Facebook Google+ Twitter

11 lat temu zmarł Krzysztof Kieślowski

Na internetowym forum znalazłam wypowiedź niejakiej Elizy: "Szkoda, że flaga Francji ma tylko trzy kolory". Nie sposób się z tym nie zgodzić. Polskie kino zasługiwało na kogoś takiego jak Krzysztof Kieślowski.

Krzysztof Kieślowski urodził się w 1941 r. w Warszawie. Ze światem filmu związał się za pośrednictwem sceny, która fascynowała go od młodzieńczych lat: najpierw ukończył Liceum Technik Teatralnych, potem pracował w warszawskim Teatrze Współczesnym jako garderobiany, obracając się w otoczeniu sław takich jak Tadeusz Łomnicki czy Zbigniew Zapasiewicz. W czasie spektakli podglądał zza kulis ich grę, potem zaś podawał ubrania i pomagał się przebierać. Kilkanaście lat później był już jednym z nich, stając się powoli jednym z najlepszych reżyserów, jakie miało polskie kino.

Dziś kojarzony jest przede wszystkim jako reżyser filmów fabularnych, Krzysztof Kieślowski Fot. AKPAKrzysztof Kieślowski swoje pierwsze twórcze kroki stawiał w dokumencie. Dopiero w 1975 r. powstaje "Personel", debiut fabularny reżysera. Na początku lat 80. artysta poznaje Krzysztofa Piesiewicza, warszawskiego adwokata. Ich współpraca przy realizacji kolejnych filmów trwa do końca życia Kieślowskiego.

Filmy tego wybitnego twórcy to dzieła głębokie, pozostawiające w niepokoju. Dominuje w niej przekonanie o tym, że poza namacalną, czysto materialną stroną naszego życie istnieje jeszcze jakaś druga strona, siła nadprzyrodzona, która w sposób przekraczający możliwości przypadku determinuje nasze życie. Ulegają jej bohaterki "Podwójnego życia Weroniki", dwie noszące to samo imię i urodzone tego samego dnia kobiety, które poza niejasnym przeczuciem nie wiedzą o swoim istnieniu.

Swoistą wizytówką Kieślowskiego jest cykl "Dekalog", w skład której wchodzi dziesięć filmów opartych na kolejnych przykazaniach. Reżyser odszedł tu od warstwy teologicznej: działania jego bohaterów, jak również sposób, w jaki los je determinuje obracają się wokół głównego wątku, realizując treść danego przykazania w świecie właściwie codziennym, ludzkim. Losy postaci z kolejnych odcinków nie są ze sobą bezpośrednio związane, niekiedy dochodzi jednak do sytuacji, gdy bohaterowie którejś z części pojawiają się w innej, np. jako osoby mijane w windzie. Dwie części serii zostały zrealizowane również w wersji kinowej ("Krótki film o zabijaniu" oraz "Krótki film o miłości").


Swoje ostatnie filmy Krzysztof Kieślowski zrealizował na zachodzie Europy, we Francji i Szwajcarii. Tu powstały "Trzy kolory", cykl trzech filmów o różnych fabułach i reprezentowanych za każdym razem przez innych bohaterów (choć i tu podobnie jak w przypadku "Dekalogu" mamy do czynienia z pojawianiem się postaci z danej części serii w tle innego odcinka; ponadto zakończenie "Czerwonego" niejako łączy ze sobą wszystkich głównych bohaterów). Tytułowe kolory to coś więcej niż tylko nazwa: każdy film zrealizowany jest w konwencji danej barwy, która w wyraźny sposób dominuje na ekranie. Niebieski, biały i czerwony to również elementy flagi Francji, którym odpowiadają hasła wolności, równości i braterstwa, odnoszące się w jakiś sposób do losów bohaterów filmów. Wszystkie odcinki, podobnie jak w przypadku "Dekalogu" i wielu innych dzieł Kieślowskiego, zostały zrealizowane z towarzyszeniem muzyki Zbigniewa Preisnera.

Krzysztof Kieślowski to reżyser, którego dzieło realizuje się po śmierci twórcy. W oparciu o jego niezrealizowane scenariusze nakręcono "Duże zwierzę" Jerzego Stuhra czy "Niebo" Toma Tykwera.

Na internetowym forum znalazłam wypowiedź niejakiej Elizy: "Szkoda, że flaga Francji ma tylko trzy kolory". Nie sposób się z tym nie zgodzić. Krzysztof Kieślowski, który zmarł 13 marca 1996 r. w Warszawie, mógł żyć dłużej. Polskie kino zasługiwało na kogoś takiego jak on: twórcę filmów mądrych, często tragicznych, a mimo to pięknych i skłaniających do refleksji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

wielki człowiek,brakuje nam takich ludzi, nasze kino przeżywa kryzys, mało mamy ostatnio dobrych fimów, jak nie infantylne komedie to znów blokowe obrazki i wszystko to pokazuje , że jest już tak źle , że gorzej być nie może!!! i jak tu żyć jak jest już tak źle, co tu robić? ostatnio przeglądałem moich 50 kanałów tv i nie znajduje tam nic dla siebie, moze discavery lub tvp kultura nada coś ambitnego!!! a ja tego łakne ambitnrgo obrazu i kina ,, a tego tam nie ma!!! pustka , telewizja nas ogłupia, zacytuję Kubę Sienkiewicza z najnowszej płyty Elektrycznych Gitar "To nie krew to sok z marchwi, niech się Pani więc nie martwi" i ogląda dalej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zmuszał do myślenia, a nie do biernego przyjmowania papki złożonej z obrazków.
"+" za przypomnienie klasyka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Karze śmierci mówię NIE i już. Zobacz mój "Blog soborowych błędów", jak mnie tam nakłaniano do zmiany zdania;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olu, miło, że ktoś poza mną ma w tej sprawie podobne poglądy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duży plus. To Kieślowski mnie ostatecznie przekonał, że kara śmierci to "nie to".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.