Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > W poszukiwaniu sensu

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 15pkt

Oceń:

W poszukiwaniu sensu


Powoli rzekomo nadchodzi wiosna. Na ulicach pojawiają się potulni mężczyźni, wyprowadzający z dumą na ulice swoje misie w białych kozaczkach, a na wystawach ukazują się pisanki. No i te łagodne upomnienia magazynów: „Schudnij na wiosnę".

Informacje z regionu
mazowsze.naszemiasto.pl
Niby-wiosna. Budzę się i… cisza. Nie mogę zrozumieć, o co chodzi. Ano tak, przecież pada śnieg. Pewnie tylko z tej okazji nie budzi mnie o 7 rano remont pod oknem („Czy panowie muszą tak… od rana?”). Mróz mnie oszczędzi. Ale z dumą dodam, że po każdej przeprowadzce zostawiam za sobą nowiuteńki chodnik. Niech Mokotów będzie spokojny, nowe chodniki w drodze! Poranna wędrówka na autobus przebiega w okolicach parkingu. Idę, idę (raczej brnę) i mimo totalnego zakapturzenia słyszę:

- Zapodaj mi strzałę - mówi łysy bez czapki. W moich oczach urasta do rangi herosa, dziś jest jakiś milion stopni na minusie. - Amora - dodaje po krótkim namyśle i rechocze pod nosem, zadowolony z żarciku. Dowcip stulecia. A może mi zamarzło nawet poczucie humoru? Bo jak tu cokolwiek jeszcze czuć.

Choć z drugiej strony najgorsze już mamy za sobą. Teraz tylko czasem mieszkamy na pojezierzu. Wychodząc z klatki nerwowo rozglądam się w poszukiwaniu arki, która zechce podrzucić mnie na uczelnię. Przechodząc nieopodal jakiegokolwiek dachu, biorę udział w nowej dyscyplinie sportowej - bieg pod wodospadem. Nawet mamy przeszkody - chodniki otoczone taśmą, na której wywieszono informację - „uwaga, nawisy śnieżne”. W tej sytuacji włączam się do ruchu drogowego, całe szczęście, że mam prawo jazdy. Szkoda, że w Vancouver o nas nie słyszeli.

Zanim dojdę na przystanek, mijam imponujących rozmiarów kiosk, pod nim siedzi trzech pijaczków, rodem z „Rancza”. - Może się pani z nami napije? - mówi jeden z nich, uprzejmie wyciągając w moją stronę butelkę z bliżej niezidentyfikowanym trunkiem. Jego paznokcie wołają o pomstę do nieba. Uśmiecha się do mnie zachęcająco, a mi przed oczami stają wszelkie dziecięce koszmary z Gargamelem w roli głównej. Polska gościnność! Mówicie sobie, co chcecie, na brak kultury narzekać nie możemy.

W tej chwili drugi pijaczek podchodzi do parkującego kierowcy i obwieszcza w całej swej łaskawości: panie! za 2 złocisze popilnujemy - kierowca nie musiał być wyposażony w rentgen, żeby domyślać się, co się czai w kieszeniach dobroczyńcy. Ale żadna praca nie hańbi. To ja już jednak wolę mój nadjeżdżający autobus.

Zobacz także:

Agata Luśtyk OFFline profil autora

Autor: Agata Luśtyk

Napisz do autora

Artykuły (46) Galerie (0) Średnia ocen (4.69)

Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Jadwiga Kowalczyk 16.03.2010 16:00

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 58

Liryczny obrazek rodzajowy, czyli droga do pracy człowieka zmęczonego zimą, nie bardzo dobudzonego i omijającego w codziennym pędzie wielkomiejskie przeszkody...:) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Braciszewski 16.03.2010 12:53

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 58

Ból to bardzo silny czynnik decyzyjny. Ludzie kupują dużo szybciej i są skłonni zapłacić dużo więcej ,gdy odczuwają dyskomfort z powodu braku czegoś, czego pragną, lub posiadania czegoś czego nie chcą mieć. Już ty dobrze wiesz co cie boli i czego tobie tak naprawdę brakuje a czego chciałabyś się pozbyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.