Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > 11 listopada - przystanek do refleksji

Pozycja materiału w rankingach:

74230 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 12pkt

Oceń:

11 listopada - przystanek do refleksji


Mamy dzień 11 listopada 2009 roku. Trwają obchody 91. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Dla mnie i wielu Polaków ten dzień jest czasem na rozmowę, wymianę myśli i poglądów na temat dawnej i obecnej sytuacji Państwa Polskiego.

Wiek XX to okres szczególnie trudny dla Polski i Polaków. Lata zaborów wykluczały całkowicie istnienie naszego kraju, więc wówczas nie było mowy o Polsce. Ale dzisiaj chciałbym skupić swoje rozważania nad okresem po 11 listopada 1918 roku. Po tym jak zakończyła się wojna, Piłsudski przejął dowodzenie nad Siłami Zbrojnymi. Jak ten XX wiek dla naszego kraju się potoczył.

Otóż Józef Piłsudski jako najważniejsza wówczas postać polityczna został "Naczelnym Wodzem", ukierunkował nowy Rząd, sam zajął się aktem odgórnym. Mimo późniejszej stabilizacji, mimo rozejmów z sąsiadami, zostaliśmy znowu poddani podziałom. Jako, że położenie geograficzne Polski jest takie, a nie inne, byliśmy wielokrotnie tematem sporów "Wielkich Mocarstw". To, że znajdujemy się teraz, jak i wcześniej pomiędzy Rosjanami, a Niemcami, wszystko wyjaśnia. II wojna światowa przyniosła kolejny podział naszych terytoriów.

W latach 1939-45 Polacy walczyli w podziemiu. Był to okrutny okres. Nikt z żyjących okupantów, mile go nie wspomina. Później PRL. I tu już zaczyna się dyskusja. Prowadzę rozmowy w różnych środowiskach i różny jest sposób określania okresu PRL. Dla niektórych był to okres zakłamania, braku swobody, wręcz niewolnictwa. Jednak w innych kręgach, bardziej robotniczych, dzisiejszej wsi, to komunizm jest odbierany optymistycznie. Wielu rolników uważa, że wtedy życie było łatwiejsze. Jak to rozumieć? Czy niewola była lepsza? Czy suwerenność nie jest tak ważna, jak stateczność życia, czy "pełny żołądek"?

Społeczeństwo ludzi starszych, mniej wyedukowanych nie ma całkowitej wiedzy na ten temat. W moim przekonaniu okres komunizmu niczym wielkim, w stopniu politycznym, dla nich się nie różnił. Polska faktycznie zaczęła istnieć w 1989 roku. I rok 1989 to pełne odzyskanie niepodległości. Bo co z tego, że formalnie byliśmy krajem przez tyle lat? I tak byliśmy atakowani z innych stron. Wewnątrz kraju panowała ingerencja sąsiednich władz. Szczególnie okres po II wojnie światowej to wszystko ukazywał. Mieliśmy państwo, władzę, granice. Ale odgórnie rządził ZSRR. Byliśmy jedynie "Autonomią Radziecką".

Co dzisiaj? Mamy demokrację i przede wszystkim jesteśmy samodzielnym krajem. Dzisiejsze pokolenie jedynie z literatury czy przekazów starszego pokolenia może dowiadywać się jak było kiedyś. Kiedy nie było III RP, a nawet w ogóle RP. 11 listopada jest takim dniem, w którym jest okazja podziękować tym wszystkim, którzy stopniowo brali udział w budowaniu Państwa Polskiego. Podziękujmy im za to, że mamy swój Naród, język, władzę, administrację. Że bez żadnych przeszkód możemy brać udział w życiu politycznym. Że sami sobą możemy rządzić. Nikt nam nie ustala reguł. Po tylu latach mamy taką możliwość.

Zobacz także:

Daniel Labuda OFFline profil autora

Autor: Daniel Labuda

Napisz do autora

Artykuły (12) Galerie (0) Średnia ocen (4.14)

Miejscowość: Kłosy | Kraj: Polska

O mnie: Student Politologii.

Ostatnie artykuły autora:

477 miejsce

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Tadeusz Śledziewski 11.11.2009 20:35

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 70

Mamy, mamy! Tylko, czy z pożytkiem ją wykorzystamy? Historia przynosi, niezbyt optymistyczne przesłania. Prezydenta, jak przed wojną, nie zamordowaliśmy - to duży sukces polityczny. Nikt na skargę do " Katarzyny" nie lata - poprawa ewidentna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.