Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

25853 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 2pkt

Oceń:

Co z tymi Oskarami...


Czy 82. gala rozdania Oscarów mogła nas zaskoczyć? Mogła, ale czy tak się stało. Absolutny faworyt Avatar stał się największym przegranym tegorocznych Oscarów, choć to też można było przewidzieć...

 / Fot. PAUL BUCK PAP/EPACzy bajka zrobiona w prawie stu procentach komputerowo to majstersztyk kina godny Oscara? Jak pokazało życie nie. I słusznie. To tylko świetna maszynka do zarabiania pieniędzy. Nie można polemizować z tym czy zasłużenie nagrodę otrzymał "The Hurt Locker".

W pułapce wojny" stał się niekwestionowanym zwycięzcą tej gali, bo film jeszcze nie wszedł na polskie ekrany. Jedno jest pewne. Samo przyznanie nagrody kobiecie reżyserce (Kathryn Bigelow) po raz pierwszy w historii, w tej kategorii, zapisuje go w historii kina. Oby tylko nie było tak, że został nagrodzony tylko za to, że jest to kolejny film gloryfikujący amerykańskich żołnierzy.

Jeszcze jedną bohaterką tego wieczoru została Sandra Bullock - zdobywczyni statuetki w kategorii najlepsza aktorka. Ta kojarząca się do tej pory z rolami w komediach aktorka zagrała fenomenalnie w "The Blind Side". Pieprzyku w tej sytuacji dodaje tylko fakt, że dzień wcześniej dostała ona Złotą Malinę dla najgorszej aktorki za rolę w filmie "Wszystko o Stevenie".

Ciekawe, które jury powinno teraz pokajać się za swoją decyzję? Czy jedna aktorka może być najlepszą i najgorszą aktorką roku? A może jest po prostu tak, że zależy to od jakości filmu. Zły film pogrąża wszystko co z nim związane, nawet najlepszą aktorkę.

Zobacz także:

Łukasz Bartoszewicz OFFline profil autora

Autor: Łukasz Bartoszewicz

Napisz do autora

Artykuły (4) Galerie (0) Średnia ocen (3.20)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

Paweł Nowacki 09.03.2010 21:20

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 58

Ze mnie wychodzi natura wieloletniego sekretarza redakcji dziennika, ścigałem dziennikarzy za mniejsze "pierdoły".
Nie umiem inaczej, albo robimy coś porządnie, albo :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kuba Drożdżowski 09.03.2010 21:16

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 42

A niektórzy to się po prostu lubią czepiać heh.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 09.03.2010 20:47

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 54

"Oscar jest ustaloną nazwą nagrody, a to sprzyja zapisowi Oscar, który w praktyce językowej przeważa, a poleca go Wielki słownik ortograficzny PWN. Jest też znaczenie wtórne, które ujawnia się w wyrażeniach typu Oskary uczniowskie, piłkarskie; tu pisownia spolszczona ma głębsze uzasadnienie, jestem zdania, że w tym znaczeniu należałoby ją zalecać." (językoznawca Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski)

A więc: kwestia wyboru. W momencie, kiedy mówimy o Oscarach przyznawanych, jako nagordy filmowe Oscar, a nie Oskar.

Galileusz i Linneusz nie są nazwami zastrzeżonymi, Pani Magdaleno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Gawryś 09.03.2010 20:43

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 54

Galileusza i Linneusza też spolszczamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 09.03.2010 20:40

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 44

Odmiana przez przypadki, to nie to samo co pisownia wyrazu Oscar to nie jest jakiś tam wujek Oscar z Filadelfii, a nazwa nagordy filmowej- czyli zatrzeżonego znaku firmowego. Piszemy go zgodnie z pisownią języka, w którym został zastrzeżony. Odmiana przez przyadki to coś innego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 09.03.2010 20:37

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 46

To nie takie proste Olu - odmieniamy bowiem "Oscary" - takiej nagrody de facto nie ma. Podobny problem jest z zespołem Metallica. Jak odmienisz: Metalliki czy Metallicy? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 09.03.2010 20:34

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 43

"Oscar" to nazwa własna- poprawna pisownia nakazuje pisać "Oscar", a nie "Oskar"- czy jesteś Polakiem, Nowozelandczykiem, czy choćby i nawet Japończykiem, Adamie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kuba Drożdżowski 09.03.2010 20:33

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 40

Jak widać każdy nazywa jak mu się podoba - http://www.radiozet.pl/Kultura/Inne/Oskary-2010-coraz-blizej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kuba Drożdżowski 09.03.2010 20:31

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 45

No dobrze niech będą Oscary hehe. Chciałem trochę spolszczyć. A co do premiery kinowej - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7644037,Film__The_Hurt_Locker__w_kinach_w_11_polskich_miastach.html

Pośpieszyłem się trochę heheh. Dystrybutor zwęszył kasę i szybko wprowadził obraz do kin podczas gdy na allegro od jakiegoś czasu można zakupić normalne wydanie DVD na nasz rynek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 09.03.2010 20:30

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 33

Jest, jest. Uważam, że jako Polacy powinniśmy pisać Oskary.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.