Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37475 miejsce

11-latek uratował tonącą dziewczynkę

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2008-12-01 12:01

Jakub Woliński ze Świebodzic czuje się w wodzie jak ryba. Od trzech lat trenuje pływanie i marzy, by zostać ratownikiem. Praktyczny egzamin ma za sobą - kilka dni temu zdał go na szóstkę.

 / Fot. Dariusz GdeszNa zawodach pływackich w Legnicy, już po zakończonej konkurencji, w której startował, zobaczył, jak 9-letnia dziewczynka, płynąca po głębokim, sportowym torze, zachłysnęła się i zniknęła pod wodą. Tuż obok odbywał się emocjonujący wyścig i zanim którykolwiek z ratowników zorientował się, co się dzieje, Kuba wskoczył do wody i wyciągnął dziewczynkę z basenu.
- Na szczęście, kilka miesięcy temu znajomy ratownik pokazał mi, jak holować i ratować tonącego. To się bardzo przydało - mówi Kuba i dodaje, że nie czuje się bohaterem. - Po prostu zrobiłem to, co powinienem.

Z 11-latka bardzo dumni są rodzice.
- To świetny chłopak, ale nie wiedziałam, że potrafi się znaleźć w takiej sytuacji, bo przecież jest jeszcze dzieckiem - mówi jego mama.
Kuba od kilku dni zbiera gratulacje od znajomych.
- Stał się dla swoich rówieśników chłopakiem godnym naśladowania. To dobrze, że dzieci doceniają taką postawę - dodaje mama chłopca.

Kuba nie ukrywa, że nagła popularność w szkole i na podwórku zaskoczyła go, ale jest miła.
Jego przygoda z pływaniem to zupełny przypadek. W zerówce złamał rękę i lekarze zabronili mu uprawiania sportów. Został basen - najpierw tak dla przyjemności.

Od trzech lat systematycznie trenuje, obecnie w klubie sportowym Rekin. Poza pływaniem, ma jeszcze jedną pasję - wędkarstwo. W październiku na tamie w Zagórzu Śląskim wyciągnął swoją rekordową rybę - blisko półmetrowego okonia.

W piątek wraz z rodzicami Kuba został zaproszony na sesję rady miejskiej w Świebodzicach. Dostał dyplom i prezent - wymarzony model telefonu komórkowego. Został też nagrodzony brawami na stojąco przez obecnych na sesji mieszkańców i samorządowców. Zarumieniony i zawstydzony odebrał prezent, po czym szybko wyszedł. Jak szczerze wyznał, spieszył się na andrzejkową dyskotekę do szkoły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.