Facebook Google+ Twitter

11. kolejka Ekstraklasy. Hit w Poznaniu

W zbliżającej się rundzie najciekawiej zapowiadają się spotkania w Poznaniu, Białymstoku i Gdańsku. Będący w kryzysie Lech podejmie Wisłę Kraków, lider rozgrywek zmierzy się z Polonią Warszawa a Lechia zagra z drugą w tabeli Koroną Kielce.

Lech Poznań - Wisła Kraków (niedziela, g. 17.00)

W poprzednich sezonach rywalizacja między tymi drużynami decydowała o mistrzowskim tytule. Obecnie zarówno Lech jak i Wisła spisują się grubo poniżej oczekiwań swoich kibiców, o ile jednak podopieczni Roberta Maaskanta mają już chyba najgorsze za sobą, tak "Kolejorz" od początku sezonu gra na stabilnym, niskim poziomie. Słabego wrażenia jakie wywołuje na obserwatorach ligowych zmagań gra mistrzów Polski, nie zaciera nawet ostatnie wysokie zwycięstwo poznaniaków w meczu 1/8 Pucharu Polski nad wyjątkowo niedysponowaną w ostatnich czasach Cracovią.

W tabeli wyższe miejsce zajmuje Wisła, która z 15 punktami jest siódma natomiast gospodarze niedzielnego meczu plasują się na pozycji 14. czyli tuż nad strefą spadkową.

Po raz ostatni lechici wygrali w lidze 11 września we Wrocławiu. Od tamtego czasu przegrali w krajowych rozgrywkach cztery razy z rzędu, ostatnio z Górnikiem w Zabrzu 0:2. Oprócz osiągnięcia niekorzystnego wyniku, Lech po w tamtym meczu został także poważnie osłabiony ponieważ po jednym ze starć Adam Danch z Górnika złamał nogę Kamilowi Drygasowi. Pierwszą "ofiarą" ligowych niepowodzeń poznaniaków został Artur Wichniarek, którego trener Jacek Zieliński na początku tygodnia przesunął do zespołu Młodej Ekstraklasy. Wiślaków straszyć więc będą przede wszystkim Artjoms Rudnevs oraz Joel Tshimbamba. Łotysz w pucharowej konfrontacji z Cracovią zdobył dwie bramki natomiast Tshimbamba pokonał ostatnio w rozgrywkach Ligi Europejskiej Joe Harta, bramkarza Manchesteru City.

Wisła także zwycięsko zakończyła rywalizację w 1/8 Pucharu Polski. W ostatnich minutach meczu z Widzewem, awans do kolejnej rundy rozgrywek zapewnił krakowianom Maciej Żurawski. Przeciwko łodzianom nie wystąpili narzekający na urazy Radosław Sobolewski oraz Paweł Brożek jednak być może obaj będą już gotowi do gry w niedzielnym spotkaniu. Po ostatnim, wysokim zwycięstwie w lidze nad silną w tym sezonie Lechią, wszyscy w Wiśle odetchnęli z głęboką ulgą jednak drużynę z Reymonta od czołówki tabeli wciąż oddziela spory dystans, dlatego każda strata punktów będzie pod Wawelem przyjęta jako duże rozczarowanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Brawo ! Michale ostro, ale trafnie... Dziś na W24 ukazał się dobry artykuł opisujący naszą Ekstraklasę- "Ekstraklasa paradoksów".
Co by jednak nie popadać w zbyt skrajny pesymizm, to trzeba podkreślić, że 5-10 lat temu było tak samo źle, a do tego większość stadionów przypominała gruzowiska. Dziś mamy coraz więcej przepięknych, nowoczesnych stadionów. A to samo w sobie zmobilizuję prezesów do tworzenia silnych zespołów, bo ktoś na te stadiony będzie musiał przecież przychodzić, a ludzie nie będą chcieli płacić za oglądanie gry na niskim poziomie. Tak więc, jest jak jest, ale będzie lepiej. I może nie pytajmy kiedy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na naszą ligę nie sposób spojrzeć obiektywnie, bo trzeba byłoby przestać się nią interesować: piłkarze słabi, przepłacani, prezesi głupi i bez wyobraźni.
Rzeczywiście zagraniczni zawodnicy rzadko podnoszą poziom drużyn a działacze nie uczą się na swoich błędach. Bo jednak nie każdy brazylijczyk to nowy Roger jednak mimo to, nasza liga staje się niestety ostatnio poligonem doświadczalnym dla różnych egzotycznych wynalazków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

* oczywiście maltańska Valetta nie "przeszła" Ruchu, jednak dwa remisy ( a zwłaszacza jeden gol w dwóch spotkaniach) z zespołem z kraju o tak "bogatym dorobku piłkarskim" jak Malta w mej świadomości wciąż tkwią jako porażka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Na papierze" kolejka zapowiada się całkiem ciekawie. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Jedno zdanie jest uderzające : "Lech nie wygrał w lidze od 11 września." A trener Jacek Zieliński swoje - dziennikarze są źli, źli, źli... Od samego początku byłem zdziwiony tą roszadą na stanowisku trenera Lecha. Od samego początku uważałem, że to za wysokie progi dla trenera Zielińskiego. Uważam też, że mistrzostwo w poprzednim sezonie to bardziej wynik trzyletniej pracy Smudy, niż rocznej pana Jacka. Zespół był poukładany, a nowy trener po prostu niczego nie zepsuł. Inna sprawa, że to bardziej Wisła (kolejna roszada na stanowisku trenera, za którą p. Cupiał wstydzi się pewnie do dziś) bardziej przegrała mistrzostwo, niż Lech wygrał. Na koniec słowo o supersnajperze Kolejorza. Wiadomośc o transferze Tchibamby do zespołu Mistrza Polski wzbudziła we mnie pomieszanie śmiechu z domieszką (sporą) złości. Dlaczego, skoro nie jestem fanem Lecha, a jedynie na sercu leży mi dobro polskiej piłki ? A no dlatego, że dopóki czołowe kluby w Polsce będą "wzmacniać" takimi Tchibambami i Chinyamami (moje marzenie zobaczyć ich kiedyś razem w ataku jednej drużyny, ale byłby kabaret), dopóty kluby azerskie, maltańskie, czy estońskie będą nas przechodzić w eliminacja do europejskich pucharów. A sam Tchibamba na pytanie Mateusza Borka o niewykorzystane sytuacje w Manchesterze, odpowiedział-" Nieee, ja tylko jedną miałem, to przecież trafiłem"... No tak... Faktycznie- pewnie p.Borek, nie zaznaczył, że pyta o mecz na boisku, nie na PlayStation...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.