Pozycja materiału w rankingach:
Taneczny spot z udziałem tancerzy znanych z programu "You Can Dance" ma za zadanie przestrzec osoby niesłyszące przed używkami, takimi jak dopalacze. Jego pomysłodawcą jest Autor W24 - Krzysztof Ostanówko.
Pomysłodawcą kampanii i autorem powstającego filmiku jest znany czytelnikom Wiadomości24.pl - Krzysztof Ostanówko, z pasją oddający się działaniom na rzecz osób niesłyszących.
Tymczasem już dziś (28 października) relację z planu zdjęciowego można było zobaczyć w programie "Dzień Dobry TVN". Zobacz także:
Artykuły
(228)
Galerie
(32)
Średnia ocen
(4.56)
Wiek: 27 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Kulturomaniak i kulturoznawca (spec. marketing kultury). Fotograf - amator. Zakochana w swoim mieście. Głodna wiedzy i wrażeń. Aktualnie na nowo odkrywam teatr. Kontakt: a.korzon@teatr-muzyczny.lodz.pl
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Anna Korzon 29.10.2010 11:19
"Np. kompletnie pominęli Państwo moje zapytanie o zasadność kierowania kampanii do danego targetu, niesłyszący nie słyną z narkomanii, a jak się chce np. sprzedać gumę antynikotynową to się nie kieruje jej reklamy do osób niepalących, bo to po postu bez sensu."
Profilaktyka zakłada, że kogoś się przed jakimś zagrożeniem ustrzeże, a nie wyleczy.
"Np. zignorowali Państwo kolejny mój argument że opis na opakowaniu dopalacza informuje że nie jest on przeznaczony do spożywania przez ludzi, więc jak ktoś kto umie czytać sam to zażywa to robi to z własnej głupoty i na własną odpowiedzialność (...)"
Młodzi ludzie zazwyczaj nie czytają, tylko wysłuchują relacji kolegów, że było fajnie. Tak samo jest z papierosami - mało kto zwraca uwagę na wielkie ostrzeżenia, które od kilku lat znajdują się na opakowaniach.
"(...) jeśli zaś tenże potem umrze to jedynie korzyść społeczna z tego będzie bo wyeliminuje się z populacji idiotę, który dzięki temu nie przekaże dalej swoich genów czy też sposobu życia w procesie wychowawczym (...)"
Gratuluję podejścia. Bardzo ludzkie. Według niego powinniśmy wymordować przestępców, większość polityków, 90% gimnazjalistów, homoseksualistów, palaczy i alkoholików. A! Jeszcze cyklistów!
"Pani Korzon dalej twierdzi że ja uważam niesłyszących za nieszczęśliwych co jest imputowaniem fałszy - pisałem "kosztem nieszczęścia innych" a nie ich "nieszczęśliwości", tj. uznałem ubytek zmysłu za nieszczęście a nie ludzi z ubytkiem za nieszczęśliwych."
Więc ubytek na zdrowiu jest nieszczęściem... Mnie też to nieszczęście spotkało - mam wadę wzroku (-5,5). I jakoś nie boli mnie fakt, że ktoś kieruje do mnie społeczne kampanie. Nie czuję się przez to wytknięta palcem.
"Pan Miszczak pisze że taniec ma dużo wspólnego z dopalaczami bo tańczący często ćpają (...)"
Jak to było? To jest "imputowaniem fałszy"! :) Pan Miszczak pisał szybko i wyszedł mu skrót myślowy. Pan dołożył do tego ideologię. Czyli działa Pan tak, jak my! :)
"(...) nie daje się w reklamach antynikotynowych palaczy"
Pokaż mi Pan taką reklamę. Nie ma reklamy antynikotynowej bez ukazania postaci palacza.
"To że szmirę ogląda dużo ludzi, nie czyni jej ambitniejszą czy bardziej przekonywującą."
Tego akurat nikt nie napisał...
Anna Korzon 29.10.2010 11:01
Niniejszym przepraszam za to, że nie "receptuję". Recypować byłabym skłonna, gdyby było co.
Tadeusz Zaj 29.10.2010 10:55
Mariusz Orłowski ma rację, zresztą nie po raz pierwszy. Trudno z nim dyskutować, nie ma kontrargumentów.
Bardzo lubię pana czytać Mariuszu. Logiką wypowiedzi i krytyczną konsekwencją leje pan miód na moją skołataną bełkotliwymi wypowiedziami duszę.
