Pozycja materiału w rankingach:
Wycie syren było słychać przez cały wtorek. Tej nocy wielu mieszkańców nie poszło spać, choć myśleli, że powódź ich nie dotknie.

Wycie syren można było słyszeć przez cały wtorek. Tej nocy wielu mieszkańców nie mogło spać: Znów jadą na most Dębnicki - myśleli, przewracając się na drugi bok i śpiąc dalej. Myśleli, że powódź ich nie dotknie, bo przecież w 1997 roku było spokojnie. Wszystkich na nogi postawił męski, donośny głos, który przerwał bardzo wczesny poranek na Koszykarskiej: Ludzie, powódź! Uciekajcie!. Żart? Nie. Zbyt makabryczny. Irena na razie tylko lekko zaniepokojona poszła do kuchni obejrzeć co dzieje się przed blokiem. Chciała zapalić światło - nie było prądu. Ogrzewania ani ciepłej wody nie mieli już od wczoraj; wcześniej nawet nie pomyślała, że to z powodu wylewającej Wisły.Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.43)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 22.05.2010 10:18
Tak trzymać! Musiałem to jeszcze raz przeczytać, szukając "dziury w całym".
Joanna Lidwin 21.05.2010 20:59
Dziękuję za ciepłe słowa. Jestem na etapie oswajania się z serwisem, cieszę się z tak miłego przyjęcia ;)
Tomasz Osuch 21.05.2010 18:20
staram sie nie oceniac, ale to naprawde swietny material. 5, brawo!
Andrzej Szelbracikowski 21.05.2010 17:44
Interesujący, piękny Styl literacki - jak pisać - o strasznym katakliźmie...życzę dalszych sukcesów ; )) Pozdrawiam
Marcin Kowol 21.05.2010 15:47
IMHO bardzo dobrze napisany tekst. Nieco warsztatowych potknięć, jak kolokwializmy, składam na karb przejęcia i zmęczenia.
Niezły debiut, plus i trzymam kciuki za dalszą pisaninę. :)
Dawid Serafin 21.05.2010 14:47
Powiedziałbym, też, że wielu mieszkańców Krakowa przypomniało sobie o tym, że w ogóle przez miasto przepływa rzeka. A jeszcze trzy dni przed wylaniem Wisły na TVP Kraków miejscowi politycy zastanawiali się, co trzeba zrobić, aby ludzie chętniej spędzali czas na bulwarach wiślanych itd.
Co do samej odpowiedzialności do wałów. Faktycznie nie ma jasno określonych przepisów (przynajmniej się do takich nie dokonałem) co do utrzymania wałów. Nie potrzebnie politycy zaczęli się przerzucać odpowiedzialnością. I można powiedzieć, że przyjaźń Majchrowski-Kracik popłynęła wraz z wodą.
Nagroda tygodnia. Redakcja wybrała najlepszy materiał!
(odsłon: +977)