Miniony tydzień odwiedzający krakowski rynek zapamiętają jako niesamowitą wycieczkę w przeszłość. Fasady budynków obwieszone hitlerowskimi flagami, niemieccy żołnierze patrolujący okolice, kobiety w strojach z Drugiej Wojny Światowej
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.96)
Wiek: 36 | Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Janusz Kaliszczak 07.12.2006 23:08
@Mirnal: Biuro prasowe "Post Mortem" po zorientowaniu się kto, skąd, po co itd. orzekło, że nie ma problemu. A czemu pytasz?
Mir Nalezińskí 02.12.2006 20:17
Czy autor miał pozwolenie na wykonywanie zdjęć? W tym reprodukcję gazet za szybką?
Mir Nalezińskí 29.11.2006 19:12
* Tak samo jak muszą być sanitariusze, kopacze rowów, śmieciarze itd. I tak samo jak statyści, którzy mają brać udział w "makabrycznych scenach", nie jest to chyba w żaden sposób uwłaczające nikomu.* - jeśli ktoś wymienił parę zawodów i to Ciebie nie powaliło, to ja dodałem rzeźników i katów jako równie nieprzemyślane zawody, zwł. że kilka osób zrozumiało coś o uwłaczaniu, o którym nie tylko nie napomknąłem, ale nie pomyślałem. Zadalem proste pytanie, na które mogła być albo prosta odpowiedź albo żadna, natomiast ktoś z dużym talentem poszedł w kierunku śmieciarzy i uwłaczania.
Mieszanie śmieciarza ze statystą jest całkowitym nieporozumieniem. Przede wszystkim podstawowe pytanie - czy statysta jest dla pieniędzy i chleba (jak śmieciarz), czy jest dla przygody albo dla wyższych celów (tworzenie sztuki) i od tego należałoby zacząć kwestię.
Jakub Kwaśnik 29.11.2006 17:19
Panie Mirku, a ja nie kapuję tego stwierdzenia "Są rzeźnicy, kaci i statyści." Czy nie uważa Pan czasem, że to sformułowanie jest troszkę przesadzone? Stawianie w jednej linii katów i statystów? Nieudany zabieg... Pozdrawiam
Jakub Kwaśnik 29.11.2006 17:12
Galeria jest cudowna, brawa, brawa i jeszcze raz wielkie brawa dla Autora.
Janusz Kaliszczak 29.11.2006 12:07
@Mirnal: Gdybym był statystą i miał okazję trochę dorobić a przy tym "otrzaskać się" na planie filmowym to bym nie mógł grać i trupa leżącego w błocie.
Załóżmy, że to są częściowo ludzie związani z jakimiś agencjami. Wtedy chyba nie mna za bardzo możliwości do wybrzydzania. Dla innych może to być jedyna okazja do zarobku. Wtedy tym bardziej nie można marudzić.
Poza tym... można na to patrzeć w taki sposób, że grając nawet kapo czy zwłoki w rowie przyczyniasz się do pokazania ludziom kawałka historii.
Po prostu nie znajduję tu _żadnego_ powodu do zastanawiania się "jak można" albo "ja to nie mógłbym". Raczej patrzę pod kątem "ktoś się nadaje", albo "ktoś się nie nadaje". I tyle.
Mir Nalezińskí 29.11.2006 11:33
Nareszcie! Choć Beata wie o czym piszę. Tak to jest, jak dokładnie nie przeczytali o czym piszę i myślą o uwłaczaniu. Problem jest szeroki, na osobny art., ale jednak z udziałem bardziej rączych uczestników. Przecież nie piszę, że nikt nie ma grać, ale czym się oni kierują. Ile można komentów zużyć na wyjaśnienia prostych spraw? Mnie to interesuje, a jak ktoś nie zna odpowiedzi albo nawet nie wie, o czym piszę...
Janusz Kaliszczak 29.11.2006 11:25
No dobra. Nadal jednak nie rozumiem Twojego zdziwienia tym, że ktoś się podejmuje grania w takich scenach. JAk sobie inaczej wyobrażasz przedstawianie tych wydarzeń? Kukiełki? Albo może w ogóle nie obrazować?
Mir Nalezińskí 29.11.2006 11:21
Macie rację - ktoś musi to robić. Są rzeźnicy, kaci i statyści. Miałem na myśli szczególnie drastyczne sceny, np. masowe egzekucje nagich Żydów zimą w ZSRR pokazane w "Wichrach wojny" (może tytuł trochę poplątałem), także sceny rewizji i zagazowywania. Dla mnie byłby to problem, ale uspokoiliście mnie - nigdy nie zabraknie gotowych na wszystko statystów - nie miejmy obaw o przyszłość kina.
Co do marudzenia - kolego, czy wszelkie rozważania traktujesz jak marudzenie, czy tylko wówczas, kiedy niewiele masz do dodania? Dla mnie temat jest istotny, a jeśli dla Ciebie nie, to puść mimo.
Pytanie było nie o uwłaczanie, co o motywy. Jest różnica - śmieciarzem nie jest się dla realizacji marzeń i jest nim się raczej stale (praca na dłużej niż tydzień), zaś statystą się jest - właśnie, dlaczego?
Jeśli napiszę, że łowcą krokodyli nie chciałbym być za żadne skarby, także spadochroniarzem, to czy byście to interpretowali jako uwłaczanie? Chyba nadinterpretowaliście problem... O uwłaczaniu NIE było mowy, to Wy daliście taka opcję.
Częstochowskie juwenalia 2012. Koncert zespołów Mr Zoob i IRA
(odsłon: +657)