Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Jak nie dać się pożreć, czyli kilka słów o jedzeniu w biurze

Pozycja materiału w rankingach:

3333 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 46pkt

Oceń:

Jak nie dać się pożreć, czyli kilka słów o jedzeniu w biurze

Współautorzy:
Urszula Agata Marczewska


Regularne odżywianie się to temat ważny dla naszego zdrowia i samopoczucia. Jak radzą sobie z tą kwestią biedni pracownicy biurowi, którzy nie mają szansy na codzienne, zdrowe gotowanie?

Gniotki też ludzie, jeść muszą. / Fot. Michał TuszyńskiMichał Tuszyński: Wszyscy mawiają, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Okazuje się, że w nie w rzeczywistości biurowej, gdzie jedynym przejawem śniadania jest Pan Kanapka, a osoby przychodzące do pracy trochę później ostatnie śniadanie widziały chyba w poprzednim milenium. No, chyba że za śniadanie uznamy posiłek o godz. 14, bądź co gorsza 16. A koleżanka chociaż uprawia zdrowy styl życia?

Agata Marczewska: Powiem koledze szczerze, że mam z tym pewien problem. Prowadzę ogólnie dość nieregularny tryb życia i tak samo jest z moim stylem odżywiania się. Stosunkowo dobrze jest w te dni, gdy pracę w redakcji zaczynam o 7 rano. Przychodzę oczywiście głodna, ale tuż po 10 pojawia się Pan Kanapka z ogromnym koszem wypełnionym różnymi smakowitościami. To pozwala mi zapomnieć o głodzie na kolejne kilka godzin. Nieco gorzej jest w dni, w które rozpoczynam pracę o 15 - wtedy nie mam szansy na złapanie Pana Kanapki...

MT: Niestety, Pan Kanapka nie jest wszechwładny i objawia się tylko we wczesnych godzinach. Potem zostaje tylko kilka alternatyw - sprawdzone, dobre miejsca, których nie brakuje w dzielnicach biurowców, zabawa w rosyjską ruletkę z naszych brzuchem jaką są popularne jadłodajnie oraz wszelkiej maści fast-foody z pizzą na czele. Pytanie co wybrać na o zgrozo, pierwszy posiłek dnia?

AM: Rozsądek mówi, by nie obciążać żołądka ciężkostrawnymi potrawami, często jednak biurowa rzeczywistość a także nasze własne lenistwo i wygoda sprawiają, że wybieramy drogę na skróty. Do takich metod zalicza się zamówienie pizzy - nasze działanie ogranicza się tutaj wyłącznie do zadzwonienia pod konkretny numer telefonu i jedzenie pojawia się niemal samo...

MT: Dobrze, że jeszcze samo się nie płaci i że chociaż trzeba po tę pizzę wstać. I tak przerażający jest fakt, że pracownicy biurowi nagminnie jedzą przed komputerem, zamiast na spokojnie znaleźć chwilę by zjeść.

AM: Wie kolega, na szczęście ja mam dość daleko do kuchni, więc już sama wycieczka po talerzyk daje mi pewną dawkę ruchu. Mój szanowny współpracownik musi jednak przyznać, że pizza pięć razy w tygodniu to kiepski pomysł nawet dla pasjonatów włoskiej kuchni...

MT: Nie wiem czy można to nazywać jeszcze włoską kuchnią, bo sieciowe pizze i ich pracownicy ostatniego Włocha to chyba widziały w "Ojcu Chrzestnym". Ja to rozwiązuje dawkowaniem podłej żywności - żołądek da się oszukać jedzeniem różnych śmieci w różne dni, co nie zmienia faktu że po rozsądnym jedzeniu człowiek czuje się inaczej.

Zobacz także:

Michał Tuszyński OFFline profil autora

Autor: Michał Tuszyński

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (2) Średnia ocen (4.54)

Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Zajmuje się projektami internetowymi, a ostatnio również i Wiadomościami24.pl od strony technicznej. W razie jakichkolwiek problemów prosimy o kontakt.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 38

Sortuj komentarze:

Urszula Agata Marczewska 10.01.2010 02:44

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 59

I o to chodzi, Adamie. I o to chodzi :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 09.01.2010 19:36

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 63

Tekst wywołuje uśmiech. I sądzę, ze właśnie taka reakcja czytelnika była zamierzona przez autorów. Słowa krytyczne i dzielenie włosa na czworo uważam za zbędne...

Oczywiście, wyrzuciłbym z tekstu ok. 20 procent slow, które uważam za niepotrzebne... :) Jednak to tylko moja mała dewiacja... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 09.01.2010 15:10

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 70

I masz Rafale świętą rację! Ale człowiek to istota słaba i perspektywa wstawania o 5.15 w środku zimy nie porywa do tego stopnia, że człowiek wybiera gorsze rozwiązania i... delektowanie się snem. Ale potem pisze artykuły na luzie ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafal Przybyszewski 09.01.2010 15:04

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 79

NIe widze tutaj większego problemu. Ja po prostu wstaje na tyle wcześniej abym mógł spokojnie przed praca w domu zjeść porządne śniadanie. Śniedanie takie nie tylko daje mi zastrzyk kaloroczny , ale pozwala na chwilę relaksu. Czyż delektowanie się śniadaniowymi smakołykami nie jest pewną formą naszych radości życiowych. Proponuje każdemu to. Poświęcić te 45 minut rano na te chwile.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Tuszyński 09.01.2010 14:20

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 74

Bez przesady, kebaby na Dworcu Centralnym są mi niestraszne. Ognisko to świetna myśl, ale może niekoniecznie w takich temperaturach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 09.01.2010 14:05

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 66

Michał, ty masz bardzo delikatne podniebienie:). To może... ognisko, patyk i kiełbaski pieczone?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Tuszyński 09.01.2010 13:59

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 58

Mikrofala to zło, domowe jedzenie z niej smakuje już gorzej niż fastfood :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 09.01.2010 13:57

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 52

Ewo, właściwie taką metodę uskuteczniamy, jeśli tylko godziny pracy nam na to pozwalają. Tzn. ktoś idzie do takiego punktu i przynosi domowy obiadek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 09.01.2010 13:55

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 71

To może by nie być głodnym będąc cały dzień w pracy, należałoby sie zaopatrzyć w "domowe obiadki"( czasem są takie punkty , gdzie i na wynos można) i w mikrofalę ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 09.01.2010 13:50

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 72

Ciekawy tekst....

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.