Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4082 miejsce

11. rocznica śmierci polskich olimpijczyków

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-08-17 14:56

17 sierpnia 1998 roku, w wypadku samochodowym w miejscowości Przybiernów (obecnie woj.zachodniopomorskie) zginęli mistrzowie olimpijscy: Władysław Komar i Tadeusz Ślusarski. W tym samym wypadku śmierć poniósł biegacz Jarosław Marzec.

Tadeusz Ślusarski (z lewej), Władysław Komar podczas Lekkoatletycznych Mistrzostw Polski Seniorów (lipiec 1997 roku). / Fot. PAP/Remigiusz SikoraWładysław Komar zdobył złoty medal olimpijski w Monachium, w 1972 roku, rezultatem 21,18 m., bijąc podówczas rekord olimpiady. Nasz mistrz wyprzedził o centymetr Amerykanina Georga Woodsa, a o 4 cm niemieckiego kulomiota Hartmutha Briesenicka.

Spalony Ford, którym jechalli Komar i Ślusarski. / Fot. PAP/Robert StachnikŚlusarski natomiast był mistrzem olimpijskim w Montrealu w 1976 roku i wicemistrzem w Moskwie w 1980 roku. W kanadyjskiej metropolii Polak zwycieżył wynikiem 5,50 m wyprzedzając Fina Antti Kalliomäki i Amerykanina Davida Robertsa. Srebrny i brązowy medaliści uzyskali ten sam rezultat, co Ślusarski. Jarosław Marzec był biegaczem na 400 metrów.

Zobacz także:
Memoriał imienia olimpijczyków.
Informacje na temat Władysława Komara.
Najtragiczniejsze wypadki znanych Polakow.

Inne źródła podają, że wypadek miał miejsce pod Ostromicami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To już tyle lat minęło. Myślę ,że pamiętają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To było wielkie zaskoczenie i wstrząs chyba dla wszystkich Polaków.
Dziś, ku ich pamięci, odbywają się mityngi: Mityng w Międzyzdrojach nosi imię Tadeusza Ślusarskiego i Władysława Komara, a w Dziwnowie "Cztery mile Jarka". Nad imprezami czuwają Urzędy Miast i Gmin w Międzyzdrojach i Dziwnowie oraz Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy Sporting Bogusław Mamiński.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.01.2010 10:57

Przykro się robi, gdy ludzie tak szybko zapominają o naszych sportowcach....

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2009 23:19

Władek Komar był moim sąsiadem na Bielanach.... Uwielbiał "biesiady" z Januszem Gajosem, Rochem Siemionowskim itd.... Miał nie tylko mocną głowę i posturę Herkulesa, ale i smykałkę do kabaretu. To był wstrząs! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.