Pozycja materiału w rankingach:
Anglistka trafiła wczoraj za kraty. Powód? Izabela W. rozprowadzała wśród swoich uczniów narkotyki i rozpijała młodzież. Grozi jej za to do pięciu lat więzienia.
28-letnia Izabela W. uczyła w szkole już siódmy rok. Była bardzo lubiana przez uczniów i ceniona przez kolegów z pracy. W tym roku została wychowawczynią pierwszej klasy ogólniaka.Wczoraj z samego rana wrocławski sąd aresztował ją na trzy miesiące. Od prokuratora usłyszała zarzut rozprowadzania narkotyków i rozpijania uczniów. Wraz z nią policjanci zatrzymali trzech chłopców: z pierwszej i drugiej klasy ogólniaka. Po przesłuchaniu zostali zwolnieni do domu.
– Ci uczniowie rozdawali i sprzedawali marihuanę kolegom w szkole i na imprezach – wyjaśnia funkcjonariusz operacyjny z sekcji do walki z przestępczością narkotykową Komendy Miejskiej Policji. Przez ostatnie dwa miesiące zajmował się tą sprawą.– Musiałam tak zrobić – tłumaczy. – Od uczniów i rodziców otrzymałam na początku września niepokojące sygnały, że przy tej pani klasa na wycieczce nadużywała alkoholu. A potem skojarzyłam inne fakty.
Policja ustaliła, że Izabela W. umawiała się ze swoimi uczniami przez internet, zwykle na piątek po lekcjach w swoim mieszkaniu. Tam częstowała ich piwem, wódką, marihuaną. Wszystko kupowała za własne pieniądze albo zrzucała się, razem z uczniami, na alkohol i narkotyki.
– Tych ostatnich udzielała małoletnim zarówno u siebie w mieszkaniu, jak i na terenie szkoły i podczas wycieczki szkolnej – informuje Dariusz Szyperski, zastępca prokuratura okręgowego we Wrocławiu.
Według prokuratury marihuanę kupowali u dilerów uczniowie, a nie anglistka.
– Podczas przesłuchania kobieta stwierdziła z rozbrajającą szczerością, że wszystkiego nauczyła się od swoich uczniów – zaznacza Szyperski.Izabela W. przyznała się do stawianych jej zarzutów. Śledczy mają zdjęcia i film, nakręcony przez jednego z uczestników imprezy. Widać na nich mocno wstawionych i odurzonych uczniów. Prokuratura zastrzega, że to nie koniec śledztwa. Zamierza przesłuchać w tej sprawie kilkunastu kolejnych uczniów z tej szkoły.
Tak bulwersującego przypadku braku odpowiedzialności pedagoga nie przypomina sobie ani policja, ani nauczyciele. Za rozprowadzanie narkotyków i rozpijanie nieletnich grozi anglistce do pięciu lat więzienia. Dyrektor szkoły już złożyła wniosek o ukaranie Izabeli W. do rzecznika dyscyplinarnego przy wojewodzie dolnośląskim.
– Nauczycielkę czeka nagana, zakaz wykonywania zawodu na trzy lata albo dożywotnio – wylicza Janina Jakubowska z Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty.
Uczniów czeka terapia w ośrodku uzależnień. Jeśli ją przerwą, będą musieli opuścić szkołę.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Żaneta Lepczak 20.03.2007 23:46
Tak się pięknie składa, że jest już dawno po fakcie, ale mimo to postanowiłam skomentować to.
Akurat jestem uczennica tej szkoły. Znałam pania Izabele W. dość dobrze. Miałam z nią zastępstwa przez okrągły miesiąc. O organizowanych przez nia imprezach wiedziałam dopiero po jej aresztowaniu... podobno niektórzy z mojej klasy wiedzieli wczesniej. Z mojej strony to co sie stało nie jet mi obojetne.
Może mi nie uwierzycie, ale pani Izabela, była bardzo dobra nauczycielka angielskiego i wspaniale dogadywała sie z uczniami... była bardzo chwalona i każdy ja lubił (nauczuciele też), nie mam jej nic do zarzucenia jeśli chodzi o taka Ize jaka znałam. Po tym jak się dowiedziałam, że moja ulubiona nauczycielka została aresztowana nie mogłam przez moment pozbierać mysli! Sądze, że zachowywała się idiotycznie,a le to nie zmieni faktu że w naszej szkole są bedą i były narkotyki!!! Oczywiście pan Izabela powinna ponieść kare, ale nie uważam, że to co się w naszej szkole stało miało jakiś wpływ na dalsze narkotykowe losy naszej szkoły.
