Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24984 miejsce

11. Festiwal Skrzyżowanie Kultur. Podsumowanie

Koncertem mauretańskiej griotki Noury Mint Seymali zakończył się w niedzielny wieczór 11. Festiwal Skrzyżowanie Kultur, któremu w tym roku towarzyszyło hasło „Muzyczne świątynie”.

 / Fot. mat. organizatora Przez tydzień namiot festiwalowy przed PKiN rozbrzmiewał rdzennymi dźwiękami z dalekich rejonów świata,
od Nigerię po Koreę Południową. Mocnym akcentem okazała się prezentacja europejskiej sceny folkowej. Jak zwykle dopisała publiczność – wrażliwa i otwarta na bogactwo world music.

Od wielu lat prezentujemy artystów z odległych kulturowo regionów świata, jak również przybliżamy wrażliwość naszych sąsiadów.Skrzyżowanie Kultur jest jedną wielką lekcją tolerancji, jednoczenia różnych światów i oswajania z tym co obce. Nigdy dotąd te sprawy nie były tak ważne i aktualne
– mówił Andrzej Matusiak, dyrektor Stołecznej Estrady, która jest organizatorem i pomysłodawcą Skrzyżowania Kultur - Program i przesłane festiwalu złożyły się na powstanie międzynarodowej marki docenionej przez zagranicznych ekspertów. Jesteśmy wysoko w rankingu brytyjskiego magazynu „Songlines”, trafiliśmy do elitarnego grona EFFE - Europe for Festivals, Festivals for Europe. Jednak najbardziej cieszy nas tak liczna obecność widzów na wszystkich odsłonach Skrzyżowania Kultur.

Festiwal zaczął się od mocnego akcentu - na festiwalowej scenie pojawił się wirtuoz gry na kemancze, multiinstrumentalista, trzykrotnie nominowany do Grammy Kayhan Kalhor. Sukcesem okazały się koncerty zespołów z Korei Południowej: Geomungo Factory, Baraji, Noreum Machi. Polska publiczność zaskakująco żywiołowo reagowała na dźwięki płynące z prastarych koreańskich instrumentów.

Szczególnie gorąca atmosfera zapanowała w trakcie szamanistycznych rytuałów odprawianych przez Noreum Machi. Pakistański pieśniarz Sain Zahoor zahipnotyzował publiczność utworami czerpiącymi z sufickiej poezji, inspirowanymi muzyką religijną. Największą gwiazdą tej edycji był mistrz afrobeatu Seun Kuti z zespołem Egypt 80, który doprowadzając publiczność do muzycznej ekstazy, udowodnił że jest godnym następcą swojego ojca – Feli Kutiego.

Organizatorzy zatroszczyli się również o najmłodszych słuchaczy. W rodzinnym koncercie zatytułowanym „Mądrości Afrykańskich Griotów” wzięło udział kilkaset dzieci, które radośnie podążały za afrykańskimi opowieściami i dźwiękami. Namiot pękał w szwach. Dzieci to fenomenalni odbiorcy.

 / Fot. mat. organizatora / Fot. mat. organizatora
Cieszymy się, że wyrasta nam wspaniała festiwalowa publiczność - powiedziała Maria Pomianowska, dyrektor artystyczna festiwalu.

Bogatą ofertę tegorocznego programu uzupełnił debiutujący koncert Kolektyw Europa przybliżający muzykę z Europy Środkowo – Wschodniej. Fani polskiego folku tradycyjnie bawili się podczas Sounds Like Poland.

Polska muzyka bazująca na rdzennych tematach muzycznych staje się coraz bardziej popularna – powiedział Maciej Szajkowski, członek rady programowej FSK oraz lider zespołu R.U.T.A. – Dlatego chcemy, by festiwal podróżował nie tylko po egzotycznych muzycznych świątyniach, ale też po krajach z nami sąsiadujących. Kto wie, gdzie zawędrujemy za rok. Postaramy się znów zaskoczyć naszą publiczność.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.