Pozycja materiału w rankingach:
Rok temu polskie media donosiły o rosyjskim filmie, ukazującym Polaków jako żądnych krwi najeźdźców. Jaki naprawdę jest film "1612"?
Po roku od rosyjskiej premiery, do naszych kin trafi superprodukcja "1612". Film opowiada o czasach "Wielkiej Smuty", kryzysu z lat 1584-1613. Film przedstawia nam historię od momentu zabicia młodego cara Fiodora II Godunowa i jego matki. Po zabójstwie carem zostaje Dymitr Samozwaniec I. W tym momencie fabuły właściwie kończy się historia, a zaczyna fantazja. Poznajemy carównę Ksenię Godunow, która została porwana przez okrutnego, bezwzględnego i rządnego władzy polskiego hetmana (Jana Karola Chodkiewicza). Hetman żeni się z Ksenią i zmusza ją do porzucenia prawosławia. Przez ślub chce otrzymać rosyjski tron. Nikogo pewnie nie zdziwi, że Polak zakochuje się w Rosjance. Ta oczywiście nie jest zachwycona swoim losem, ale musi akceptować sytuację. W otoczeniu carówny jako niewolnik pracuje Andrejek, chłop, który wychowywał się w pobliżu carówny. To z jego strony ma nadejść ratunek. Czy chłopakowi uda się uratować Ksenię i tron? 
Zobacz także:
Artykuły
(44)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Artur Soltysiak 11.09.2008 13:20
Takimi wątkami historii moim skromnym zdaniem żywią się ci, którzy nie mają za bardzo innych osiągnięć. Ani Polska ani Rosja nie jest tu wyjątkiem w Europie. Poza tym warto zauważyć, że jedno wydarzenie z którego naród "A" jest dumny, naród "B" ukazuje jako zagładę, gwałt itp. Przykład z rodzimego podwórka: Unia Polsko-Litewska. Nie jestem zwolennikiem relatywizmu w historii, ale jestem też wrogiem szowinizmu, który w Polsce jest wszechpanujący. Dobrze, że nie na łamach Wiadomości24.
Benedykt Kowalski 05.09.2008 13:22
i to ile lat temu było;) a potem to juz tylko nas maltretowali...
Paweł Mazur 05.09.2008 12:47
Ale Polacy byli najeźdźcami Inna sprawa, ze dokonali niezmiernej rzeczy Zajeli Moskwę. I to dwa razy. Niespaloną i nie opuszczoną
Magda Grabowska 05.09.2008 12:04
Mimo wszystko uważam,że, gdyby chcieli, to mogliby stworzyć taki obraz, który obrażałby Polaków. I nie mówię tu o prawdzie historycznej.
Marek Bonarski 05.09.2008 08:21
pomijając "wyczyny" naszych wojaków o których pisze Jadwiga, Polacy odnieśli wtedy wielki sukces (osadzili między innymi "swojego" cara na rosyjskim tronie) z którego w wyniku waśni i warcholstwa nie potrafili wyciągnąć korzyści politycznych. Skutek znamy - rozbiory.
Jadwiga Kowalczyk 05.09.2008 08:00
http://www.polonica.net/co_to_byla_wielka_smuta.htm
...Jednakże w Moskwie rosła nienawiść do Polaków, przede wszystkim na tle religijnym.
Patriarcha moskiewski Hermogenes wezwał ludność do wypędzenia Polaków. W marcu 1611 r.
wybuchło powstanie przeciwko Polakom. Dowódca wojsk polskich Aleksander Gosiewski
stłumił to powstanie. Wtedy powstała wschodniorosyjska szlachta i szybko nastąpiło pospolite
ruszenie ("opołczenie"), które dotarło do Moskwy. Załoga polska schroniła się na Kremlu i w
Kitajgrodzie. Ale to pierwsze pospolite ruszenie rozpadło się na skutek walk wewnętrznych i
nie powiodło się także powstanie przeciwko Szwedom na ziemi nowogrodzkiej (1611-1612).
.... Rokowania zaś polsko-moskiewskie toczyły się w latach 1612-1616 przy mediacji Habsburgów. Rosjanie nie chcieli ani Władysława, ani unii z Polską, Habsburgowie zaś, gałęzi austriackiej, chcieli
wciągnąć i Polskę, i Rosję w wojnę przeciw Turcji. Tego samego chciał Rzym.
Kazdy ma prawo zbeletryzowac fragment swojej historii, opisac ja w powieściach lub nakręcic film.
Jakiakolwiek ocena faktów historycznych (z uzyciem zwrotów "obrazili czy nie obrazili" ) poprzez pryzmat takich produkcji mija sie z celem, ponieważ fakty pozostaja faktami. Patrz - link powyzej.
Polacy w tych wojnach doprawdy nie byli aniolami niosacymi galązki oliwne. O ile wiadomo z historii, pozwalali sobie tak, jak to bylo w obyczaju wogole - na akty wyjatkowego okrucieństwa. (Gosiewski na Kremlu).
http://www.mowiawieki.pl/drukuj.html?id_artykul=1093
Ingerencja Rzeczypospolitej w rosyjską wielką smutę zakończyła się fiaskiem – żaden cel polityczny nie został osiągnięty, udało się za to podnieść konflikt polsko-moskiewski na nowy poziom. Rosjanie zakarbowali sobie w pamięci wyczyny "polskich interwentów".
http://www.palestra.pl/index.php?go=artykul&id=1869
Polska załoga Kremla, niestety, dostroiła się do stanu panującej w Rosji anarchii. Jeden z polskich pamiętnikarzy Samuel Maskiewicz pisał „nasi tak sobie bezpiecznie (czytaj butnie) poczynali, że co się komu podobało i u największego bojarzyna, żona albo córka, brali ją gwałtem. Czym się jednak wzruszyła Moskwa bardzo, a miała czym zaprawdę”. Ruski pamiętnikarz Fiodor Szeremietiew jakby wtóruje polskiemu: „Rozwiązły żołnierz wasz nie znał miary w obelgach i zbytkach: zabrawszy wszystko, co tylko dom zawierał, złota, srebra, drogich zapasów mękami wymuszał”.
Tazbir oddaje jednak sprawiedliwość komendzie Kremla. Hetman Gosiewski w sposób okrutny powściągał bezeceństwa. Gdy jeden z jego żołnierzy strzelał do ikony Matki Boskiej, kazał mu odrąbać ręce i nogi, kadłub zaś spalić żywcem na miejscu świętokradztwa.
Benedykt Kowalski 04.09.2008 17:10
"Masz Tatarów w drogę ruszaj! Raduj Boga rzeźią w Prusach... Hej kto szlachta za Kmicicem;)"
Festiwal w Cannes 2012. Zobacz najbrzydsze kreacje gwiazd! [ZDJĘCIA]
(odsłon: +934)