Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

132106 miejsce

11. edycja "Tańca z Gwiazdami" ma na razie ponad 4 mln widzów!

Prawie każdy internauta na hasło "Taniec z Gwiazdami" reaguje: "co? to to jeszcze leci?", albo "to największy chłam". A jednak ten znienawidzony program ogląda ok. 4 miliony widzów. Dlaczego?

 / Fot. Stach Leszczyński /PAP7 marca rozpoczęła się 11. edycja "Tańca z Gwiazdami". Już wiele razy twórcy zarzekali się, że "ta edycja będzie ostatnia". Na razie takich deklaracji nie ma. No bo po co wyrzucać kurę, która znosi złote jaja?

16 kwietnia 2005 roku niespełna 3 miliony telewidzów zasiadły na kanapie w niedzielny wieczór, żeby obejrzeć nową produkcję TVN-u. Ówcześni prowadzący, Hubert Urbański i Magda Mołek, przedstawili wtedy 8 par. Tytułowych "gwiazd" raczej tam nie było. Wygrał prezenter Olivier Janiak.

To było niespełna 5 lat temu. Co się działo przez ten czas? Zmieniali się prowadzący (najpierw w 2. edycji pojawiła się Katarzyna Skrzynecka zamiast Magdy Mołek, potem w 6. na miejsce Huberta Urbańskiego wskoczył Piotr Gąsowski), rodziły się związki (tu można by wymieniać bez liku), a nawet małżeństwa, były też romanse domniemane. "Taneczny boom" ogarnął całą Polskę - namnożyło się szkół tańca, pojawiły się kursy na płytach i w gazetach. Do grona osób polskiego show-biznesu dołączyli tancerze z programu, którzy do dziś pojawiają się w prasie kolorowej i na plotkarskich portalach, choć w "Tańcu z Gwiazdami" już nie występują. W show promowały się pogodynki, nikomu nieznane piosenkarki, gwiazdki jednego serialu (najczęściej produkcji TVN-u).

Program "Gwiazdy tańczą na lodzie" nie zyskał już takiej popularności. Mimo obecności Dody, która wszczynała kłótnie z uczestnikami, show miało tylko 3 edycje. Natomiast 1. odcinek 11. serii "Tańca..." obejrzały ponad 4 miliony widzów! To więcej, niż miała pierwsza edycja, niewiele mniej niż edycje 3-7. W swojej szczytowej formie program miał blisko 7 milionów widzów.

Teraz prawie nikt nie mówi, że ogląda "Taniec z Gwiazdami". Ten tytuł to według wielu "najgorszy chłam", synonim sztuczności, "nabijania kieszeni". Skąd więc taka popularność najnowszej edycji? Czy to za sprawą obecności Julii Kamińskiej, którą widzowie stacji pokochali miłością pierwszą za sprawę serialu BrzydUla? Trudno powiedzieć. Fakty pozostają faktami - show było i jest jednym z najbardziej oglądanych programów rozrywkowych. Czy kiedyś się skończy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.