Pozycja materiału w rankingach:
Dekadę temu, nad Wisłą pojawiła się egzotyczna potrawa z Japonii. Z każdym rokiem wzmacniała swoją pozycję na naszym kulinarnym rynku. Nastąpił wysyp barów sushi oraz składników i akcesoriów do przyrządzania potrawy.
Sushi jest tradycyjną potrawą japońskiej kuchni, przyrządzaną z ryżu, (zakrapianego octem ryżowym ) oraz różnych dodatków w postaci owoców morza, ryb, warzyw, mięsa . Płaty z wodorostów nori stanowią budulec większości sushi. Wariantów komponowania sushi jest bardzo wiele, jednak każdy z nich spożywa się z sosem sojowym, chrzanem wasabi i marynowanym imbirem. Każdy kawałek sushi spożywa się od razu w całości.Zobacz także:
Artykuły
(109)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.32)
Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska
O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 52 lat nie ma już porodówki)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
kasia felga 26.03.2011 10:59
snobizm snobizmem , ale nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora . Ja uwielbiam sushi jest b.smaczne i zdrowe i w Polsce tez można jak najbardziej zjeść dobre sushi , a co do tej świeżości ryb to w prawie we wszystkich polskich restauracjach jest robione z mrożonej ryby . Zachęcam tych którzy nie jedli żeby najpierw spróbowali a potem pisali opinie na ten temat !!!smacznego!!!
Autor usunął profil 15.12.2009 23:26
Za chałwę i pestki z dyni oddam wszystko a sushi - NIE CIERPIĘ! Zjem z grzeczności, ale tortury to nic w porównaniu z tym co przezywam...:)
Michał Zarzycki 13.12.2009 01:13
Zgadzam się, że chałwy dobrej w Polsce nie ma. Taka prawdziwa jest tylko na targu w Tel Awiwie. W dodatku po... targu:)
Autor usunął profil 12.12.2009 23:33
I chałwy też nie znoszę bo mnie mdli z nadmiaru słodkości:))) A co do sushi w Niemczech to też trzeba dobrze trafić. Niemal na każdym rogu są azjatyckie knajpki oferujące sushi. Wietnamczycy , Koreańczycy, Chińczycy - próbują naśladować Japończyków oferując przy tym niższe ceny. Znam za to jedną rewelacyjną knajpkę japońską gdzie za 25 euro można jeść i pić do woli. Niby nie mało, ale takich "cudactw" to nigdzie nie uświadczyłem. W tym momencie kończy się "pichcenie" a zaczyna wielka sztuka kulinarna:)))
Wojciech Arciszewski 12.12.2009 23:21
łatwo mowić...nie jeśc i tyle.
Tyle, że droga do "celebrytowania" zamknięta...;-((
Urszula Agata Marczewska 12.12.2009 23:10
A co ma zrobic ten, kto sushi nie lubi?
Nie jesc i tyle. Ja np. nie cierpie chalwy. Wszyscy wokół mnie lubią chałwę, a ja patrzeć na to nie mogę, nie mówiąc o jedzeniu :)
Urszula Agata Marczewska 12.12.2009 23:08
Ja też uwielbiam sushi, choc nie bylo to takie proste - po raz pierwszy jadlam je w Krakowie w restauracji i nie zachwycilo mnie w ogole.
Po raz drugi jadlam sushi podczas estypendium w Niemczech. Mielismy impreze w akademiku, podczas ktorej robilismy sushi pod dyktando Japonki. Rany, jakie to bylo dobre...:))) Najadlam sie za wszystkie czasy. Potem kolega polecil dobra knajpe sushi w Krakowie i tak juz zostalo. Lubie. Bardzo lubie.
Michał Zarzycki 12.12.2009 22:53
Chyba, że Rybka zwana Wandą - najlepiej taką, co nie chciała Niemca;-) Z rybami jest problem nawet na Wybrzeżu, bo na ogół pochodzą nie z morza, tylko zamrażarki i niewiele jest miejsc, gdzie można zjeść np. dobrego pieczonego dorsza lub łososia.
Autor usunął profil 12.12.2009 20:11
Ja sushi uwielbiam i nie widzę w tym żadnego snobizmu. To świetny pomysł na Wigilię. Ryba musi być świeżuteńka??? Nawet w samej Japonii ciężko uświadczyć "świeżuteńką":)) Ta potrawa w Polsce dopiero raczkuje, warto nauczyć się przyrządzać własnoręcznie. Najbardziej mnie rozbawiło jednak stwierdzenie:"Oczywiscie, że snobizm. Bo do normalnego odżywiania się, każda nacja ma swój "genetycznie wrodzony" smak. Taak??? A od kiedy? Rozumiem, że mały Japończyk zaadoptowany przez polską rodzinę ciężko się rozchoruje od polskiego bigosu a mały Polak odwrotnie - od surowej ryby:??? Polacy jedzą surowe mięso w postaci tataru a rybka to be???