Pozycja materiału w rankingach:
Jak pokazuje przykład Wrocławia, schrony można adaptować do rozmaitych aktualnych potrzeb miasta i ludzi w nim żyjących. Przestrzeń muzealna w bunkrze to jeden z pomysłów doskonałych, niestety nie zawsze betonowe bunkry są tak kreatywnie wykorzystywane.
Dzisiejsze oblicza miast zależą przede wszystkim od przeszłości, jaką mają za sobą oraz sposobu planowania i zagospodarowywania ich przestrzeni przez współczesnych architektów i urbanistów. Sporym wyzwaniem jest adaptowanie powstałej wiele lat temu architektury na dzisiejsze potrzeby mieszkańców miast. W upadłych zakładach przemysłowych i fabrykach powstają przykładowo mieszkania, tzw. lofty lub przestrzenie wystawiennicze. Jakim dzisiejszym celom mogą natomiast służyć naziemne schrony przeciwlotnicze, o grubych ścianach, pozbawione okien?
Schron przy placu Strzegomskim, zwany dzisiaj Bunkrem Strzegomskim powstał w 1942 r. Największy ze wszystkich, do tego samotnie usytuowany na placu dominuje w pewien sposób nad okoliczną zwartą zabudową mieszkaniową. Z pewnością zwraca uwagę swoją formą. Jest to budowla sześciokondygnacyjna, założona na kolistym planie, z dwoma prostokątnymi aneksami od wschodu i zachodu. Zwieńczona formą walca. Ta żelbetowa konstrukcja szkieletowa ma ściany o grubości 1.1 m a stropy 1.5 m. Wysokość bunkra to. ok 25 m.Zobacz także:
Artykuły
(26)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.81)
Wiek: 26 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Historyk sztuki i studentka Public Relations
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Jim 27.08.2010 19:47
Dopiero na zdjęciu zobaczył, że tam na plakacie (?) na schronie przy legnickiej jest napisane "jest". Bardzo ciekawe. Jak jeżdżę autem do pracy to nie zauważyłem.
Ireneusz Mosiczuk 27.08.2010 18:10
Olgo, jestem pod wrażeniem. Znam je wszystkie zarówno z jednej jak i drugiej-wewnętrznej-strony. Budzą swą konstrukcją respekt i szacunek. Dobrze się stało, że zostały wykorzystane. Wpisują się odpowiednio w miejską architekturę. Masz rację odnośnie schronu-we Wrocławiu mówimy bunkra:)-przy ul Ołbińskiej. Sądzę, że i na niego przyjdzie czas i kolej.5*
Bartłomiej Krawczyk 27.08.2010 16:40
5 . Nareszcie w Polsce zaczyna się coś dziać. Kiedyś czytałem (bodajże w Newsweek'u) o tym, że w Berlinie schrony już dawno zostały wyremontowane i przeznaczone na muzea czy inne ciekawe miejsca dla turystów.
Hammurabi 27.08.2010 12:15
Duze dzieki dla Niemcow ze tyle zrobili na zachodzie Polski, bo gdyby nie to, to bylby brod, smrod i ubostwo we Wroclawiu jak na wschodzie tego kraju za Wisla. Dobrze ze Polacy nie wszystko tutaj co niemieckie zniszczyli i zostalo cos po solidnych gospodarzach. Naszym fachowcom naleza sie tylko "podziekowania" za Kozanow.
Wojciech Arciszewski 27.08.2010 11:06
+5 bardzo ciekawy materiał. Schrony wrocławskie i tak miały szczęscie, że nie wysadzono ich zaraz po wojnie, jak to uczyniono w wiekszości niemieckich miast np.w Berlinie.
Duzym plusem schronów we Wrocławiu jest ich lokalizacja.Na pewno sa developerzy marzący o postawieniu jakis nowych banalnych budynków w ich miejscu.
Adaptacja schronów do niemilitarnych celów nie jest łatwa i prosta ( To beton i żelbeton)
.Super, że we Wrocławiu udało sie to z dwoma wielkimi schronami.
Wojtek 27.08.2010 10:52
Oby tylko ten na Ołbińskiej też był jakoś wykorzystany
Joanna Kato 27.08.2010 10:06
Czyli jednak można coś zrobić oprócz wyburzenia, super:) 5*
Ewa Szafranowicz 27.08.2010 09:49
Rewitalizacja ponad wszystko! Jestem za!
Arkadiusz Filipowski 27.08.2010 09:26
świetny tekst! Gratulacje, pozdrowienia i piąteczka oczywiście :)
Wrocławianin 27.08.2010 09:16
Super wygląda ten na Strzegomskiej i Grabiszyńskiej, a tamtych dwóch pozostałych nie znam
Czy wszyscy politycy kłamią?
(odsłon: +901)