Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11433 miejsce

12 godzin w kinie z "Władcą Pierścieni". Krakowska relacja

W nocy z 9 na 10 listopada fani „Władcy Pierścieni” mogli przenieść się na całe 12 godzin w świat stworzony przez J.R.R. Tolkiena.

Relację i wrażenia opiszę ze strony osoby, która miała okazję po raz pierwszy przenieść się w ten magiczny świat. Tak, przyznaję się. Nigdy wcześniej nie widziałam w całości żadnej z części. Ilekroć się za to zabierałam, moje zamiary spełzły na niczym. Kiedy dowiedziałam się, że znana Multikino organizuje w ramach znanego ENEMEF noc z „Władcą Pierścieni”, a w dodatku Wiadomości24.pl mają do rozdania wejściówki na to wydarzenie uznałam, że podejmę ostatnią próbę przebrnięcia przez tę kultową już trylogię.

Jako towarzyszki tego trudnego zadania (przecież 12 godzin w kinie to nie lada wyczyn) wybrałam dwie zagorzałe fanki Tolkiena. Uznałam, że nikt tak jak one nie będzie mnie motywował do oglądania, a przede wszystkim będzie czuwał nad moją walką ze snem.

Przed wejściem i w holu kina zebrał się spory tłum ludzi. Miałyśmy obawy jak przebiegnie akcja wpuszczania widzów na sale. Były one jednak bezpodstawne, obsługa poradziła sobie z organizacją znakomicie!

Już kilka minut po 22 na salach zapanowała cisza, a widzowie z podekscytowaniem oddali się projekcji.

Akcja wszystkich części "Władcy pierścieni" rozgrywa się wokół walki dobra ze złem. Ucieleśnieniem tego drugiego jest tutaj Sauron - władca Mordoru, który powraca po stuleciach i formuje armię orków, aby zapanować nad światem. Jednak nie uda mu się to, dopóki nie odzyska swojego dawnego Pierścienia, który niegdyś zapewniał mu potęgę i władzę.

Filmy były wyświetlane chronologicznie, a więc na wstępie zobaczyliśmy część pierwszą: „Władca pierścieni. Drużyna Pierścienia”. Jest to historia hobbita Frodo Bagginsa, który zostaje powiernikiem nadzwyczajnego Pierścienia, a jego misją jest zniszczenie go we wnętrzu Góry Zagłady. Wyrusza więc on, w towarzystwie Drużyny Pierścienia, w niebezpieczną i pełną perypetii wyprawę, ścigany przez Nazguli. Na koniec drużyna się rozpada - Frodo wraz z przyjacielem Samem odłączają się od ekspedycji i dalej samotnie zmierzają ku Górze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.