Facebook Google+ Twitter

12 lat więzienia za klapsa w pupę?

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-04-02 21:33

Czy za klepnięcie w pupę 11-latki można spędzić za kratkami 12 lat? Tak. Tyle grozi 33-letniemu Tadeuszowi, upośledzonemu umysłowo łodzianinowi. Mężczyzna, choć jest ubezwłasnowolniony, został przesłuchany bez obecności opiekuna i bez niezbędnych badań.

Łódzcy prokuratorzy chcieli być hiperpoprawni. Oskarżyli o pedofilię niepełnosprawnego umysłowo mężczyznę za klapsa, którego w sklepie dał 11-latce. Tadeusz jest wyjątkowo wrażliwym człowiekiem, ma duszę romantyka. Uwielbia obserwować chmury sunące po niebie, pięknie wycina z papieru kwiaty, serca, domy i drzewa. Nie ma pojęcia, co go czeka 5 kwietnia. Ufa ludziom, łatwo go skrzywdzić.

Sąd nad Tadkiem

Zarzuty o pedofilię postawiono mu już następnego dnia. Prokuratorzy i policja wykazali się w tej sprawie wyjątkową gorliwością. Tadeusz stanie przed sądem w Wielki Czwartek, 5 kwietnia.
W sklepie, na oczach klientów, klepnął w pupę dziewczynkę. Mała poskarżyła się ojcu, a ten zaalarmował policję. Funkcjonariusze dopadli Tadka w mieszkaniu w centrum Łodzi, zakuli w kajdanki. Noc spędził w celi. Podczas przesłuchania adwokat z urzędu namawiał go, żeby się przyznał, to dostanie niski wyrok. Niepełnosprawność Tadka polega m.in. na tym, że prawie na wszystkie pytania odpowiada „tak”. Kiwnąłby głową, nawet gdyby zapytać go czy zabił Kennedy’ego. Dotarliśmy do akt. Zdaniem prokuratora, pedofilia 33-letniego Tadeusza polega na doprowadzeniu 11-letniej dziewczynki do „poddania się innej czynności seksualnej”. Czyli dokładnie na czym? Z akt wynika, że na dwukrotnym klepnięciu w pośladki i głaskaniu po plecach.

Tadek być może już odsiadywałby wyrok, gdyby nie opiekunowie z łódzkiej Fundacji Jaś i Małgosia, do której uczęszcza na terapię. Wynajęli mu adwokata. – Tadek przesłuchiwany w prokuraturze przyznał się do dotknięcia dziewczynki, a w rozmowie z opiekunami twierdził, że tego nie zrobił. Nie wiadomo, czy w ogóle kojarzy, czego wszyscy od niego chcą – mówi mec. Jarosław Szczepaniak.

Prof. Zbigniew Lew Starowicz jest zszokowany podejściem policji i prokuratury do Tadeusza. – Trzeba zachować proporcje, przykładać właściwą miarę do osób. Niepełnosprawni umysłowo, poklepując i głaszcząc innych, wyrażają sympatię do nich, żywiołową radość życia. Najpewniej łódzkiej prokuraturze chodziło tu o tak zwane szybkie zwycięstwo statystyczne. Nie neguję, że pedofilia jest złem, ale nie można przesadzać. Dr Piotr Kładoczny, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, już zapowiedział, że przyjrzy się sprawie. Zamierza przysłać przedstawiciela Fundacji na czwartkową rozprawę. – Przestępstwo pedofilii należy do kategorii przestępstw umyślnych, trzeba więc wpierw rozumieć, na czym polega, i mieć zamiar jego popełnienia. Mam poważne wątpliwości, czy o „działaniu z zamiarem” można mówić w przypadku osoby ubezwłasnowolnionej – mówi.

Poseł Katarzyna Piekarska z Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka obiecała zainteresować prokuratora generalnego pochopnymi działaniami łódzkiej prokuratury. – W przypadku pana Tadeusza aparat państwowy zademonstrował siłę w stosunku do osoby nie- potrafiącej się bronić – podkreśla. Edyta Żyła z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości potwierdziła, że Zbigniew Ziobro gotów jest zapoznać się z aktami sprawy Tadka. Nie wykluczyła, że minister poprosi o protokoły z jego przesłuchania. Czy łódzka policja i prokuratura mają choć cień wątpliwości, czy nie zachowały się nadgorliwie? Podinp. Mirosław Micor tłumaczy: – Gdybyśmy nie zadziałali, oskarżono by nas o zlekceważenie sprawy – ucina.

Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, też ma dobre samopoczucie. Twierdzi, że można przesłuchiwać osobę ubezwłasnowolnioną bez jej opiekuna. Dodaje, że podczas rozmowy prokuratora z Tadkiem był obecny psycholog, a później, po postawieniu zarzutów, biegli psychiatrzy zbadali podejrzanego. Wypowiadali się na temat poczytalności, a nie skłonności do pedofilii.

– Gdyby biegli stwierdzili, że pan Tadeusz jest całkowicie niepoczytalny, sprawa byłaby umorzona – tłumaczy prok. Kopania. – Tymczasem orzekli, że ma w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznawania własnych czynów i kierowania swym postępowaniem. Oznacza to, że może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Dr Kładoczny nie może pogodzić się z takim podejściem do sprawy. – Przepisy dotyczące przesłuchań osób upośledzonych są wadliwe, a przykład Tadeusza pokazuje, że jak najszybciej trzeba je zmienić – mówi.

Magdalena Hodak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.