Facebook Google+ Twitter

16 godzin w kolejce, aby oddać hołd parze prezydenckiej

Aby oddać hołd zmarłej parze prezydenckiej stałam w kolejce aż 16 godzin. Nie było jednak nudno, ludzie dyskutowali i robili zdjęcia. Jedna z pań poprosiła mnie o zrobienie jej fotografii. Zastrzegła jednak: „Niech tylko uchwyci pani dobrze znicze, kolejkę i kościół.”

Trumny pary prezydenckiej w Pałacu / Fot. Mariusz MichalakO 14.23, w środę 14 kwietnia, stanęłam na końcu kolejki osób czekających na wejście do Pałacu Prezydenckiego. Sznur oczekujących zaczynał się przy Barbakanie. Ogonek zawijał kilka kółek na placu Zamkowym. Na schodach, wokół kolumny Zygmunta, siadali zmęczeni ludzie, by choć na chwilę odpocząć.

Zaczęło padać. Część osób powoli traciła siły, deszcz zniechęcał do dalszego oczekiwania. Pojawiła się chmura parasolek. Ludzie z najróżniejszych części Polski przyjeżdżają i stoją w tej gigantycznej kolejce, by choć kilka sekund popatrzeć na trumny pary prezydenckiej.
Czas na początku płynął dość szybko, ludzie rozmawiali, dyskutowali, zastanawiali się nad dalszą sytuacją w kraju.

Czytaj także:

Prezydent Obama ani kanclerz Merkel nie przylecą do Krakowa
Wejściówkę na pogrzeb prezydenta sprzedam za tysiąc złotych
Sarkofag pary prezydenckiej już gotowy
Polacy żegnają parę prezydencką w Londynie
Czuwanie przy trumnach prezydenckich w archikatedrze
Kraków na kilkanaście godzin przed uroczystościami
Wzruszające przemówienie prezydenckiego ministra
Kraków przygotowuje się do wizyty ptrezydenta


O godzinie 18.30 dowiedzieliśmy się o przerwie. Zarządzono ją do godziny 20, niektórzy ludzie, zmarznięci, zniechęceni, wycofali się z kolejki. Obok kolejki, koło 19.15 przejechał Krakowskim Przedmieściem kondukt z 30 trumnami, które dziś przybyły do kraju.

Prócz sprzedawców zniczy, flag, kwiatów i kanapek można spotkać od czasu do czasu ludzi, którzy „chętnie odsprzedadzą” swoje miejsce w kolejce za 100 zł.

Przez cały czas można było wejść do kościoła św. Anny, gdzie odprawiane są msze w intencji tragicznie zmarłych. Harcerze, policjanci, żołnierze, straż miejska czuwają nad bezpieczeństwem oczekujących na wejście do pałacu.

Kolejka się powiększała, przybywali nowi przyjezdni, chcący oddać hołd prezydentowi. Niektórzy z nich mieli stołki, na których przysiadali. Od godziny 20 kolejka trochę się poruszyła, udało mi się przesunąć spod kolumny Zygmunta pod kościół św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. Deszcz zaczął padać coraz bardziej, zrobiło się zimno. W kolejce stałam już prawie siedem godzin.

Nogi zaczęły już odmawiać posłuszeństwa, nie było gdzie usiąść, wszystkie ławki mokre, jedynym miejscem, gdzie można się schować był kościół. Jedenasta w nocy, kolejna przerwa, tym razem Pałac Prezydencki zamknięty zostaje na 3 godziny. Zostaliśmy poinformowani, że te trzy godziny są zarezerwowane dla rodziny, która nie miała jeszcze możliwości w spokoju pomodlić się nad trumnami bliskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Ja przyznam na legitymacje wszedłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Udało się „Niech tylko uchwyci pani dobrze znicze, kolejkę i kościół.”

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.04.2010 10:35

Mieszkańcy Gabonu pogrążeni w żałobie

- Składają hołd na swój sposób. Przynoszą banany - źródło : onet

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak więc jeżeli miał by ktoś możliwość zdobycia jakichkolwiek informacji, albo podać namiary na mnie (jeżeli uda się te osoby zlokalizować) kwasniewska.joanna@gmail.com tel. 600 808 123 będę dozgonnie wdzięczna. Wystarczy podać moje nazwisko i godziny w jakich z nimi rozmawiałam, że był to wtorek itp. Oni już będę wiedzieć o kogo chodzi.

i już nie zaśmiecam komentarzy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja niestety nie mam możliwości znaleźć się w Warszawie stąd też moja prośba...normalnie właśnie w pierwszej kolejności bym tak uczyniła jak mówisz Łukaszu :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

przepraszam za wcześnie się wysłało...chodzi o sprawę wywiadu ich jako osób prywatnych ale nadal policjantów, nadawali się oni idealnie do materiału jaki potrzebuje zebrać, dość dłuższą chwilę rozmawialiśmy jednak w momencie zrobiło się koło bramy małe zamieszanie więc nie zdążyłam wziąć namiarów na nich...stąd mój apel o pomoc, może ktoś był w ten dzień w tych godzinach przy tej bramie i mniej więcej kojarzy ich z wyglądu itp. są to młode osoby, jeden z nich ma 24 lata (urodzony 5 stycznia 1986) i z tego co sobie przypominam, kolejny z nich miał na imię Marek, jednak są to tylko niewielkie informacje jakie posiadam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, nie nic z tych rzeczy, chodzi bardziej o sprawę prywatną dla nich, dla mnie po części służbową...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze też to wiem stąd moje ubogie informacje na ten temat...ale nie tracę nadziei, że uda się ich odnaleźć :) Oni znają moje nazwisko ale nie wiem kompletnie jak ich szukać...a sprawa jest bardzo pilna więc pytam i proszę o pomoc gdzie tylko mogę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajnie napisane ! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Piasecznie droga Pani stacjonuje większość policji z Warszawy, gdyż tam mają ośrodek szkoleniowy:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.