A propo wcześniejszych komentarzy to pani Iza nie miała z tego co mi wiadomo ani męża ani dzieci, a jej rodzina ja potępia ale wspiera w trudnych chwilach. Z reszta tak samo jak ja i mysle ze duzo jeszcze uczniów i kilkoro nauczycieli... szkoda, ze tylko kilkoro (biorac pod uwage to ze miala w wielku nauczycielach przyjaciół). Wkurza mnie bardzo jedna rzecz... że nauczyciele mówia o niej "TA PANI" jakby nie mogli powiedziec po prostu Wybra****!!!! Czy ona jest jakaś gorsza??? Zrobiła błąd w zyciu to trudno, ale nie mozna tak od razu odrzucać człowwieka!!!!
Nauczyciele niektórzy maja chore podejście do nas uczniów i naszej niby nieświadomości o niczym...
ale to ich problem;)
Krzysztof Karczewski 21.11.2006 16:56
Dziwne to! Nauczyciele albo są psychopatami, albo luzakami i większość z nich przegina w jedną lub drugą stronę. Ja się nie dziwię, że dzieciaki tak świrują i uskuteczniają te wszystkie skandale. Czują się zaszczuci przez stare skostniałe schematy. Idąc do szkoły czują się jakby byli w bardzo nienaturalnym środowisku pełnym sprzeczności i absurdów. A co robi minister edukacji? Nakłada na szkoły jeszcze sztywniejsze schematy, które zaowocują jeszcze większym buntem. Dobrze, że dzieciaki się buntują, że nie chcą szkoły, bo naruszając w ten sposób system, pokazują jego ułomność! Prędzej czy później cały ten system rozleci się z hukiem i mam nadzieje, ze ludzie zrozumieją o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi.
Mir Nalezińskí 21.11.2006 15:32
1. 28 lat... Gdyby miała męża i dziecko, to by nie spraszała uczniów na chatę... Wniosek - nauczyciele powinni być sprawdzani przez kuratorium w sprawach rodzinnych. Zawsze lepiej dmuchać na zimne. Tego wymaga powinność wobec wychowywanej młodzieży. Jeśli panna ma ok . 30 lat to albo jest wzorową nauczycielką oddaną bez reszty szkole, albo... I to właśnie trzeba sprawdzić. Gdyby ktoś zainteresował się ta panią, choćby dzielnicowy (są tacy) albo ktoś z kuratorium...
2. Jeśli nauczyciel brata się z uczniami to pierwszy sygnał, że cos się wydarzy - morlaność albo korupcja. Z tego też powodu powinny być ustawowo zabronione korepetycje udzielane swoim uczniom, z oczywistych powodów.
3. Jeśli nauczycielka rozprowadzała narkotyki, przymykała oko na ichc zażywanie, udostępniała likal na to, to powinna odpowiadać z całą surowością, wszak to przestępstwo ciągłe, to nie jednorazowy wygłup.
4. Jeśli przez parę miesięcy młodzież uczestniczyła w przestępstwie a jest pełnoletnia to powinna także odpowiadać, także za nieujawnienie popełnienia przestępstwa. Ale pewnie trzeba byłoby w kraju zamknąć parę tysięcy uczniów...
5. Jeśli nauczycielka w wieku 28 lat nie odróżniała dobra od zła, nie znała przepisów karnych w zakresie narkotyków (bo pewnie będzie się tak tłumaczyć) to kto ją uczył? Taka mamy inteligencję? A wykładowcy? Ja rozumiem, że Judymów i Siłaczek nie ma raczej, ale to co ona wymyśliła, to przekracza ludzkie pojęcie.
6. Co na to jej rodzice, rodzina, narzeczony (?)?
7. Jeśli popijali i ćpali to pytanie rodzi się (sic!) natury oczywistej - czy jeszcze coś tam kombinowali?
Czy będzie polityczny pokój na Euro? Oto hamletowskie pytanie na dziś
(odsłon: +2227)