Facebook Google+ Twitter

12 Wroclaw Industrial Festival!

Święto fanów muzyki industrialnej już za kilka dni - festiwal potrwa od 7 do 9 listopada.

 / Fot. Materiały prasoweRóżnie mogą potoczyć się losy nurtów, prądów i estetyk muzycznych. Czasami w naturalny sposób one wymierają – najczęściej wtedy, kiedy to ich przedstawiciele, nie zważając na realia i ducha nowych czasów, stawiają na pierwszym miejscu purytańską wręcz czystość gatunkową. Takie nurty, o ile ich niedobitki jeszcze istnieją, kostnieją estetycznie i są skazane na los epigonów pożerających własny ogon. Czasami jednak ich historia nie kończy się szybko, a wręcz przeciwnie – zarówno krytycy, jak i publiczność dostrzegają tkwiący w nich potencjał z szansą na długą i owocną przyszłość. Tak dzieje się najczęściej wtedy, kiedy dana stylistyka ewoluuje, nie trzyma się kurczowo pierwotnych dogmatów i założeń, kiedy wchodzi w mariaż z innymi muzycznymi prądami, szeroko się na nie otwierając. Dzięki temu powstają nowe, eklektyczne formy gatunkowe, które cechuje szczerość oryginału i świeżość nowych, zapożyczonych lub przejętych elementów. Tegoroczna, dwunasta już edycja Wrocław Industrial Festival, jednej z najważniejszych tego typu imprez na świecie, dobitnie pokazuje, że kultura industrialna nie zamknęła się w sobie, ale nadal żyje i zmienia się, dostosowując się do nowych czasów, nowej publiczności i nowych technologii. Tak jak inne ważne nie-mainstreamowe estetyki zrodzone i rozwijające się w latach 70-tych XX wieku – krautrock, post-punk czy szeroko pojmowana muzyka elektroniczna – industrial wciąż udowadnia swoją żywotność i możliwości dalszego rozwoju. Po raz kolejny przyjadą do Wrocławia artyści, którzy współtworzyli kulturę industrialną, obok nich pojawią się jej reformatorzy, a wspierać ich będą nowe, młode projekty, które zadziwiają swoją świeżością i kreatywną odwagą.

Praktycznie każdy z zaproszonych na festiwal projektów zaprezentuje swoją własną wizję muzyki industrialnej i postindustrialnej. Gwiazdą tegorocznej edycji Wrocław Industrial Festival będzie brytyjska formacja Wire – jeden z najważniejszych zespołów punkowej i post-punkowej rewolucji, który nigdy nie stronił od eksperymentowania i często romansował z przeróżnymi estetykami – między innymi z industrialną. Obok nich na scenie pojawi się również pochodzący z Wielkiej Brytanii projekt In The Nursery, grający atmosferyczną, czerpiącą z dorobku neoklasycyzmu muzycznego wersję industrialu. Towarzyszyć im będzie też angielska grupa Contrastate, która od lat 80-tych wciąż prezentuje nowatorskie podejście do elektronicznego eksperymentu. Włochy będzie reprezentować Bad Sector – projekt prezentujący wysoce intelektualną wersją ambientu, wykreowaną za pomocą najnowszych zdobyczy techniki. Z Belgii przyjadą dwa projekty, oba personalnie powiązane z legendą body music, Frontem 242: syntezatorowy Underviewer, którego członkowie stworzyli potem Front 242, i Nothing But Noise – projekt poboczny Frontu, kontynuujący elektroniczną rewolucję z lat 70-tych XX wieku. Uwspółcześnione wersje post-punka i synthpopu pokażą Szwedzi z Agent Side Grinder i Austriacy z Collapsing New People. Nowe wizje ekstremalnego power electronics zaprezentują pionierski dla gatunku, brytyjski projekt Consumer Electronics oraz szwedzki IRM. Oppenheimer Mk II, austriacko-angielska formacja złożona z muzyków zasłużonych zespołów Oppenheimer Analysis i Konstruktivists również zaskoczy swoją nową wersją synthowej muzyki. Francuscy nowatorzy z Aluk Todolo udowodnią, że można z powodzeniem połączyć tak pozornie obce sobie estetyki, jak krautrock i black metalem. Również do krautrockowej tradycji – a obok tego do muzycznego eklektyzmu w ogóle – odwoła się niemiecka formacja Mercydesign, a świeże, konceptualne spojrzenie na noise, ambient i sound-art zaproponuje berliński Anemone Tube. Również niemiecki Spherical Disrupted pokaże, jak można łączyć industrialne gatunki z IDM. Do tej stylistyki odwoła się również polska formacja C.H. District. Zresztą bardzo silna w tym roku na festiwalu rodzima reprezentacja ukaże skrajnie odmienne podejścia do industrialnych korzeni: neopsychodeliczny Mirt wskaże, w którym miejscu cisza styka się z dźwiękiem; Komora A odsłoni przed słuchaczami najbardziej eksperymentalną wersję ambientu, a jego najmroczniejsze oblicze zaprezentuje śląski projekt Dead Factory; dadaistyczno-plądrofoniczne Monopium zaskoczy wielością wykorzystywanych w swojej twórczości stylistyk, a polską część programu zamknie występ legendarnej formacji Szelest Spadających Papierków, jednego z najważniejszych zespołów wpływowej Trójmiejskiej Sceny Alternatywnej z lat 80-tych XX wieku.

Powołany do życia w 2001 roku przez Macieja Fretta i Arkadiusza Bagińskiego, artystów związanych z multimedialną formacją Job Karma, Wrocław Industrial Festiwal wciąż pozostaje jednym z najważniejszych dla muzyki industrialnej miejscem spotkań, nieocenioną platformą wymiany doświadczeń dla artystów i fanów z całego świata, w końcu – co być może najważniejsze – wyjątkowym wydarzeniem kulturalnym, co roku zadziwiającym swoją różnorodnością.

Zgodnie z wieloletnią tradycją festiwal odbywa się w różnych lokalizacjach, z głównymi koncertami w klimatycznej Sali Gotyckiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.