Pozycja materiału w rankingach:
Od pewnego czasu po moim wydziale krąży dowcip - Czym różni się Avatar od Pocahontas? - Avatar jest w 3D... i trudno się nie zgodzić, że coś w tym jest.
Wybrałam się do kina na Pewien Film. W trakcie reklam - zwiastun - odległa planeta, ni to smoki, ni ptaki, niebieskie długowłose ludziki i między tym zwykli, ludzcy żołnierze. Nie przejęłam się zbytnio, ale Narzeczony już wtedy zdecydował - pójdziemy na to!
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Miejscowość: Mikołów | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Magdalena Gawryś 30.01.2010 20:37
A motyw siodłania ikranów przypomina 'oswajanie' czerwi pustyni z Diuny ...
Mariusz Orłowski 16.01.2010 14:59
Stale wymyśla się coś nowego w kwestii zarówno fabularnej jak i artystycznej, problem polega tylko na tym że wytwórnie filmowe są nastawione wyłącznie na zysk finansowy, stąd nie będą ryzykowały nowości. Będą tylko powielały schematy fabularne oraz artystyczne, dokonywały rameków i dokręcały kolejne części, bo to sprawdzony sposób na zysk. No i jedyne co będą zmieniały to technologię, czyli lepsze efekty wizualne oraz dźwiękowe (a potem dodadzą przestrzenność, zapachy, i inne złudzenia w nowej technice stale kręcąc te same opowieści).
"Avatar" to faktycznie gniot, drogi, modny (bo ekologia), nudny gniot, który ma fabułę (zresztą nielogiczną) opartą o (oczywiście do bólu przewidywalny) scenariusz na poziomie filmu porno klasy D. "Avatar" jest kalką Pocahontas oraz Tańczącego z wilkami - krytycy z BBC nazwali go adekwatnie "Tańczącym ze smurfami" (bo kolor czerwony u tubylców zastąpił niebieski). W związku z tym, film ten może się podobać jedynie dzieciom nie znającym hollywoodzkich schematów lub neurotykom, dla których są najważniejsze intensywne bodźce wywołujące silne emocje, zamiast takich wartości jak oryginalność, racjonalizm, artyzm czy jakakolwiek refleksja intelektualna.
Natalia Jankowska 16.01.2010 14:02
>>ma być kolorowo, monumentalnie, efekciarsko, sprzedamy go razem z grą i maskotkami w Mc Donald's i nakręcimy kolejne części<<
i to im się akurat udało :)
Michał Zieliński 16.01.2010 13:19
A ktoś oglądał ostatniego Terminatora? Tam maszyna jest "wbudowana" w człowieka a on jest święcie przekonany, że nadal jest człowiekiem. A czytał ktoś "Czy pan istnieje Mr Jones?" Stanisława Lema? Temat hybrydyzacji czy innych ingerencji w gatunki jest już równie ograny jak Pocahontas, dlatego nie rozumiem zachwytu nad tym tematem w przypadku Avatara. A jedyny współczesny trend, w który się wpisuje ten film jest taki: ma być kolorowo, monumentalnie, efekciarsko, sprzedamy go razem z grą i maskotkami w Mc Donald's i nakręcimy kolejne części.
Natalia Jankowska 15.01.2010 19:38
Takie tam bibliotekarskie poczucie humoru :)
Nie dla wszystkich musi być zrozumiałe.
Panie Macieju, chodzi o główną fabułę. Oczywiście, że Cameron przedstawił wizję niezwykle nowatorską, pełną niuansów technologicznych, ale mimo wszystko zrobił to na kanwie, jak Pan to ładnie określił - głupiej bajeczki o Pocahontas.
Pani Livio - faktycznie, coś w tym jest. A w tym przesłaniu jeszcze bardziej :)
Dziękuje za wszystkie komentarze
Grzegorz Z. 15.01.2010 17:27
> Jeśli chce się być "odkrywczym" to powstają dziwadła w rodzaju "Inglourious Basterds".
No nie wiem. Jak dla mnie "Basterds" było połączeniem "Dirty Dozen" i "Kelly's Heroes".
Beata Szczurzewska 15.01.2010 17:01
Ciekawe Natalio jest to, co przedstawiłaś. Ja co prawda nie zgłębiałam się nad tym, do czego Avatar może być podobny, tylko się nim "delektowałam". To film genialny. Świadczy o tym popcorn, który został zakupiony w kinie, a zjedzony w domu :))) Na Pocahontas też bym poszła - fabuła może być podobna, nie przeszkadza mi to :)
Livia Kolan 15.01.2010 15:33
Podobieństwa do Powrotu Króla?
Aragorn posiada legendarny miecz, dzięki któremu może zjednoczyć wszystkie rasy pod swoim przewodnictwem. Elendil walczył Narsilem podczas wojny Ostatniego Sojuszu z Sauronem. W Avatarze główny bohater jednoczy wszystkie plemiona dzięki dosiadaniu niemniej legendarnego jak-mu-tam latającego stwora, którego dawno dawno temu dosiadał jakiś ważniak. (należy zwrócić uwagę na przesłanie- im lepsza bryka, tym bardziej cię lubią :D )
Częstochowskie juwenalia 2012. Koncert zespołów Mr Zoob i IRA
(odsłon: +657)