Kiedyś obudziłem się i zobaczyłem, ze Polska stała się krajem demokratycznym i pełnym tolerancji dla każdego żyjącego człowieka.
Nie
było w niej wyzysku człowieka przez człowieka, kapłani różnych religii
współpracowali ze sobą dla dobra ludzkości, a żaden z nich nie usiłował
uzurpować sobie prawa do głoszenia prawdy absolutnej.
I wtedy właśnie obudziłem się po
raz drugi. Tym razem naprawdę. Zanim przetarłem oczy i w łazience wyplułem
resztki pasty do zębów, przez chwilę miałem jeszcze nadzieję, że to
wszystko w jakimś stopniu może okazać się prawdą. Że tacy idealiści, jak
ja, mają prawo do swoich prywatnych marzeń. Dzisiaj, kiedy czytam po raz
kolejny gdzieś w sieci, że żyję w kraju prawa i sprawiedliwości, kraju, w
którym lewicowy rząd dąży do poprawy sytuacji każdego obywatela, i w
którym każdy ma prawo do godnego życia, to nie wiem czy śmiać się, czy
płakać. Zobacz także:
Artykuły
(52)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.69)
Wiek: 35 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz,fotograf, duchowny i polityk. Mieszanka wybuchowa.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Łukaszewski 17.12.2006 20:18
Brawo Szymonie. Czas przestać udawać, że w Polsce jest coraz lepiej w sferze wolności jednostki. Powszechny zamordyzm i propagowanie jedynych słusznych wartości musi spotkać się ze zdecydowanym sprzeciwem myślącej części społeczeństwa. Gdzie podziało się człowieczeństwo i liberalizm Oczywiście plus i czekam na następne teksty.
Piotr Czarny 14.12.2006 15:12
Szymonie, szanuję Twoje problemy i poglądy, chociaż ich nie podzielam. Taką postawę, o ile mi wiadomo, nazywa się tolerancją.
Bardzo mi nie odpowiada sytuacja, w której stawiasz się w roli samozwańczego papierka lakmusowego w naszym społeczeństwie. Normalność rozumiesz jako całkowite i zupełne przyjęcie wartości lewicowych, a to jest trochę naciągane. Większość tez można łatwo obalić (w wolnym państwie KAŻDY może sobie wykupić billboard, o ile ma pieniądze), ale nie o to mi chodzi.
Ogólnie rzecz biorąc, artykuł odbieram w ten sposób: bohater podchodzi do jakiejś zbiorowości. Wytyka im negatywne cechy, podkreśla swoją odrębność i narzuca swoje zasady. Po czym, ze zdziwieniem zauważa, że ci ludzie nie chcą go za przewodnika, więc dochodzi do wniosku, że postawi ich przed faktem dokonanym.
Nie mam zadnego problemu z ludzmi innymi ode mnie, ale moim zdaniem, w ten sposob nie poprawisz ich (Waszej) sytuacji.
Aleksandra Solarewicz 14.12.2006 13:52
Tolerancja to nie jest akceptacja.
Aleksander Mika 13.12.2006 02:16
Mocny, odważny tekst. Przykuwa uwagę i trudno pozostać obojętnym. Szkoda tylko, że nie jest obiektywny.
Agnieszka Wasztyl 12.12.2006 15:29
Calkowity brak kultury. Az sie dziwie ze redakcja to puscila....
Autor usunął profil 11.12.2006 16:17
Moim zdaniem najistotniejszą rzeczą, nada jaką powinniśmy pracować, jest szacunek dla drugiego człowieka. Bez znaczenia jakiej jest orientacji seksualnej, jakie rasy, z jakiego rodu czy jaki stan reprezentuje. I ja staram się darzyć szacunkiem, starać się zrozumieć.
Nie wiem jednak jakie są Twoje, Szymonie, normy. PRzykro mi, gdy czytam, że Ty jedynie obdzielasz nienawiścią ludzi, ktorzy myślą inaczej niż Ty. Chcesz być lepszy, a tak naprawdę jesteś taki sam. Nie widzę w Twojej "normalnej" Polsce nic lepszego, nic bardziej wartościowego, bo nie wybiegasz poza dobro własne. Oczywiście moim skromnym zdaniem.
Michał Giergielewicz 11.12.2006 09:13
A ja to po prostu dam plusa. Za dobry tekst. Można się nie zgadzać, można polemizować i w sumie o to chodzi! Bo łatwo jest pisać oczywistości i zgarniać pochwały. Znacznie ciężej jest stanąć "w poprzek" nurtu...
Mir Nalezińskí 10.12.2006 23:22
Szymonie - czytam Twoj życiorys i widzę, że urodzileś się 2 miesiące po moim ślubie. Młody jesteś...
Przemysław Styrna 10.12.2006 22:58
Może nie jest to temat do rozważań religijnych;/ Sorry w ogóle, że to poruszyłem, ale trochę emocji wzbudził we mnie ten tekst. Pozdrawiam autora, który osiągnął zamierzony cel ... tekst miał wywołać dyskusję, a skoro się to udało to wielkie gratulacje.