Facebook Google+ Twitter

„13 zimowych dni”

„13 Zimowych dni” to tytuł wystawy fotograficznej Anny Plewki. Ekspozycję w dniach 4 -13 lipca można było oglądać w łódzkiej Galerii-Sklepie Sztuka na Sztuki.

Praca Anny Plewki / Fot. Mirosława Kasowska Na prezentację składało się 17 monochromatycznych fotogramów wykonanych zimą. Wyeksponowane latem na białych ścianach galerii prezentowały się urokliwie i spełniały podwójną rolę. Były sentymentalną podróżą do zimowych miesięcy i jednocześnie, wraz z wnętrzem galerii, chłodziły zwiedzających. Ściany chłodziły ciało, a duszę kadry ukazujące zimowy polski krajobraz.

Składały się na niego zaśnieżone pola, lasy i pojedyncze drzewa. Elementy te tworzyły czarno-biały świat w którym trudno odróżnić ranek i wieczór. Zgodnie z tym co czytaliśmy w katalogu autorka pokazała: „Świat uśpiony (...) widziany tylko częściowo, zakryty chmurami, wilgocią i mgłą. Świat (...) zaspany i odrealniony (...)”.

Praca Anny Plewki / Fot. Mirosława Kasowska W lipcu mogliśmy przypomnieć sobie jak wygląda rzeczywistość, gdy natura jest w okresie oczekiwania na swój następny występ. Gdy jest jak aktor stojący za kulisami, który nie włożył jeszcze wiosennego, zielonego kostiumu, mający dopiero wystąpić, żeby swą grą przywrócić nam nadzieję, marzenia i siły do ich realizacji.

Praca Anny Plewki / Fot. Mirosława Kasowska Zdjęcia Anny Plewki nastrajały nostalgicznie i były jak kostki lodu letnim dniem wrzucone do zbyt ciepłego napoju. Przywołując zimną porę roku kierowały myśli w stronę trudniejszej strony życia od której uciec nie sposób. Życia w którym świat pozornie jest albo biały albo czarny, a tak w istocie składa się z wielu odcieni szarości.

Praca Anny Plewki / Fot. Mirosława Kasowska Anna Plewka ukończyła Wydział Architektury Wnętrz warszawskiej Akademii sztuk Pięknych, a obecnie jest pracownikiem tego wydziału. Na zdjęciach przedstawia głównie starą architekturę, pejzaże, postacie i architekturę wnętrz.

Praca Anny Plewki / Fot. Mirosława Kasowska Do 31 lipca Galeria Sztuka na Sztuki, mieszcząca się przy ul. Piotrkowskiej 35 będzie nieczynna. Wznawia działalność 1 sierpnia. Tego dnia po południu odbędzie się wernisaż wystawy malarstwa Agnieszki Pawlickiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

1. Sens jest czysto ilustracyjno-informacyjny.
2. Tylko w jednym zdjęciu nieznacznie ucięte jest tło bez szkody dla widniejących na nim elementów. Także w tym zakresie nie zgadzam się z Twoim uogólnieniem podanym w liczbie mnogiej sugerującym, jakoby ucięte było wszystie zdjęcie tudzież większość
3. Zasygnalizowane wrażenie spadania ze ścian, z którym spotykam się po raz pierwszy, prawdopodobnie jest wynikiem fotografowania pod kątem. A fotki robione są pod kątem jak najbardziej celowo, żeby nie było najmniejszych wątpliwości, że są to zdjęcia tzw. "przefotografowane", że są to zdjęcia zdjęć. Robi się tak z oczywistych powodów prawnych.
4. Wyłapany przez Ciebie efekt spadania ma też być może jeszcze inną przyczynę. Zdjęcia z reguły wiszą dość wysoko, a ja jestem niska. Zwrócę na tą kwestię uwagę.
5. Zgadzam się (aczkolwiek również nie dotyczy to wszystkich przedstawionych prac) i krytykę przyjmuję jeśli chodzi o ostrość. To wynik pośpiechu, ale nie jest to wytłumaczenie. Nie mniej jednak zdjęcia są tu tylko dodatkiem do tekstu, mającym dać pojęcie o rodzaju twórczości. Nie są one ani na wystawę i nie ma potrzeby, że by miały aspiracje do zdjęć artystycznych.
6. Uważam, że lekko przesadzasz twierdząc, że nie udało Ci się ich "ni jak obejrzeć". I cieszę się, że chociaż "pozostał Ci tylko tekst". Tak samo jak cieszę się, gdy uda mi się niekiedy "tylko obejrzeć zdjęcia", które może i niekiedy nie zawierają błędów technicznych, ale za to nie tworzą spójnej całości i (delikatnie mówiąc) nie są zbyt treściwe. Lub wręcz nadają się jedynie do albumów rodzinnych. Też się czasem zastanawiam, jaki jest sens ich publikowania w serwisie informacyjnym. Ale o tym sensie decyduje redakcja i dzięki Bogu, bo inaczej mogłoby się okazać, że są dni, kiedy prawdziwie dziennikarskiego materiału, nadającego się do publikacji jest jak na lekarstwo... takie życie... takie uwarunkowania. A chętnych obejrzenia zdjęć Anny Plewki w odpowiedniej jakości odsyłam np do strony: http://www.anna.plewka.pl/
Pozdrawiam i przepraszam Parta i innych, którzy tak jak on poczuli się przez mnie "ograniczeni". Respektuję prawo wszystkich do tego, żeby przedstawiane im były jak najlepsze materiały, ale prawo to przyznaję również sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.07.2008 17:26

Zastanawiam sie, jaki jest sens publikowania TAKICH zdjec. Ja rozumiem, ze zdjecia ilustracyjne sa wazne, ale mozna sie bylo troche do nich bardziej przylozyc. Poucinane, pod katem, nieostre. Pomijajac juz bledy techniczne, to odnosze wrazenie, ze te zdjecia zaraz pospadaja ze scian. To, co wisi na scianach wyglada fantastycznie i z cala pewnoscia chcialbym zobaczyc te wystawe na zywo. Niestety - odleglosc mnie ogranicza. Moglbym przynajmniej miec namiastke wystawy, bo mamy internet. Tym razem Autorka mnie ograniczyl, bo zdjec ni jak sie obejrzec nie da. Pozostaje mi tylko tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.