Pozycja materiału w rankingach:
Sukces Krzysztofa Kononowicza to dla bystrych internautów niezły interes. Produkty a'la Kononowicz osiągają niebotyczne ceny. Czy jednak bohater zamieszania zyskał coś na swojej popularności? Choć jest o nim głośno, nie zarobił jeszcze ani grosza.
"Szafa pancerna, tanio! Kononowicz poleca", "Zegarek a'la Krzysztof Kononowicz", "Kononowicz? Nie! Prostownik 15A, 12V", "Wentyle chromowane włoskie. Kononowicz też ma!", "Z brelokiem kononowicza nigdy nie zgubisz kluczy" – internauci wystawiający swoje przedmioty na aukcjach internetowych, traktują Krzysztofa Kononowicza jako niezłą reklamę, która przyciąga wzrok klientów. 
Chcą ugrać jak najwięcejZobacz także:
Artykuły
(105)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.22)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa / Wałbrzych | Kraj: Polska
O mnie: Zajmuję się społecznościami i nowymi projektami w Gazeta.pl (Agora)
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Piotr Smółka 31.08.2008 02:08
Marta ma rację - różnica jest oczywista, a naszego bohatera, po opanowaniu śmiechu, szkoda. I bez przesady, nie czepiajmy się słówek z tytułu, bo to tylko tytuł
Mir Nalezińskí 02.12.2006 14:27
*Agencje reklamowe nie chcą Krzysztofa Kononowicza* - tytuł. Czy zbadano dokłądnie sprawę? Czy może jest w Polsce choć jedna firma co by się zajęła reklamą KK?
Mir Nalezińskí 02.12.2006 14:26
Są jednak firmy, co to wydają breloczki naszej polskiej artystki w Holandii o KL Auschwitz. I co z tego, że Twoja firma na to nie pójdzie. Większość firm kieruje się zyskiem - spójrz na wyroby w Częstochowie podczas religijnych świąt. Na czym robią kasę?
Marta Misiukiewicz 25.11.2006 16:13
Mirnal: Zauwaz, ze miedzy sprawa p. Kononowicza a kwestia Leppera, jest zasadnicza roznica. Lepper, jaki by nie byl, jest typem charyzmatyka, ktory o wladze walczyl z wlasnej inicjatywy. Tymczasem wiele wskazuje na to, ze Kononowicz nie do konca jest swiadomy tego, co sie wokol niego dzieje. Zreszta potwierdzaja to przytocznone slowa jego rzecznika, ktory musi tlumaczyc p. Krzysztofowi, by nie rozdawal podpisow na prawo i lewo. Nie zamierzam sie wdawac w dyskusje, czy kampanie wyborcze / reklamowe lub dyskryminowanie kogokolwiek sa etyczne, czy nie. To temat rzeka. Tutaj jednak wyraznie "zbija sie kase" na czlowieku bezbronnym, odrobine bezradnym i podatnym na wplyw innych.
Stad tez moja wypowiedz (odrobine wyrwana z kontekstu, ale tak to bywa :) ). Mialabym naprawde powazny dylemat, gdyby to moja firme poproszono o wyprodukowanie osmieszajacych Kononowicza gadzetow. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze znajda sie agencje, dla ktorych bedzie to po prostu kolejne zamowienie, a w koncu "klient nasz pan". Pozdrawiam, Marta Misiukiewicz
Krzysztof Karczewski 25.11.2006 00:40
Bezsensu; Konon Barbarzyńca już się przejadł. Te gadżety to już chyba tylko dla koneserów. ;) Ale fakt, ... trochę przeginają. Nie powinniśmy robić cyrków z niskorozwojowców.
Mir Nalezińskí 24.11.2006 18:21
Przygotowuję tekst, który będzie dla KK niezłą studzienką pieniędzy, jeśli tylko ktoś ten pomysł podchwyci. A przy okazji i ja zarobię... Oczywiście, jeśli W24 zamieści.
* Tylko czy to w ogóle etyczne? – zastanawia się Marta Misiukiewicz, przedstawicielka białostockiej agencji reklamowej MT Media. – Nie powinno się czerpać dochodu z tego, że manipuluje się ludźmi... - podziwiam tegio typu ludzi i wypowiedzi!
Cała Polska jest manipulowana hasłami wyborczymi, oszukiwana i jakoś to przechodzi bez większego echa. A tu problem etyczny... Lepper od rozrabiania na ulicach i przy wagonach, poprzez chłosty i bijatyki przebil się na salony przy zdumieniu połowy Polski. A ile sobie z niego jaj porobiono? Kłótnie, procesy i szyderstwa. I jakoś nikt nie pisał o etyce. A KK to pewnie święta krowa, że o nim nie można? Z Amerykanów, Rosjan i Polaków można żarty stroić, ale z Żydów nie, ponieważ to nieetyczne. Niektórzy popadają w hiperpoprawność...
Targi poligraficzne Drupa 2012 - wszystko dla poligrafii [Galeria]
(odsłon: +237)