Pozycja materiału w rankingach:
Już dziś polska premiera nowego filmu Martina Scorsese, w którym bohaterowie balansują na granicy prawdy i snu, zacierają się granice między dobrem i złem, zaś sama wyspa tajemnic dryfuje między hollywoodzkim kiczem a prawdziwym arcydziełem.
Lata pięćdziesiąte, szpital psychiatryczny usytuowany na jednej z malowniczych, bostońskich wysp. Z zakładu w nadzwyczaj tajemniczych okolicznościach znika kobieta. Śledztwo zostaje powierzone byłym marines - Teddowi Danielsowi (Leonardo DiCaprio) i Chuckowi Aule'owi (Mark Ruffalo). Jednak ani pacjenci, ani personel zbytnio nie kwapią się do pomocy w rozwiązaniu zagadki. Co gorsza - powracają koszmary z przeszłości, huragan zrywa łączność ze światem zewnętrznym, a psychotropy uniemożliwiają powrót do normalności.Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.57)
Wiek: 24 | Miejscowość: Tel Aviv | Kraj: Izrael
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 13.02.2012 00:01
Trzeba pamiętać, że uwagi Joanny Pachli wynikają ze szczerego serca. Zresztą jak wielu tu na "W24". Dlatego tutaj jestem. No, ale że od czasu do czasu ktoś nie wytrzymuje emocjonalnie? Napisałem na mojej tablicy motto: "Panta rhei" - "Wszystko płynie" (Heraklit z Efezu).
Monika Sztyber 27.03.2010 13:30
Recenzja mi się podoba, bo widać, że wiesz, o czym piszesz.
Co do grozy: uważam, iż rewelacyjna i świetnie dopasowana do poszczególnych scen muzyka, kolorystyka zdjęć itp. nadają filmowi niesamowity charakter i faktycznie mogą budować nastrój grozy, jeśli ktoś jest na takie rzeczy wrażliwy. Mnie osobiście to nie rusza... Film bardzo mi się podobał, ale nie uważałam go za straszny. Dla mnie był to raczej interesujący thriller i film psychologiczny w jednym. Sceny holokaustu, o których wspomniałaś, zrobiły na mnie podobne wrażenie - uważam, iż są trochę sztuczne i niepotrzebnie wpleciono je w ten film.
Najogólniej mówiąc, film bardzo mi się podobał. Uważam, iż jest dość mocno przewidywalny (nie wiem, jak odbierają go inni, ale ja przewidziałam końcówkę mniej więcej w połowie), lecz mimo to polecam jego obejrzenie. Lubię filmy, które choć trochę zmuszają do myślenia, a ten niewątpliwie zmusza do zastanowienia się nad kondycją ludzkiej psychiki i kruchością ludzkiego umysłu.
Josef Kurka 27.03.2010 11:34
Redaktor Naczelny link Tomasz Kowalski cenzuruje artykuły. Jak za PRL-u Albo nie podoba mu się moje nazwisko.
Wczoraj wysłałam artykuł, którego publikacji odmówiono. Oto on:
Pierwsze oficjalne "Dni Cipki" Były nieoficjalne?
Jak podaje GW oraz TVP Info, od 9 do 11 kwietnia organizacja feministyczna UFA organizuje Dni Cipki. Zaplanowano liczne warsztaty, wystawy i spotkania dla kobiet. Wszystko po to, by „odczarować słowo cipka”.
UFA jest otwartą kobieco-queerową centrą kulturalno-społeczną non-profit, działającą na zasadach niehierarchicznych, prowadzoną przez kolektyw wolontariuszek_szy i utrzymywaną z grantów i dotacji.
Tak przynajmniej twierdzą na swojej stronie www. http://www.u-f-a.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=74&Itemid=36
Tamże znajdziemy pełny program i zamysł zorganizowania Dni Cipki.
Cytuję:
"Boyówki Feministyczne i UFA zapraszają na pierwsze oficjalne Dni Cipki! Od 9 do 11 kwietnia w Obiekcie Znalezionym i UFIE!
Naszym celem jest odczarowanie słowa 'cipka', wspólne poszukanie innych określeń i sposobów mówienia o kobiecej cielesności, które nie miałyby wydźwięku naukowo-medycznego lub wulgarnego, a także podkreślenie radosnych i pozytywnych aspektów seksualności kobiet.
Ponadto chcemy poruszyć problematykę: kobiecej świadomości własnego ciała, zwłaszcza w odniesieniu do sfery intymnej, postrzegania kobiecego ciała w powszechnym odbiorze społecznym,
tabu wokół kobiecych narządów płciowych. Spodziewajcie się wielu atrakcji z cipką w tle i nie tylko:
9.04 (piątek) gra wstępna w UFIE: wernisaż projektów Agnieszki Dellfiny, Beaty Sosnowskiej, Marty Zdulskiej i innych, performens grupy 'Teraz Poliż'
10.04 (sobota) dzień cipki w Obiekcie Znalezionym: warsztaty dla dziewczynek, tworzenie szablonów na koszulki i znaczków, promocja książek Wydawnictwa Czarna Owca ('Wielka Księga Cipek' i 'Kobieca ejakulacja i punkt G'), interaktywna instalacja 'a ty jak na nią mówisz?' oraz film 'Monologi waginy', pokaz filmu 'Petals. A journey into self discovery' Becka Peacocka wraz z dyskusją z udziałem zaproszonych gościń (Alicja Długołęcka, Anna Zdrojewska), pokaz mody inspirowany kobiecą seksualnością, cipkowe gadżety, ubrania, smakołyki i drinki oraz niespodzianki! afterparty 'greatest hits... remixed' double trouble vs siostry
11.04 (niedziela) schodzimy głębiej w UFIE: warsztaty waginalne z Alicją Długołęcką, warsztaty plastyczne z Beatą Sosnowską, warsztaty performensu z Moniką Rak i Agnieszką Małgowską (Damski Tandem Twórczy), 'pogaduszki pochwy' – czytanie polskich monologów waginy, 'wagina wielkiej bogini' - spotkanie z Agnieszką Kraską i Ewą Bury, filmy, wystawa, rozmowa w kręgu
a na deser w sobotę 17.04 impreza Vagina Fabulosa w Śnie Pszczoły!"
Nie zapraszam szczególnie. Odnotowuję gwoli dziennikarskiej powinności. Może mnie to trochę interesuje. A Was? Poczytajcie więcej na: http://dnicipki.blogspot.com/
Lesław Adamczyk 27.03.2010 10:06
Jeżeli uważasz tak jak ja :Kliknij gwiazdkę, bo to najsympatyczniejszy komentarz dla autora lub napisz, sfotografuj lepiej.
Natalia Makselon 26.03.2010 23:37
Wielkie dzięki zarówno za opinię odnośnie samej recenzji, jak i za bardzo cenną uwagę. Dobrze wiedzieć, że "Scorsese" się nie odmienia, a i mała powtórka ze stawiania apostrofów się przydała.
Pozdrawiam serdecznie :)
Joanna Pachla 26.03.2010 21:01
Bardzo dobra recenzja, Natalio. Jedna tylko uwaga:
używasz form (kogo, czego?) Scorsese'a i Scorsesa, co - po pierwsze - jest błędne, po drugie - niekonsekwentne. Prawidłowa wersja to Scorsese, to nazwisko się nie odmienia. A więc: czyj film widziałam? Film Martina Scorsese.
Co do Quentina: Quentinowi, a nie Quentin'owi.
Ale i tak 5 i wielki brawa. ;)
Częstochowskie juwenalia 2012. Koncert zespołów Mr Zoob i IRA
(odsłon: +657)