Mariusz Orłowski 29.10.2010 10:46
Anna Korzon i Jarosław Miszczak - trudno z Państwem dyskutować, bo w ogóle nie receptują Państwo wypowiedzi adwersarzy, lecą Państwo błędem konfirmacji na dno intelektu. Np. kompletnie pominęli Państwo moje zapytanie o zasadność kierowania kampanii do danego targetu, niesłyszący nie słyną z narkomanii, a jak się chce np. sprzedać gumę antynikotynową to się nie kieruje jej reklamy do osób niepalących, bo to po postu bez sensu. Np. zignorowali Państwo kolejny mój argument że opis na opakowaniu dopalacza informuje że nie jest on przeznaczony do spożywania przez ludzi, więc jak ktoś kto umie czytać sam to zażywa to robi to z własnej głupoty i na własną odpowiedzialność, jeśli zaś tenże potem umrze to jedynie korzyść społeczna z tego będzie bo wyeliminuje się z populacji idiotę, który dzięki temu nie przekaże dalej swoich genów czy też sposobu życia w procesie wychowawczym, a jak ktoś pije rozpuszczalniki, farby czy kleje to zachowuje się tak samo jak ten co żre dopalacze bo analogiczne ostrzeżenia znajdują się na tych produktach i jakoś nikt kampanii przeciwko piciu rozpuszczalników nie robi, bo wszyscy wiedzą że to bez sensu. Pani Korzon dalej twierdzi że ja uważam niesłyszących za nieszczęśliwych co jest imputowaniem fałszy - pisałem "kosztem nieszczęścia innych" a nie ich "nieszczęśliwości", tj. uznałem ubytek zmysłu za nieszczęście a nie ludzi z ubytkiem za nieszczęśliwych. Pan Miszczak pisze że taniec ma dużo wspólnego z dopalaczami bo tańczący często ćpają, więc znając podstawy funkcjonowania ludzkiej psychiki to nie tancerze powinni być w reklamie, bo nie daje się w reklamach antynikotynowych palaczy, reklamach kremów - pomarszczonych starców, a reklamach diet - grubasów jako wzorów do naśladowania, regułą autorytetu czy dowodu słuszności społecznej, daje się ich przeciwieństwa, niepalących, gładkich, smukłych, aby pokazać - to twój cel który możesz osiągnąć, takim masz być, takim możesz być (jak kupisz, jak rzucisz, jak schudniesz). Pokazanie środowiska patologicznego zwiększa patologię. To że szmirę ogląda dużo ludzi, nie czyni jej ambitniejszą czy bardziej przekonywującą.
Krzysztof Ostanówko 28.10.2010 18:33
Bardzo dziękuję.
Pan Prezydent Łodzi Tomasz Sadzyński na swoim koncie facebookowym wrzucił link do tego artykułu :)
Gratki Aniu.
Jarosław Miszczak 28.10.2010 11:05
Mariuszu,
taniec ma akurat dużo wspólnego z dopalaczami i używkami w ogóle. Wybierz się na dowolną dyskotekę to się przekonasz.
Niesłyszący chłopak, któremu udało się wystąpić w bardzo popularnym programie tanecznym może być dużym autorytetem dla innych niesłyszących. Większość ludzi zapewne uważa, że taniec nie jest dla głuchych, a on pokazał, że wprost przeciwnie. Tę 'szmirę' ogląda parę milionów osób, czy Ci się to podoba, czy nie. I właśnie dzięki temu powiązanie akcji z takim programem jest - ze względów marketingowych - bardzo sensowne.
Właśnie z tych powodów uważam pomysł za strzał w dziesiątkę.
Ostatniego Twojego zdania nie skomentuję, bo jest poniżej krytyki.
Anna Korzon 28.10.2010 08:20
Mariuszu:
- Poczekaj na spot, to zobaczysz, co ma taniec wspólnego z dopalaczami,
- Taniec przemawia do wyobraźni ludzi, m.in. dzięki takim programom jak YCD czy "Taniec z gwiazdami". Nawet jeśli ich jakość i realizacja nie przemawiają do Ciebie, weź pod uwagę, że dzięki nim Polacy polubili taniec, a to wspaniały sposób wyrażania emocji.
- Naprawdę uważasz, że niesłyszący są nieszczęśliwi??? Żyją tak jak my, choć mają wyłączony jeden zmysł. I już. Natomiast i bez niego potrafią docenić, że i do nich ktoś zwraca się bezpośrednio.
- Bardzo proszę - nie obrażaj Krzyśka i nie umniejszaj tego co robi. Nie znasz go.
Mariusz Orłowski 27.10.2010 23:04
Nie no, niedosłyszący czy niesłyszący to ma być grupa szczególnego ryzyka narażenia na uzależnianie od dopalaczy? To uwłacza tej grupie społecznej, czytać umieją a na opakowaniu każdym jest napisane że produkt nie nadaje się do spożywania przez ludzi. I jeszcze powiązanie tego z kulturą ludową, czyli szmirą "You Can Dance", to woła o pomstę do nieba (co ma taniec do dopalaczy tego się nigdy nie dowiem, może tancerze amatorzy to autorytety dla niesłyszących albo może to specjaliści od narkotyków?). Wygląda to na promowanie siebie tanim kosztem i kosztem nieszczęścia innych.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1300)