Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Adwokat z urzędu. Dobrodziejstwo, czy pańszczyzna?
1910 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 158pkt

Oceń:

Adwokat z urzędu. Dobrodziejstwo, czy pańszczyzna?


Osoby, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej, mogą ubiegać się o zwolnienie z kosztów sądowych oraz ustanowienie adwokata z urzędu.

Dwa razy znajdowałem się w takiej sytuacji i wystąpiłem o ustanowienie adwokata z urzędu. Pierwszy raz, gdy odwoływałem się od rozwiązania ze mną umowy o pracę i odszkodowanie, drugi gdy występowałem o ustalenie, że żądana ode mnie należność nie istnieje.

W obu przypadkach sąd ustanowił mi adwokata z urzędu. W obu wypadkach Sąd (Izba Adwokacka) podał mi tylko nazwisko i adres adwokata, bez telefonu i godzin przyjęć.

W pierwszym przypadku musiałem wystąpić listownie o spotkanie, na którym jednak okazało się, że adwokat nie miał jeszcze czasu zapoznać się ze sprawą. Zresztą w tym trwającym ponad trzy lata procesie, adwokat wystąpił do sądu z jednym tylko pismem procesowym, do którego podkładkę zresztą sam przygotowałem (chociaż w tym czasie ja wystąpiłem z 4 pismami procesowymi), był osobiście tylko na pierwszej rozprawie, a gdy zaczęło się przesłuchiwanie świadków, przysyłał na rozprawy niezorientowanych w sprawie ludzi, których jedyną czynnością na rozprawach było ręczne spisywanie przebiegu rozprawy. W tej sytuacji pytania świadkom musiałem zadawać sam.

Przez te trzy lata procesu, adwokat nie zapoznał się na tyle ze sprawą, żeby podpowiedzieć mi, że podlegam ochronie z ustawy o związkach zawodowych, jako przewodniczący Rady Nadzorczej, i zakład nie mógł rozwiązać ze mną umowy o pracę, bezpośrednio po ustaniu funkcji. Gdybym sam się tego nie doczytał, ani sąd, ani adwokat nie poinformowaliby mnie o tym. Powołanie się na Ustawę o Związkach zawodowych przyspieszyło działanie sądu i wkrótce zapadł korzystny wyrok. Okazało się, że adwokat z urzędu, ze względu na złożoność sprawy i długotrwałe procedury, wystąpił o wynagrodzenie porównywalne z moim odszkodowaniem.

Zobacz także:

Zdzisław, Wincenty Sadowski OFFline profil autora

Autor: Zdzisław, Wincenty Sadowski

Napisz do autora

Artykuły (213) Galerie (9) Średnia ocen (4.78)

Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska

O mnie: Jako dziennikarz obywatelski pisałem teksty do Głosu i Kuriera Szczecińskiego

Ostatnie artykuły autora:

2 miejsce

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Danuta Muszyńska 15.05.2010 00:09

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 60

No cóż tak to jest - adwokat z Urzędu zazwyczaj przekazuje sprawę aplikantowi, który akurat u niego robi aplikację i tak naprawdę to zależy - czy trafisz na aplikanta, który ma serce do tej pracy, czy też trafisz na kogoś, kto tylko chce zrobić szybko aplikację a niekoniecznie przy tym uczyć się i drążyć różne meandry prawnicze i kazusy... W swoim , dość bliskim, otoczeniu miałam do czynienia i z jednymi, i z drugimi - jeśli masz szczęście mieć aplikanta, który naprawdę chce temat podrążyć to wykopie dla Ciebie spod ziemii wyroki TK, uzasadnienia Sądu Najwyższego, w przypadku jakichś luk w prawie, czy najdrobniejsze przecinki w np Kodeksie Cywilnym, ale jak trafisz na ten drugi typ - radź sobie sam, co więcej - wymuszaj, by np na rozprawie o coś zapytał a najlepiej pytaj sam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 14.05.2010 23:41

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 71

i tutaj Pani Barbara trafiła w sedno. Kiedyś w biurze u odwokata wyraziłem się podobnie. Pyszni niesamowicie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 14.05.2010 15:33

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 73

to zasadnicza różnica - niezorientowany w sprawie człowiek- bez pełnomocnictwa, a co innego zgodnie z nomenklaturą substytut- najcześciel aplikant adwokacki.
Szczerze mówiąc, wbrew pozorom substyt - aplikant - jest dobrodziejstwem, angażuje się, zależy mu aby się wykazać i błysnąć, gdy tymczasem adwokat ma dość często głowę zaprzątniętą "grubymi sprawami ".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdzisław, Wincenty Sadowski 14.05.2010 14:36

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 75

"przysyłał na rozprawy niezorientowanych w sprawie ludzi". W orginale było zgodnie z monoklaturą sądową "substytutów".

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.