Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64048 miejsce

" 127 godzin " - recenzja filmu

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-03-01 14:01

Z przyjemnością sięgnę po książkę, na podstawie której, nakręcono ten film. Być może niespodziewanie odkryję, że tam, między skałami, było coś więcej, i było to to, czego nie pokazano w tym filmie.

Oficjalna strona: http://www.foxsearchlight.com/127hours/ / Fot. Materiały promocyjne filmuKilka tygodni zajęło mi zebranie myśli odnośnie recenzji filmu "127 godzin" (reż. Danny Boyle). Myślę, że zwlekałem tak długo, ponieważ szukałem jakiegoś elementu zaczepienia dla napisania, że film mi się jednak podobał. Mijały dni, tygodnie. Nic jednak takiego nie przyszło mi do głowy. Film, po prostu, nie podobał mi się. Jest zły, albo nawet fatalny. Dlaczego!? Ponieważ to, co miało w nim być najlepsze - zostało ukryte, jak mniemam, po drugiej strony kamery.

Trzeba zauważyć, że najciekawszą częścią filmu jest ta, sprzed uwięzienia bohatera między skałami. Ujęcia są żywe i ciekawe, fabuła atrakcyjna wizualnie, kamera porusza się agresywnie, ale estetycznie. Potem jednak, nie wiedzieć, czy to pod ciężarem spadającego na bohatera głazu, czy może poprzez fakt znajomości dalszych wydarzeń, tak reżyser jak i scenarzysta zgubili nie tylko wątek, ale i treść.

Czekałem na "127 godzin" od chwili, kiedy dowiedziałem się, że powstanie. Czekałem, bo wierzyłem, że siły obrazu o uwięzieniu i samookaleczeniu, jako drodze do uwolnienia, nie można zepsuć. Być może chciałem w to uwierzyć, podobnie jak chciałbym coś podobnego przeżyć. Nie dlatego oczywiście, że koniecznie mam ochotę obcinać sobie rękę! Bardziej by mną kierowała tu chęć doświadczenia samego siebie, swojej woli życia. Uświadomienia sobie czegoś więcej -czegoś spoza codzienności, która jako jedyną walkę, serwuje nam konieczność wpychania się do komunikacji miejskiej.

Oficjalna strona: http://www.foxsearchlight.com/127hours/ / Fot. Materiały promocyjne filmuFilm Dannego, w sposób fantastyczny, pokazuje wolność, jaką posiada człowiek na otwartej przestrzeni. Bohater jedzie, biegnie, skacze, pływa. Bardziej wymowne, mogłoby być chyba tylko pokazanie polowania na zwierzynę, ale nie cywilizowanego, jak w filmie "Łowcy Jeleni", ale takiego, które odbywałoby się w Afryce, tysiąc, albo milion lat temu.
W filmie " 127 godzin " zestawienie pojedynczego człowieka z krajobrazem, jako metaforą przyrody, jest wyjątkowo silne i bardzo szczere. Sport, a właściwie aktywność fizyczna, pokazana w pierwszej części filmu, staje się parafrazą współczesnej wolności. Reżyser wybrał odpowiednie środki wyrazu, właściwą kompozycję i aktualne narzędzia. I ogląda się te fragmenty przyjemnie i z poczuciem realnego zainteresowania.

Potem jednak następuje moment przejścia. Wypadek. Bohater zostaje zamknięty między skałami. Choć może właściwsze byłoby powiedzenie, że to ręka bohatera zostaje uwięziona, a sam bohater zaczyna dopiero odkrywać tę sytuację; uczy się rozumieć, siebie, otoczenie oraz relacje między jednym, a drugim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Marcel
  • Marcel
  • 07.03.2011 12:00

Zgadzam się z autorem recenzji. Początek filmu świetny, lecz dalej jest już tylko gorzej. Beznadziejne sceny wspomnień, odrażające ujęcia odcinania ręki niczym Z Hostela, brak klimatu.
Liczyłem na więcej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.