Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

66978 miejsce

11 listopada w Polsce, u siebie

Gustaw Holoubek wspomniał w jednym z programów telewizyjnych, że Ludwik Solski miał osiem miesięcy, gdy umarł Mickiewicz i "gdyby tak ustawić wiekowo Solskich z dziesięciu, to byśmy się cofnęli raptem do Mieszka".

A to Polska właśnie. Archiwalne kazusy do stoickich rozmyślań



Nasza historia wcale nie jest taka długa – zauważył Holoubek około 1993 roku i dodał, że wszyscy wielcy już właściwie umarli. Czy to znak czasu czy zbieg okoliczności?

Czy był sprawą przypadku dzwonek Piotra Skrzyneckiego w Piwnicy pod Baranami? Według miary ludzkiej miał drżeć na wietrze "najwyżej pięć lat, a może mniej".

Kto zrozumie, że kultura i tożsamość są jak nabożeństwo, mają źródła boskie, pochodzą od esse, ten słyszy dzwoneczek, śpiew i rżenie koni... Język przedmiotów, pamiątek, ożywa co jakiś czas.

Przypadek pierwszy. Polskę słychać w jaskółce



Osobisty stosunek prezentera do kultury języka. Reanimacja stacji telewizyjnej pt. "Kamil na uwalony stół". Tuż po ekscesach językowych ujawnionych na "taśmach prawdy", wyniesionych ukradkiem ze studia telewizyjnego, redaktor usprawiedliwiał swą ekspresję językową, co przyswajał naród na ekranie YouTube: – Dwadzieścia minut przed nagraniem nie ma miejsca na piękną polszczyznę, są krótkie, żołnierskie słowa.

Gustaw Holoubek uczył adeptów teatru: – Nie tylko chodzi o piękne mówienie, ale rozumne.
Nie wystarczy gra uczuć, niech ludzie słyszą to, co mówisz, nawet w jaskółce.

Dwadzieścia minut przed rozpoczęciem nadawania prestiżowego programu i przed podniesieniem kurtyny człowiek sceny i człowiek faktu mogą załatwić sprawę polską jednym słowem. Wniosek wydaje się banalny. Reanimować trzeba serca, nie media.

Przypadek drugi. Bajka dla dorosłych



Sprawa krótka. Radni Gdańska nie chcieli kiedyś Jana Brzechwy jako patrona szkoły.

Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!

Weźmy temat z innego dorobku: Bambo Tuwima. Był kontestatorem czystości. Nie chciał się umyć. Nie chce się wybielić.

Bambo nosi w sobie gombrowiczowską tajemnicę: czemu nie, skoro tak?

Można myśleć o niepokornym odszczepieńcu nawet jak o bohaterze narodowym. Być może wyraziste osobowości posiadają czystość, której nie widać z wierzchu. Bambo ma silne przekonania, ale czarny PR.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.