Facebook Google+ Twitter

1/4 AO: Niesamowite zwroty akcji. Federer gra dalej

W przedostatnim ćwierćfinale tegorocznego Australian Open trzykrotny triumfator turnieju Roger Federer przeżywał ciężkie chwile. Ostatecznie Szwajcar wyszedł z pojedynku obronną ręką pokonując po 2,5-godzinnej walce Nikolaya Davydenkę.

 / Fot. VIVEK PRAKASH / POOL PAP/EPAMimo iż faworytem spotkania był niewątpliwie Federer, to większość kibiców oczekiwała zaciętego pojedynku, ponieważ Rosjanin znajduje się obecnie w życiowej formie. Davydenko wygrał dwa ostatnie mecze ze Szwajcarem (w tym jeden bezpośrednio przed AO w Doha) przełamując swoją wcześniejszą niemoc 12 porażek z rzędu w starciach z Federerem. To zwiastowało emocje w dzisiejszym meczu.

Od początku spotkania na Rod Laver Arena zapachniało niespodzianką. W pierwszym secie Davydenko był praktycznie bezbłędny. Bezlitośnie wykorzystywał każdy moment zawahania i błędy Federera. Dwukrotnie przełamał serwis Szwajcara i pewnie wygrał partię 6-2.

Ci którzy oczekiwali przebudzenia mistrza na początku drugiej odsłony srodze się zawiedli. Federer nadal grał niepewnie popełniając sporo niewymuszonych błędów z backhandu, co przy dalszej znakomitej dyspozycji Rosjanina zaowocowało kolejnym 'breakiem' na jego korzyść. Kluczowym momentem dla losów całego meczu okazał się gem piąty drugiego seta. Przy wyniku 3-1 dla Davydenki i serwisie Szwajcara Rosjanin miał dwie szanse na podwójne przełamanie, co w zasadzie gwarantowałoby prowadzenie 2-0 w setach. Federer jednak po raz kolejny pokazał klasę. Wyszedł z tych opresji, wygrał gema, po czym sam przełamał rywala i zdobywając 4 gemy z rzędu wyrównał stan meczu.

W czwartej partii Szwajcar poszedł za ciosem. Grał na niebotycznym wręcz poziomie, a Davydenko wyglądał na kompletnie zagubionego i zaskoczonego. Role się odwróciły. Rosjanin niepewny, co chwilę posyłał piłkę w siatkę bądź na aut, a Szwajcar konsekwentnie grał swoje i po niespełna pół godziny rozbił rywala do zera.

Można było mieć spore wątpliwości, czy Davydenko otrząśnie się po przegraniu 10 gemów z rzędu. Wykazał jednak wolę walki w czwartym secie. Mimo przewagi przełamania Federera Rosjanin nie poddał się i stawiał zacięty opór. Przy stanie 5-4, serwisie Federera i piłce meczowej, Davydenko popisał się genialnym wygrywającym returnem. Po chwili dołożył jeszcze dwie piłki i wyrównał na 5-5. Ostatnie słowo należało jednak do Szwajcara, który ostatecznie zwyciężył w secie 7-5, notując tym samym kolejny półfinał turnieju wielkoszlemowego. Widzieliśmy w tym meczu dwa oblicza mistrza. Przez blisko godzinę był kompletnie bezradny wobec świetnej gry Davydenki. Później jednak odbudował się psychicznie i pokazał charakter. W półfinale Szwajcar zmierzy się z Francuzem Jo-Wilfriedem Tsongą, który po 5 setowej walce pokonał Novaka Djokovica.

Roger Federer - Nikolay Davydenko 2-6, 6-3, 6-0, 7-5

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mnie tam nie nudzi ;) Zdecydowanie bardziej nudny jest dla mnie tenis Nadala czyli granie pt. 'przebitka na drugą stronę'. Jak to mówią kwestia gustu ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten człowiek jest nudny. No po prostu nudny i irytujący. Sampras był ciekawy mimo, że też ciągle wygrywał (no, mniej więcej).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.