookaleczenia.
Zrozumiałe jest, że współczesne społeczeństwo z naszego kręgu kulturowego nie akceptuje wielu zachowań, które choć zostały już oswojone przez kulturę, dalej szokują. Udział w tym ma przede wszystkim tradycja naszego chrześcijańsko-śródziemnomorskiego kręgu kulturowego wraz z jego kultem ciała (w zdrowym ciele zdrowy duch - antyk; ciało należy do Boga i należy je szanować - chrześcijaństwo). Wiele lat jeszcze minie, zanim praktyki w rodzaju piercingu, tatuaży czy ogólnie pojętych modyfikacji ciała przestaną być tabu i zostaną oswojone i zaadaptowane na grunt naszej kultury. Wiele jeszcze czasu potrzeba, aby takie praktyki przestały szokować i spotykały się z tolerancją dla osób je uprawiających, nie ważne, czy ktoś ma dwa kolczyki (jak ja) czy setki, jak co poniektórzy rekordziści.
A psychologia... Cóż, psychologia ma to do siebie, że co naukowiec to teoria. Kiedyś S. Freud powiedział, że dzieci nie są złośliwe, są po prostu złe i należy je zgodnie z tym traktować, a obecnie mamy modę na bezstresowe wychowanie. Z kolei pan nazwiskiem Skinner wykazywał, jak można sterować ludzkimi potrzebami i poczuciem szczęścia, sztucznie je kreując i ukierunkowując i choć bardzo go za to nieludzkie podejście krytykowano, dzisiejsza psychologia szeroko stosuje jego teorie i modele.
Jadwiga Kowalczyk 01.12.2009 09:33
http://www.edukacja.edux.pl/p-2779-piercing.php
Uważam , że w przypadku kolczykowania pojawiają się następujące mechanizmy wskazujące na związki z samookaleczeniem:
- traktowanie piercingu jako formy ekspresji
- odczuwanie przyjemności podczas przekłuwania skóry igłą
- ból związany z zabiegiem traktowany jest jako sposób na rozładowanie napięcia
- traktowanie bólu jako kary, a zarazem pokuty za swoje poczucie winy
- traktowanie piercingu jako formy uzależnienia od modyfikowania ciała
- traktowanie kolczykowania jako sposobu na przełamanie strachu przed bólem
- sprawdzenie przez kolczykującą się osobę ile jest w stanie wytrzymać
- odnawianie podczas bólu przekłuwania kontaktu z rzeczywistością
- zapomnienie o bólu psychicznym
- poczucie kontroli podczas opieki nad gojącymi się ranami
- dokonywanie w przeszłości samookaleczeń ( podcinanie żył) oraz myśli samobójcze
- niskie poczucie własnej wartości
Carl Liebermann ( światowej sławy psychiatra) powiedział: „... Ludzie pragną zaspokoić potrzebę bycia kimś innym, specjalnym, oryginalnym, ale przekłuwanie różnych części ciała na pewno im w tym nie pomoże. Nie dający się opanować ból emocjonalny zamieniają na ból fizyczny...”- dlatego tez twierdzę, że piercing jest formą samookaleczenia."
Autor usunął profil 01.12.2009 08:41
no pięknie!
a wydawało mi się, że ja przesadzam z ozdabianiem metalem swojego ciała.
szczerze polecam poszukiwanie hasła: subincision
robi się mięciutko ;)
Bornholm z roweru widziany. Fotorelacja z podróży. Część 1
(odsłon: +846)