Tegorocznego egzaminu dojrzałości nie zdał co piąty maturzysta. Klęska systemu oświaty, czy degeneracja inteligencji młodych?
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Salvatore Jurkowski 15.03.2007 07:06
witam pani niezły login masz tak na marginesie pozatym to oswiata tak to iz doszeł pan Roman G to juz klapa jak piszesz oświaty
andzia 18.07.2006 23:32
myślę, że jest coś w tym, że każdy następny rocznik przekraczający próg szkoły średniej wprowadza do niej, a przynajmniej stara się wprowadzić, coś nowego. Ową nowością są żądania większej swobody a co za tym idzie zabaw, beztroskiego życia. a nauka? Cóż, według mnie pozostaje przykrym obowiązkiem, takim samym jakim jest w świecie dorosłych praca. już mało kto żyje z pasją, malo kto kocha to co robi. ludzie patrzą na świat przez pryzmat korzyści materialnych. wybierają zawód bo wydaje się być dochodowym a nie dlatego, że kochają to robić. więc czemu dorastająca młodzież ma być inna? starajmy się łamać te stereotypy, pokazujmy, że są wartości, które warto cenić i pielęgnować
Daniel 17.07.2006 14:22
Nie rozumiem czegoś. Jak na pierwszy raz, gdzie wszyscy zdawali nową maturę wynik jej to SUKCES, gdyż aż 79% osób ją zaliczyło. Proponowałbym poczekać 1-3 lata i zobaczyć, co się stanie. A może w następnych latach ilość osób zdających nową maturę wzrośnie ?
To tak samo jak z obniżeniem podatków. Pomysł w pierwszym roku może przynieść obniżenie dochodów budżetu, ale w następnym dochody wzrosną, bo więcej ludzi pójdzie do pracy.
Na takie zmiany nie można patrzeć z perspektywy 1-2 lat, ale co namniej z 3-4.
Piociu 16.07.2006 21:14
błotem potrafi obrzucic każdy. j/w oba przypadki, a przepraszam, jakies remedium widać w tej sytuacji, czy mamy tak siąść i płakać nad tych chorym systemem? Bo powiedziec zróbmy to, zróbmy tamto, jest łatwo, ale problemem jest JAK. W końcu krytycy i twórcy stoją zawsze po przeciwnej stronie barykady i pomimo złudzenia, że zamieniaja sie miejscami, pozostają na swoich pozycjach do końca życia , (patrz pan Giertych ;) )
Aleksandra Jursza 16.07.2006 19:38
Winnego nie ma - winna jest POPKULTURA!
E tam. Tak naprawdę problem polskiej edukacji nie tkwi w młodzieży i popkulturze, ale:
1. rodzice,
2. idiotyczne państwo,
3. idiotyczny system edukacji, który oczywiście nie daje żadnych wartościowych wzorców
4. Giertych.
Koko koko i nic nie spoko. O objeździe premiera po Polsce
(odsłon: +438)