Facebook Google+ Twitter

12 kolejka Ekstraklasy. Zadyszka pierwszej trójki, Lech przegrywa

Za nami 12. kolejka piłkarskiej Ekstraklasy. Drużyny, które zajmowały przed tą kolejką pierwsze trzy miejsca w tabeli, solidarnie przegrały swoje mecze. Zwycięstwa zanotowały m.in. Legia i Wisła. Lech znalazł się w strefie spadkowej.

Zawodnik Ruchu Chorzów Gabor Straka (L) walczy o piłkę z Siergiejem Kriwicem (P) z Lecha Poznań podczas meczu polskiej ekstraklasy. / Fot. PAP/Andrzej GrygielW miniony weekend rozegrane zostały mecze dwunastej kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Tradycyjnie, nie brakowało zaskakujących rozstrzygnięć. Tej kolejki nie będą mile wspominać piłkarze drużyn, które zajmowały po 11. seriach spotkań trzy pierwsze miejsca. Wszystkie przegrały swoje mecze. Dużo lepsze nastroje zapanowały za to w szeregach m.in. Legii, Wisły oraz Ruchu Chorzów.

Piątek


Zagłębie Lubin wygrało z łódzkim Widzewem, po kapitalnym golu Dawida Plizgi. Mimo to, gospodarze nie zachwycili w tym spotkaniu, a kibice przez większą cześć meczu dawali wyraz swojego niezadowolenia z postawy "Miedziowych" w obecnym sezonie, a zwłaszcza w niedawnym meczu ze Śląskiem Wrocław. Po tym spotkaniu w mediach pojawiła się plotka o zwolnieniu trenera Łodzian - Andrzeja Kretka. Włodarze beniaminka stanowczo jednak zaprzeczyli tym doniesieniom.

Tymczasem Cracovia była o włos od wywalczenia punktu w meczu z lokalnym rywalem-Wisłą. Biorąc pod uwagę dotychczasowy dorobek punktowy, dla Pasów każde oczko wydaje się być na wagę złota, a punkt zdobyty w derbach Krakowa zawsze cieszy podwójnie. Wisła jednak zagrała do końca i w 94. minucie (!) były gwiazdor Ajaxu Amsterdam, Nourdin Boukhari, zdobył bramkę dla Wisły. Ładną asystą popisał się Andraz Kirm.

Nie widzieli tego jednak kibice przyjezdnych, albowiem po "poznańskich" wydarzeniach sprzed tygodnia, mieli oni zakaz uczestnictwa w meczu wyjazdowym swojej drużyny. Sytuacja Cracovii staje się powoli dramatyczna. "Craxa" na 36 możliwych do zdobycia punktów, wywalczyła ... 4. Wisła z kolei, choć wciąż nie zachwyca, sukcesywnie gromadzi oczka i gdyby nie wysoka porażka przed tygodniem w Poznaniu, kibice Białej Gwiazdy mogliby być coraz spokojniejsi o formę swoich ulubieńców.

Zawodnik Górnika Zabrze Michał Jonczyk (L) walczy o piłkę z Arkadiuszem Mysoną (P) z Polonii Bytom podczas meczu polskiej ekstraklasy, 6 bm. / Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Sobota


Górnik Zabrze na własnym stadionie podzielił się punktami z Polonią Bytom, mimo, że tego dnia strzelali tylko gospodarze. Michał Jonczyk dał Zabrzanom prowadzenie, ale w drugiej połowie Mariusz Magiera po zamieszaniu w polu karnym, strzelił bramkę samobójczą. Mecz ten był sentymentalną podróżą dla nowego szkoleniowca Polonii - Jana Urbana, który jako piłkarz osiągał spore sukcesy z Górnikiem.

Lider poległ w Warszawie. Legia nie okazała się zbyt gościnna dla swoich byłych piłkarzy i Kamil Grosicki oraz Marcin Burkhardt po raz trzeci w tym sezonie musieli przełknąć gorycz porażki. Zresztą Jagiellonia zrobiła w tym meczu wiele, by punkty zostały w stolicy. Strzeliła bramkę samobójczą (Andrius Skerla), kończyła mecz w dziesiątkę ("czerwień" dla Rafała Grzyba), a tuż przed końcem meczu zostawiła bramkę bez opieki (Grzegorz Sandomierski pobiegł w pole karne legionistów), co wykorzystał Jakub Rzeźniczak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

kira
  • kira
  • 09.11.2010 14:22

a tutaj artykuł o kulturze kibicowania i nie tylko http://wroclove2012.com/pl/artykul_o_wroclawiu/id_1032

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.