Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Urszula Agata Marczewska
Regularne odżywianie się to temat ważny dla naszego zdrowia i samopoczucia. Jak radzą sobie z tą kwestią biedni pracownicy biurowi, którzy nie mają szansy na codzienne, zdrowe gotowanie?
Michał Tuszyński: Wszyscy mawiają, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Okazuje się, że w nie w rzeczywistości biurowej, gdzie jedynym przejawem śniadania jest Pan Kanapka, a osoby przychodzące do pracy trochę później ostatnie śniadanie widziały chyba w poprzednim milenium. No, chyba że za śniadanie uznamy posiłek o godz. 14, bądź co gorsza 16. A koleżanka chociaż uprawia zdrowy styl życia?Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.54)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Zajmuje się projektami internetowymi, a ostatnio również i Wiadomościami24.pl od strony technicznej. W razie jakichkolwiek problemów prosimy o kontakt.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Urszula Agata Marczewska 10.01.2010 02:44
I o to chodzi, Adamie. I o to chodzi :D
Autor usunął profil 09.01.2010 19:36
Tekst wywołuje uśmiech. I sądzę, ze właśnie taka reakcja czytelnika była zamierzona przez autorów. Słowa krytyczne i dzielenie włosa na czworo uważam za zbędne...
Oczywiście, wyrzuciłbym z tekstu ok. 20 procent slow, które uważam za niepotrzebne... :) Jednak to tylko moja mała dewiacja... :)
Urszula Agata Marczewska 09.01.2010 15:10
I masz Rafale świętą rację! Ale człowiek to istota słaba i perspektywa wstawania o 5.15 w środku zimy nie porywa do tego stopnia, że człowiek wybiera gorsze rozwiązania i... delektowanie się snem. Ale potem pisze artykuły na luzie ;)))
Rafal Przybyszewski 09.01.2010 15:04
NIe widze tutaj większego problemu. Ja po prostu wstaje na tyle wcześniej abym mógł spokojnie przed praca w domu zjeść porządne śniadanie. Śniedanie takie nie tylko daje mi zastrzyk kaloroczny , ale pozwala na chwilę relaksu. Czyż delektowanie się śniadaniowymi smakołykami nie jest pewną formą naszych radości życiowych. Proponuje każdemu to. Poświęcić te 45 minut rano na te chwile.
Michał Tuszyński 09.01.2010 14:20
Bez przesady, kebaby na Dworcu Centralnym są mi niestraszne. Ognisko to świetna myśl, ale może niekoniecznie w takich temperaturach.
Ewa Krzysiak 09.01.2010 14:05
Michał, ty masz bardzo delikatne podniebienie:). To może... ognisko, patyk i kiełbaski pieczone?
Michał Tuszyński 09.01.2010 13:59
Mikrofala to zło, domowe jedzenie z niej smakuje już gorzej niż fastfood :)
Urszula Agata Marczewska 09.01.2010 13:57
Ewo, właściwie taką metodę uskuteczniamy, jeśli tylko godziny pracy nam na to pozwalają. Tzn. ktoś idzie do takiego punktu i przynosi domowy obiadek.
Ewa Krzysiak 09.01.2010 13:55
To może by nie być głodnym będąc cały dzień w pracy, należałoby sie zaopatrzyć w "domowe obiadki"( czasem są takie punkty , gdzie i na wynos można) i w mikrofalę ?